Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.
-
Liczba zawartości
198 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Typ Konta
Premium
Zawartość dodana przez v.vacat
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Po krótkiej przerwie znowu mam przyjemność gościć Was w swoim autorskim cyklu wywiadów – „Kobietki”. W związku z bardzo dobrym odbiorem serii chciałbym Wam ponownie przedstawić kolejną kobietę, która gra na ProjectRPG. Zapraszam do przeczytania sympatycznego dyskursu ze Specjalistką z frakcji San Andreas Road Assistance - @Perka! v: @v.vacat | P: @Perka v: Dzień dobry! Z tej strony Starszy Redaktor @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałabyś udzielić mi wywiadu do mojego cyklu rozmów z żeńską częścią naszej serwerowej społeczności – „Kobietki”? P: Hej! Chętnie z Tobą porozmawiam. v: Bardzo się cieszę! Naszą rozmowę chciałbym zacząć od tego, byś przedstawiła się naszym czytelnikom. P: Hej, hej, hej! Autoprezentacja to zawsze było coś, co mnie przerastało, ale niech no spróbuję. Jestem Perka, przeżyłam już 23 wiosny, a w tym roku w listopadzie będę obchodzić 24. urodziny. W tak młodym wieku udało mi się zdobyć achievement, jakim jest małżeństwo – w tym roku w czerwcu będziemy obchodzić drugą rocznicę. Ukończyłam liceum, klasę biologiczno-geograficzną, ze zdaną maturą. Niestety nie udałam się w dalszą drogę rozwoju, jaką są studia, bo nie byłam gotowa i zdecydowana na to, co dalej chcę robić. Póki co, by nie popaść w totalną prokrastynację i dalej się rozwijać, uczęszczam do szkół policealnych. Udało mi się ukończyć technika Bezpieczeństwa i Higieny Pracy, a aktualnie jestem na kierunku administracyjnym. Czemu takie? Nie jest to zbyt ciekawe, po prostu na tych kierunkach zdobywam wiedzę, która przyda się w życiu codziennym, a ja dodatkowo nie czuję, że stoję w miejscu. Z innych faktów z mojego życia: mam sporo tatuaży i planuję jeszcze więcej. Niektóre sama projektowałam i wysyłałam do studia na lekkie poprawki i wykonanie. Chciałabym bardzo wspomnieć o tym, że mam dwa koty, które adoptowałam z mężem z fundacji! Samiec wabi się Gnocchi – został porzucony gdzieś na poboczu drogi i parę miesięcy żył na strychu, a samiczka wabi się Traszka. Jej historia jest niestety bardziej przykra ze względu na to, że jakiś psychopata pociął jej oko i wyrzucił ją na śmietnik. Infekcja była tak dużym zagrożeniem dla życia, że dla jej dobra oko zostało usunięte. Oba koty teraz naprawdę pokazują swoją wdzięczność i są przekochane. Dodatkowo w tamtym roku w sierpniu spełniłam swoje marzenie, jakim jest posiadanie gekona orzęsionego – udało się i ma na imię Mlemek. v: Poruszyłaś w swojej autoprezentacji wiele różnych tematów, które z przyjemnością chciałbym rozwinąć w naszej rozmowie, ale zabrakłoby nam czasu. Chciałabyś powiedzieć mi kilka słów o swoich pasjach, które sprawiają Ci przyjemność w dniu codziennym, np. po pracy? P: Hobby to też dla mnie trudny temat. Nie znalazłam jeszcze niczego, co by mnie pochłonęło na sto procent – przynajmniej tego nie czuję. Miałam moment, że bardzo dużo rysowałam na papierze, a później na tablecie graficznym. Niestety od jakichś dwóch lat nie mogę znaleźć w sobie weny, by w pełni wrócić. Rysuję tylko wtedy, kiedy mam ochotę na nowy tatuaż i chcę go sama zaprojektować. Poza tym interesuję się kulturą słowiańską. Zachwycają mnie dawne obrzędy, postrzeganie świata, całe życie, które kręciło się wokół demonów będących wyjaśnieniem zjawisk niezrozumiałych dla ludzi. Jeszcze bardzo lubię mitologię nordycką, ale nie pochłonęła mnie tak jak ta słowiańska. Ach, no właśnie! Uwielbiam góry! Nie ma dla mnie nic lepszego i resetującego jak wysiłek fizyczny, a potem satysfakcja z tego, że zdobyło się kolejny szczyt, a przy tym niesamowity spokój i piękne widoki! W tym roku planujemy z mężem zdobycie Korony Gór Polski, zobaczymy, czy się uda. v: Wspomniałaś o dość interesującej i nietypowej tematyce, jaką jest kultura słowiańska. Nie jest to kompletnie moja branża ani hobby, toteż chciałbym się czegoś dowiedzieć od Ciebie. Który z elementów kultury słowiańskiej dotyczących demonów szczególnie Cię interesuje i jest przedmiotem Twoich „osobistych badań”? P: Trudne pytanie, bo w temacie siedzę głębiej dopiero od niedawna. Nie mam jakichś swoich faworytów póki co, wszystko wydaje się równie interesujące. Mogę prędzej powiedzieć, co pierwsze przychodzi mi do głowy po zapoznaniu się z tym pytaniem. Utopce to była moja pierwsza myśl! Wiele osób, które czytają ten wywiad, kojarzy te „potworki” z Wiedźmina jako człekopodobne istoty o obślizgłym wyglądzie, co jest zgodne z demonologią, ale badania terenowe przeprowadzone na terenie Polski również wykazują, że mieszkańcy wsi opisywali utopce jako dzieci w czerwonej czapce, psy czy oczywiście atrakcyjne kobiety. Druga myśl, jaka przyszła mi do głowy, to Latawce. Często opisywane demony jako bardzo przystojni mężczyźni, którzy rozkochiwali w sobie kobiety, a potem zostawiali je obłąkane po stracie. Jest naprawdę ogrom demonów, którymi kiedyś ludzie wyjaśniali sobie zjawiska, których nie rozumieli. v: W swojej odpowiedzi o hobby wspomniałaś również o wspinaczce górskiej. Czy jest jakiś konkretny szczyt bądź pasmo górskie, które szczególnie Ci imponuje? P: Ojeju, wszystkie pasma górskie są piękne na swój sposób. Pierwsze, co przychodzi mi do głowy, to Góry Izerskie i Karkonosze, ale głównie z powodu dobrych wspomnień i niesamowitej satysfakcji, jaka mi wtedy towarzyszyła. W maju tamtego roku stwierdziliśmy z mężem, że w dwa dni ze Szklarskiej Poręby dojdziemy do Karpacza szczytami gór. Pierwszego dnia trasa była łatwa i krótka, zaś drugiego przeszliśmy 40 km w 12 lub 13 godzin, gdzie praktycznie przez ponad połowę drogi warunki pogodowe nam nie sprzyjały – było bardzo zimno i padało. Śmiesznie było, kiedy wchodziliśmy do schronisk cali przemoczeni i poturbowani przez pogodę, a w środku siedziało kilka grup wycieczek szkolnych. Nigdy nie zapomnę tych spojrzeń. Mimo złych warunków śmiało mogę powiedzieć, że cała trasa miała swój niesamowity urok. A co szczególnie mi imponuje? Proste, że nasze Tatry. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam je z oddali, nie mogłam wyjść z podziwu. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się bardziej do nich zbliżyć! v: To kiedy idziemy na wspólną wspinaczkę na Mount Chiliad? Na chwilę odejdziemy od życia prawdziwego i porozmawiamy o postaci, którą wykreowałaś na ProjectRPG. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z tym serwerem? P: Moja przygoda na ProjectRPG zaczęła się od tego, że po prostu zapragnęłam jakiegoś RPG. Brakowało mi takiego swobodnego kontaktu z ludźmi, a przy tym trochę grindu. Przypomniałam sobie o MTA i stwierdziłam, że znowu spróbuję, bo pamiętałam, że bardzo ten typ gry mi kiedyś odpowiadał. Wyszło, jak wyszło – zostałam tutaj na dłużej i nie myślę o odejściu. Początki były dla mnie bardzo zabawne, bo zapomniałam chociażby podstaw sterowania, ale @mat17, jak i @Szender, bardzo mi pomogli ogarnąć początek rozgrywki. Co nieco pamiętałam jeszcze z dawnych lat, więc schemat tego typu serwera nie był mi obcy. Szybko wdrożyłam się w życie serwerowe. v: Oboje jesteśmy dość świeżymi graczami na serwerze, bo mamy dopiero prawie roczny staż gry na samym ProjectRPG, lecz wiem, że przed naszym serwerem grałaś gdzieś indziej. Jak toczyła się Twoja historia na innych serwerach? P: W 2018 roku pierwszy raz włączyłam MTA i wkręciłam się w jeden serwer. Nie pamiętam jakoś bardzo dużo z tamtego okresu, bo on prywatnie był dla mnie bardzo trudny. Pamiętam, że spotkałam wielu dobrych i w porządku ludzi, a z niektórymi mam kontakt po dzień dzisiejszy, bo spotkaliśmy się też tutaj. Udało mi się dostać do administracji serwerowej, prowadzić przez dłuższy moment organizację, a również spędzić setki minut w jednej z tamtejszych frakcji. Od razu poczułam, że ten typ rozgrywki to coś dla mnie. Bardzo szybko zaczęłam się angażować w życie serwerowe, zdobywać znajomości i próbować nowych rzeczy. v: Wspomniałaś, że na innym serwerze piastowałaś rolę Administratorki. Nie miałaś myśli, by również na ProjectRPG zgłosić się w którejś z rekrutacji na Supportera? P: Tak, piastowałam rolę Administratorki, ale też pamiętam, jakie miało to swoje konsekwencje. Tutaj stwierdziłam, że inaczej poprowadzę swoją ścieżkę i nie zamierzam pisać podania na Supportera. Wiem, jak to wygląda, przeżyłam to już kiedyś i nie czuję takiej potrzeby, by znowu to robić. Nie uważam, że nadaję się do pełnienia tej roli. Bycie członkiem administracji to duża odpowiedzialność, którą z dnia na dzień bierze się na barki. Trzeba zrezygnować z niektórych swobód na rzecz dobrego reprezentowania czy chociażby spełniania obowiązków, jakie tej roli dotyczą – oczywiście ma to swoje różne benefity. Również trzeba uzbroić się w nerwy ze stali, bo wszyscy wiemy, jacy niektórzy gracze potrafią być… pomysłowi i uparci. Podziwiam i szanuję każdego, kto zdecyduje się na dołączenie, oraz tych, którzy w dalszym ciągu są w ekipie serwera. v: Uważasz, że przejście z konkurencyjnego serwera na ProjectRPG to była dobra decyzja? Czujesz, że lepiej rozwinęłaś się na tym serwerze? P: To była wręcz rewelacyjna decyzja. Miałam możliwość powrotu na „stare śmieci”, ale postanowiłam, że spróbuję gdzieś indziej i od całkowitego zera. Nie pożałowałam. Uważam, że tutaj jest zdecydowanie lepiej, chociażby przez to, że społeczność Projecta jest zdecydowanie milsza i mniej toksyczna od serwera konkurencyjnego. Dodatkowo fajnie było znowu zacząć od zwykłego CJ-a! Po dłuższej przerwie od MTA, która trwała może z pięć lat, przyszłam na serwer z „innym rozumem”. Uważam, że zdecydowanie lepiej prowadzę swoją rozgrywkę, chociażby przez swoje inne podejście do gry i graczy – zwiększyłam dystans i czerpię więcej przyjemności z grania. Jedyne, co się nie zmieniło, to moje zarządzanie walutą serwerową: dalej kupuję coś bez zastanowienia, a potem sprzedaję, bo się rozmyśliłam, tracąc na tym kasę, hah! v: Po tym krótkim wstępie możemy dalej przyglądać się Twojej postaci na ProjectRPG, toteż wspomnimy o różnych funkcjach, które pełnisz na serwerze. Od całkiem niedawna jesteś we frakcji San Andreas Road Assistance, w której dość szybko awansowałaś na stanowisko Specjalistki. Powiedz mi, proszę, co szczególnego trzyma Cię w tej frakcji? Nie ukrywajmy, że codzienne jeżdżenie lawetą bądź prace drogowe mogą być nużące. Ty mimo to prawie codziennie jesteś na służbie i z przyjemnością wypełniasz swoje obowiązki. P: Do San Andreas Road Assistance dołączyłam w sumie całkiem niedawno, więc może trzyma mnie jeszcze ten świeży zapał? W tej frakcji jest rewelacyjna atmosfera, ludzie są przemili, zabawni i zawsze chętni do pomocy, co również wpływa na to, że chce się tutaj być. Przy okazji z tego miejsca pozdrawiam wszystkich saryjczyków! Co do samych obowiązków, które wydają się „nużące” – dla mnie są wręcz przeciwnie. Pełniąc obowiązki służbowe, przy nich również odpoczywam, czerpię z tego poniekąd frajdę, że tutaj sobie posprawdzam parkingi, tam załatam jakieś dziury czy – w sumie od niedawna – zrobię komuś przegląd pojazdu. Przez to, że wykonuję różnorodne zadania, nie popadam w rutynę, która zniechęciłaby mnie do wchodzenia na służbę. Poza tym sama interakcja z graczami czy służbami też jest dla mnie zadowalająca i napawa mnie pozytywną energią. v: Jaki jest klucz do czerpania przyjemności z frakcji? Co powiedziałabyś osobie, która ma wahania przed zgłoszeniem się w rekrutacji do San Andreas Road Assistance? P: Jeżeli chodzi o czerpanie przyjemności z frakcji, to trudne pytanie. Kwestia indywidualna – dla niektórych ta frakcja będzie niesamowicie nudna, a dla innych odpowiednia i ciekawa, tak jak dla mnie. Ja śmiało mogę powiedzieć, że warto spróbować ze względu na to, że obowiązki służbowe nie są jakoś wybitnie skomplikowane, a również, jak wcześniej wspominałam, sama atmosfera we frakcji jest naprawdę niesamowita. v: Nie powinienem pomijać żadnego aspektu Twojej postaci na ProjectRPG, dlatego chciałbym również poruszyć temat biznesu, w którym jesteś – Project News. Co szczególnego skłoniło Cię do tego, by wziąć udział w rekrutacji? P: Do Project News dołączyłam z samej ciekawości bycia w biznesie. Od kiedy gram w MTA na serwerach RPG, biznesy nie były szczególnie w kręgu moich zainteresowań podczas rozgrywki. Tutaj postanowiłam spróbować i sprawdzić, jak to wygląda. Nie zawiodłam się, bo wcielenie się w Dziennikarkę jest ciekawym doświadczeniem. Prowadzenie wywiadów czy relacjonowanie różnych wydarzeń serwerowych to ciekawa forma angażowania się w życie serwera oraz świetny generator dobrych wspomnień. v: Nie czujesz wypalenia po takim czasie w biznesie? Czy jest może coś, co chciałabyś zmienić w strukturze działania biznesu? P: Czasami czuję wypalenie, kiedy niektóre wywiady idą opornie lub mam całkowity brak weny na stukanie w literki, by stworzyć nowy artykuł. Miałam przez chwilę myśl, żeby sobie całkowicie odpuścić ten temat i po prostu odejść, ale moje ostatnie dwa wywiady z @Zebra oraz @xdzony nakręciły mnie ponownie dzięki reakcji czytelników na te materiały – zobaczymy oczywiście na jak długo. Co do zmian w strukturze biznesu, to owszem, chciałabym parę rzeczy zmienić, ale to już kwestie wewnętrzne. Z zewnętrznych kwestii chciałabym, żeby widoczność artykułów była lepsza i wygodniejsza. Na forum niestety jest to dosyć schowane, a na Discordzie ProjectRPG trafiają tylko artykuły dotyczące wydarzeń serwerowych. Cała redakcja wykonuje kawał dobrej roboty, więc szkoda, że nie wszystko jest tak swobodnie widoczne. v: Nie będę ukrywać, że sam często czuję wypalenie i miotają mną myśli o odejściu, ale wtedy przypominam sobie o tym, że jednak mam jakichś „fanów”, dla których piszę swoje publikacje, i że jednak ktoś odbiera moje teksty. W kolejnej części naszej rozmowy chciałbym przejść już do pytań dedykowanych cyklowi „Kobietki”. Jaki moment w Twoim życiu najbardziej wpłynął na to, jaką dziś osobą jesteś? P: Nie spodziewałam się tak głębokiego pytania. Wydaje mi się, że duży wpływ na to miały trzy czynniki. Jeden z nich to moja wyprowadzka z rodzinnego domu praktycznie z dnia na dzień, co pchnęło mnie do wychodzenia ze swojej strefy komfortu. Drugi to mój obecny mąż, który bardzo pomógł mi w poznaniu siebie, świata i przełamywaniu barier. Trzecim czynnikiem była sama w sobie terapia, która, jak się okazało, była mi bardziej potrzebna, niż myślałam; bardzo otworzyło mi to oczy i pomogło w dalszym rozwoju. Z tego miejsca chciałabym dodać, że jeżeli ktoś z czytelników rozważa pójście na terapię, to niech wstrzyma rozważania i po prostu pójdzie. To żaden wstyd. v: Chciałbym MOCNO podkreślić Twoje słowa: pójście na terapię to żaden wstyd! To znak dojrzałości emocjonalnej i znak, że chcecie sobie pomóc! Za takie szczere odpowiedzi bardzo lubię ten cykl... Każda z tych rozmów dość mocno daje mi do myślenia i z każdej można wyciągnąć cenne lekcje. Przejdźmy zatem do drugiego pytania. Jak definiujesz termin „kobiecość”? P: Żyjemy w tak pokręconych czasach, że już ciężko mi na to pytanie odpowiedzieć. Na przestrzeni lat sama w sobie definicja zaczęła społecznie obierać inne znaczenia. Jedni powiedzą, że kobiecość to noszenie sukienek, makijaż, zrobione paznokcie i poleganie na swoim mężczyźnie na przykład przy ciężkich pracach domowych, a dla innych to kobieta, która nosi dresy, nie maluje się i jest samowystarczalna. Ilu ludzi na świecie, tyle różnych poglądów. Dla mnie kobiecość jest tam, gdzie jest człowiek z chromosomem XX, proste. v: Uważam, że na to pytanie nie ma złych bądź dobrych odpowiedzi. Każda definicja kobiecości jest według mnie dobra i nie zamierzam jej podważać. Następne pytanie będzie dość osobiste, ale również ważne w kontekście tej części naszej rozmowy. Jaki wpływ na Twoje życie wywarły kobiety, którymi otaczałaś się np. w dzieciństwie? P: Nie wiem, czy jestem w stanie udzielić wybitnie rozwiniętej odpowiedzi na to pytanie. Za czasów szkolnych wolałam obracać się w towarzystwie chłopaków ze względu na podobne zainteresowania, chociażby grami, czy podobne poczucie humoru. Nie miałam zbyt wielu koleżanek, bo nie pasowałam do ich „szablonu”. Największy wpływ na moje życie miała oczywiście moja mama, która otaczała i po dziś dzień otacza mnie bardzo dużą opieką i daje mi niesamowicie dużo miłości. Dzięki niej jestem empatyczna i potrafię okazywać „ciepło” w stosunku do bliskich mi osób. v: Jak zmieniała się Twoja relacja z samą sobą na przestrzeni lat? P: Diametralnie. Z dziewczyny, którą nękały autodestrukcyjne myśli, która zauważała i analizowała bez pozytywnego wyniku każdy swój nawet najdrobniejszy błąd, a wszelakie wady, które były nieistotne, były największym ciężarem – po dorosłą kobietę, która zbudowała dystans, zaakceptowała swoje wady, zaczęła zauważać pozytywy w sobie, jak i w otoczeniu, i po prostu brnie przez życie bez jakichś dużych zmartwień. Dużo pracy mnie to kosztowało, by osiągnąć samoakceptację. Nie będę tego aż tak bardzo rozwijać; mogę jedynie powiedzieć, że nie trwało to rok czy dwa, ale z dobre siedem lub osiem lat. v: Z racji tego, iż nasza rozmowa zbliża się ku końcowi, chciałbym na zakończenie zadać pytanie, które będzie poniekąd klamrą zamykającą część „Kobietki” oraz cały wywiad. Jaką sentencję chciałabyś przekazać żeńskiej części naszych odbiorców? P: Ojeeju, chyba jedyne, co mogę powiedzieć, to żeby babki złapały więcej dystansu i nie przejmowały się, jak ktoś im powie, że nie są kobiece. Bądźcie sobą! v: Perka... Chciałbym Ci bardzo podziękować za rozmowę! Nasza rozmowa przypomniała mi, za co tak bardzo lubię prowadzenie tego cyklu. Czy chciałabyś kogoś pozdrowić? P: Pozdrawiam pomarańczowe papaje z frakcji San Andreas Road Assistance, całą organizację Bikini Dolne oraz każdego, kto z ciekawości zajrzał do tego wywiadu! Miłego dziona! Drodzy czytelnicy! Dziękuję w imieniu swojej rozmówczyni oraz własnym za przeczytanie naszej rozmowy do końca! Zapraszam Was do odwiedzania forum Redakcji Prasowej Project News i zapoznania się z najnowszymi publikacjami pracowników! Dla Redakcji Prasowej Project News:
- 7 odpowiedzi
-
- 17
-
-
kiciontko
-
Super! Zwłaszcza dla nowych graczy. Buziaki!
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News! W ostatnich dniach jeden z serwerowych biznesów – Marquee: Outdoor Media – prowadził aktywną rekrutację w swoje szeregi. Z tej okazji postanowiłem przygotować dla Was mały reportaż dotyczący samego przebiegu procesu rekrutacyjnego do tego biznesu, w czym pomógł mi sam Dyrektor Marquee: Outdoor Media – @HymelJadwiga oraz najnowszy Aplikant tego biznesu – @xQert! Jesteście ciekawi, co ciekawego zdradzili moi respondenci? Zapraszam do lektury! Biznes Marquee: Outdoor Media swoją rekrutację prowadził w dniach od 31 marca do 6 kwietnia. Wyniki rekrutacji pojawiły się następnego dnia po zamknięciu posta ze zgłoszeniami. W szeregi biznesu dostała się jedna osoba – @xQert!. Warto byłoby również przedstawić samo funkcjonowanie biznesu, o którym wspomniano w artykule. Marquee: Outdoor Media zajmuje się w głównej mierze wykonywaniem zleceń od graczy – zamówień na wszelkiego rodzaju grafiki użytkowe: billboardy, awatary, banery oraz elementy dekoracyjne do tworzenia postów na forum, np. nagłówki bądź pieczątki. Oprócz tego istnieje możliwość wynajęcia jednego z 13 billboardów rozmieszczonych na całej mapie stanu San Andreas. Po tej krótkiej części wprowadzającej, zapraszam Was na część z wywiadami z członkami biznesu Marquee: Outdoor Media! Moim pierwszym gościem jest @xQert! – najnowszy Aplikant biznesu Marquee: Outdoor Media. v: @v.vacat | xQ: @xQert! v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań związanych z Twoją akademią w Marquee: Outdoor Media? xQ: Cześć, chętnie! v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? xQ: Cześć wszystkim! Nazywam się Kacper, ale na serwerze większość z Was kojarzy mnie pod nickiem xQert. Mam 24 lata, choć rocznikowo to już pełne 25, co sprawia, że do życia serwerowego i obowiązków podchodzę z dużą dawką odpowiedzialności oraz spokoju. Poza grą moją wielką pasją jest jazda rowerem, MMA oraz grafika komputerowa, którą zajmuję się od kilku lat. To doświadczenie mocno wpływa na to, jak postrzegam otaczający nas świat – zawsze zwracam uwagę na estetykę, kompozycję i detale, których inni mogą nie dostrzegać. Jestem osobą, która nie lubi stać w miejscu, dlatego zawsze szukam przestrzeni, w której mogę się realizować. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Marquee: Outdoor Media? xQ: Decyzja o dołączeniu do Marquee: Outdoor Media była w pełni przemyślana. Szukałem zajęcia, w którym mógłbym się w stu procentach „odnaleźć” i które nie byłoby tylko kolejnym żmudnym obowiązkiem. Skoro w grafice siedzę już od paru lat, pomyślałem, że moje umiejętności projektowe i wyczucie stylu idealnie wpasują się w profil tego biznesu. Chciałem realnie pomóc chłopakom i wesprzeć zespół swoim doświadczeniem, bo branża reklamy zewnętrznej to w dużej mierze właśnie praca z obrazem i przestrzenią. Czułem, że to jedyne miejsce, gdzie moja pasja może przynieść wymierne korzyści całej społeczności. v: Czy mógłbyś opowiedzieć mi coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Marquee: Outdoor Media? xQ: Jeśli chodzi o atmosferę, to muszę przyznać, że jest po prostu rewelacyjna i bardzo motywująca. Panuje tu klimat wzajemnego szacunku i profesjonalizmu, co dla mnie, osoby ceniącej konkretne podejście, jest kluczowe. Nie ma tu niezdrowej rywalizacji, raczej gramy do jednej bramki. Co do zarządu, to są to osoby, które doskonale wiedzą, jak zarządzać strukturami biznesowymi. Imponuje mi ich decyzyjność oraz to, że potrafią jasno wyznaczyć cele, a jednocześnie zachowują ludzkie, otwarte podejście do pracowników. Czuć, że zależy im na rozwoju każdego z nas, co buduje ogromne zaufanie. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Marquee: Outdoor Media jako Aplikant? xQ: Moje odczucia po tych pierwszych krokach są wręcz fantastyczne. To, co uderzyło mnie najbardziej pozytywnie, to fakt, że nie było tu żadnego „lania wody” czy bezczynności. Już pierwszego dnia otrzymałem konkretne zamówienie i zlecenie do wykonania. Kiedy udało mi się je zrealizować zgodnie z wytycznymi i zobaczyłem efekt końcowy swojej pracy w terenie, poczułem się naprawdę super. To dało mi ogromnego kopa do działania i utwierdziło w przekonaniu, że to jest właśnie miejsce, gdzie moje kompetencje są potrzebne. Odnalazłem się tu błyskawicznie i z każdym kolejnym zadaniem czuję coraz większą pewność siebie. v: Z jakimi obowiązkami związany jest Twój okres akademii? xQ: Okres akademii w Marquee to prosty czas szkolenia, który ma nas przygotować do roli profesjonalistów. Moje obowiązki to nie tylko nauka regulaminu i wewnętrznych procedur, ale przede wszystkim praktyka terenowa. Muszę dbać o to, by każda reklama była stworzona zgodnie z zasadami estetyki i logistyki – tutaj moje oko grafika bardzo się przydaje, bo pilnuję każdego piksela i kąta ustawienia grafik na billboardach. Do tego dochodzi rzetelne raportowanie, kontakt z klientem i dbanie o to, by wizerunek biznesu był nieskazitelny. To test cierpliwości, precyzji i umiejętności pracy pod presją czasu, który daje ogromną satysfakcję. v: Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli nie powiedzie Ci się podczas akademii? xQ: Biorąc pod uwagę moje zaangażowanie oraz to, jak świetnie poczułem się w tym zespole już od pierwszej minuty, szczerze mówiąc, nie biorę pod uwagę porażki. Skupiam się na celu i na tym, by być jak najlepszym wsparciem dla biznesu. Jednak jako człowiek dojrzały wiem, że życie pisze różne scenariusze. Gdyby coś poszło nie tak, na pewno nie zrezygnuję z aktywności na serwerze. Wyciągnę wnioski, podszkolę ewentualne braki i spróbuję ponownie, bo rzadko trafia się na tak zgraną ekipę. Nie należę do osób, które łatwo odpuszczają, więc na pewno jeszcze o mnie usłyszycie – miejmy nadzieję, że już jako o pełnoprawnym pracowniku. v: To było ostatnie pytanie do Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz poświęcony czas. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić? xQ: Również bardzo dziękuję za możliwość wypowiedzi na łamach Project News! Korzystając z okazji, chciałbym serdecznie pozdrowić cały zarząd Marquee: Outdoor Media za daną mi szansę, wszystkich pracowników redakcji oraz moich kumpli z biznesu! Trzymajcie się, dajemy z siebie wszystko! Pozdrawiam również moich znajomych z serwera oraz wszystkich czytelników. Pamiętajcie, że dobra reklama to podstawa sukcesu, więc do zobaczenia na serwerowym szlaku! Moim następnym, a zarazem ostatnim gościem jest @HymelJadwiga – Dyrektor biznesu Marquee: Outdoor Media. v: @v.vacat | HJ: @HymelJadwiga v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań związanych z procesem rekrutacyjnym w Marquee: Outdoor Media? HJ: Cześć! Z wielką chęcią odpowiem na pytania. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? HJ: Jestem HymelJadwiga. Szeregi biznesu zasilam od blisko 4 lat, a na stanowisku lidera znajduję się już od 3 lat. Czytelnicy mogą kojarzyć mnie z długiego pobytu w administracji serwera lub z frakcji San Andreas Fire Department. v: Jak wygląda proces rekrutacyjny do Twojego biznesu? HJ: Proces rekrutacyjny trwa zazwyczaj 6 dni – w tym czasie gracze mają okazję złożyć podanie. Wyniki rekrutacji pojawiają się zazwyczaj tego samego lub następnego dnia. Po selekcji osób wspólnie ustalamy dogodny termin spotkania, na którym wcielam je do biznesu. v: Czym spowodowany jest fakt, że w rekrutacjach do Marquee: Outdoor Media przyjmowana jest najczęściej jedna osoba? Wynika to z liczby zgłoszeń czy z zasad biznesu? HJ: Do naszego biznesu aplikują zazwyczaj od 2 do 3 osób. Jest to wynik mniejszego zapotrzebowania na grafiki. W erze rozwijającego się AI coraz mniej osób decyduje się na prace wykonane przez prawdziwych grafików, przez co zapotrzebowanie na nie spada. v: Na co szczególnie zwracasz uwagę w aplikacji rekrutacyjnej? Co szczególnego należy uwzględnić w zgłoszeniu? HJ: W szczególności zwracam uwagę na poziom umiejętności grafika, w tym jego kreatywność, oryginalny styl oraz umiejętność obsługi programów graficznych. Oprócz typowych dla rekrutacji informacji, takich jak nick, UID i tym podobne, należy uwzględnić również swoje portfolio oraz grafikę zachęcającą do korzystania z usług biznesu. v: Jakie masz oczekiwania wobec przyszłego członka biznesu? HJ: Od przyszłych członków biznesu oczekuję przede wszystkim zapału do pracy, chęci do działania oraz należytych umiejętności. v: Jak wyglądają pierwsze dni Aplikanta po tym, jak dostanie się w szeregi Twojego biznesu? HJ: Pierwszego dnia pracownik zostaje zapoznany z działaniem biznesu od wewnątrz – kanałami na serwerze Discord, systemem wypłat czy też regulaminem. W następnych dniach po przyjęciu do naszej ekipy, Aplikant oczekuje na swoje pierwsze zlecenie. Dzięki niemu mogę w pełni ocenić jego kontakt z klientem oraz umiejętności. v: To było ostatnie pytanie do Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz poświęcony czas. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? HJ: Również bardzo Ci dziękuję! Pozdrawiam chłopaków z mojego biznesu: @balboa, @aha, @xQert! oraz całą organizację NieTykalni! Drodzy, dziękuję Wam za przeczytanie mojej publikacji do samego końca! Byliście kiedyś zainteresowani dołączeniem do Marquee: Outdoor Media? A może chcielibyście podzielić się swoją opinią na temat tego biznesu? Zapraszam do interakcji w komentarzach! Zapraszam Was również do odwiedzenia publikacji tworzonych przez zespół Project News na forach Wywiady oraz Artykuły. Do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
-
✔️ sprzedane [L] Admiral Kombi za dolarka na 24h
★ v.vacat odpowiedział ★ boobiesmmm → na temat → Archiwum
1000$ -
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Moja dzisiejsza publikacja to drugi artykuł z cyklu „Okiem redaktora na…”, w którym chciałbym Wam przybliżyć w dość przystępnej formie treść ostatniej aktualizacji skupionej na celebrowaniu świąt wielkanocnych. Formuła cyklu charakteryzuje się oczywiście tym, że oprócz krótkiej notatki syntetyzującej ostatni wpis aktualizacyjny, artykuł jest wzbogacony o sekcję krótkich rozmów z wybranymi graczami, którzy mają możliwość wypowiedzenia się na temat danych punktów z aktualizacji. Jesteście ciekawi wrażeń moich respondentów? Zapraszam do lektury! Wpis dotyczący ostatniej aktualizacji pojawił się na forum w dn. 01.04.2026. Drobna aktualizacja tymczasowo wzbogaciła grę na ProjectRPG o kilka elementów związanych z obchodami Świąt Wielkanocnych. Przedstawię Wam poniżej hasłowo, co szczególnego zostało dodane na serwer na okres wielkanocny. Z racji tego, iż pierwotny wpis nie jest mojego autorstwa, a jedynie posługuję się nim częściowo, załączam odnośnik do oryginalnego wpisu, którego autorką jest Administratorka RCON – @Zebra. Poszukiwanie pisanek - znajdźka. Rozbijanie pisanki - mini zabawa. Happy Hours - zwiększenie zarobków. Lany poniedziałek - mini zabawa. Dokładniejszy opis aktualizacji Po krótkiej części teoretycznej zapraszam Was do lektury interesujących rozmów z graczami ProjectRPG, którzy zostali zapytani o elementy aktualizacji. Moim pierwszym gościem jest @stanislaw.. Z pewnością kojarzycie go z tego, że jest Młodszym Specjalistą we frakcji San Andreas Road Assistance. v: @v.vacat | st: @stanislaw. v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatniej aktualizacji na ProjectRPG poświęconej Wielkanocy? st: Hej, chętnie! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. st: Witam wszystkich zgromadzonych, jestem @stanislaw.. Myślę, że przedstawiać się za bardzo nie muszę. v: Jakie jest Twoje zdanie na temat wielkanocnych znajdziek – jajeczek wielkanocnych? Uczestniczyłeś w zbieraniu? Czy uważasz, że drobna nagroda pieniężna za każdą znalezioną pisankę jest odpowiednia? st: Nie uczestniczyłem w zbieraniu znajdziek. Sądzę, że nagroda za zebrane pisanki jest nieodpowiednia; powinno to być 1000$ za każdą pisankę. v: Na spawnach w głównych miastach od niedzieli do wtorku była możliwość samodzielnego rozbicia pisanki, co pozwalało na zdobycie drobnych nagród – pieniędzy, reputacji oraz punktów premium. Myślisz, że to dobra forma drobnego upominku dla graczy? st: Myślę, że możliwość rozbicia pisanki była dobrą inicjatywą. v: Brałeś udział w Happy Hours? Czy podobała Ci się dodatkowa opcja na pomnożenie swoich zarobków we frakcji bądź w pracy dorywczej? st: Brałem udział w Happy Hours, jeździłem lawetką i kradłem samochody. Było to naprawdę wspaniałe przedsięwzięcie. v: W lany poniedziałek również była opcja, by pobawić się z graczami w wirtualnym świecie w oblewanie wodą za pomocą balonów. Korzystałeś z tej opcji ze znajomymi? Jakie masz odczucia związane z tym elementem? st: W lany poniedziałek uczestniczyłem w zabawie rzucania się balonami z wodą wraz z @tadeusz.. Była to naprawdę fajna zabawa patrzeć, jak Tadek jest cały mokry. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? st: Chciałbym pozdrowić: @tadeusz., @Szatan656 i oczywiście @slawekbizon oraz @smogur. Chłopaki, jak to czytacie, PDW! @Zafir.OPC.mnr to mój następny respondent. Jesteście ciekawi, co ciekawego powiedział o aktualizacji? v: @v.vacat | Z: @Zafir.OPC.mnr v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatniej aktualizacji na ProjectRPG poświęconej Wielkanocy? Z: Cześć, jasne! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. Z: To tak pokrótce: mam na imię Szymon, interesuję się starą muzyką i starą, dobrą motoryzacją. Można powiedzieć, że jestem graciarzem. Mój nick, jak można się łatwo domyślić, pochodzi od Zafiry A OPC z 2003 r., do której po 10 latach bardzo się przywiązałem. Jestem osobą spokojną, sprytną i pomocną. Zawsze staram się pomóc lub znaleźć wyjście z jakiejś sytuacji. v: Jakie jest Twoje zdanie na temat wielkanocnych znajdziek – jajeczek wielkanocnych? Uczestniczyłeś w zbieraniu? Czy uważasz, że drobna nagroda pieniężna za każdą znalezioną pisankę jest odpowiednia? Z: Osobiście uważam, że znajdźka w postaci jajek wielkanocnych dodała fajnego urozmaicenia na święta. Uczestniczyłem w zbieraniu i zebrałem wszystkie 100 jajek. Mogę powiedzieć, że były naprawdę dobrze ukryte, jednak moim zdaniem losowanie nagrody z jajka było takie sobie. Dlaczego? Ponieważ nie było tego dreszczyku emocji, bo wszystkie nagrody były porównywalne; według mnie losowanie z jajek powinno działać na zasadzie np. nagrody maksymalnej 500$, dwóch średnich porównywalnych, np. 170$, 195$ i najmniejszej 50$. v: Na spawnach w głównych miastach od niedzieli do wtorku była możliwość samodzielnego rozbicia pisanki, co pozwalało na zdobycie drobnych nagród – pieniędzy, reputacji oraz punktów premium. Myślisz, że to dobra forma drobnego upominku dla graczy? Z: Tak, myślę, że rozbicie jajka na spawnie było bardzo fajnym prezentem na święta z okazji Wielkanocy. Drobne upominki może kokosów nie dały, jednak zawsze to coś. v: Brałeś udział w Happy Hours? Czy podobała Ci się dodatkowa opcja na pomnożenie swoich zarobków we frakcji bądź w pracy dorywczej? Z: Oczywiście, że brałem udział w wydarzeniu Happy Hours. Jak dla mnie i pewnie dla wielu graczy ProjectRPG dodatkowy procent zarobków dał możliwość zarobienia dobrych pieniędzy w krótkim czasie. v: W lany poniedziałek również była opcja, by pobawić się z graczami w wirtualnym świecie w oblewanie wodą za pomocą balonów. Korzystałeś z tej opcji ze znajomymi? Jakie masz odczucia związane z tym elementem? Z: Jeśli chodzi o zabawę w lany poniedziałek na serwerze, to nie skorzystałem. Osobiście wolałem spędzić ten dzień z rodziną i znajomymi i pobawić się w prawdziwym życiu, choć jest to fajne urozmaicenie na serwerze związane ze świętami. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? Z: Tak, chciałbym pozdrowić całą administrację ProjectRPG, organizację Midnight Racing i Inspektor Familia. Kolejnym graczem, który zechciał odpowiedzieć na moje pytania, jest @Szatan656 – Doświadczony Przewoźnik z frakcji San Andreas Transport Corporation. v: @v.vacat | Sz: @Szatan656 v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatniej aktualizacji na ProjectRPG poświęconej Wielkanocy? Sz: Pewnie, chętnie odpowiem na parę pytań. v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. Sz: Dzień dobry, mam na imię Krzysztof i mam 19 lat. Na ogół jara mnie astronomia i dźwiganie ciężarów na pakerni. v: Jakie jest Twoje zdanie na temat wielkanocnych znajdziek – jajeczek wielkanocnych? Uczestniczyłeś w zbieraniu? Czy uważasz, że drobna nagroda pieniężna za każdą znalezioną pisankę jest odpowiednia? Sz: Jajka wielkanocne to fajny temat, zawsze lubię uczestniczyć w zbieraniu znajdziek. Na chwilę obecną udało mi się zebrać wszystkie 100. Co do wynagrodzenia – myślę, że jest jak najbardziej adekwatne. Około 15 tysięcy + dodatkowe 10 za wszystkie jest świetną nagrodą. v: Na spawnach w głównych miastach od niedzieli do wtorku była możliwość samodzielnego rozbicia pisanki, co pozwalało na zdobycie drobnych nagród – pieniędzy, reputacji oraz punktów premium. Myślisz, że to dobra forma drobnego upominku dla graczy? Sz: Oczywiście! Będąc szczerym, nie spodziewałem się tego. Nagroda była lepsza, niż przypuszczałem. v: Brałeś udział w Happy Hours? Czy podobała Ci się dodatkowa opcja na pomnożenie swoich zarobków we frakcji bądź w pracy dorywczej? Sz: Naturalnie, brałem udział w Happy Hours. Kto nie lubi dodatkowych pieniędzy? Swój czas spędziłem na początku, sprzedając ryby, a potem na służbie w San Andreas Transport Corporation. v: W lany poniedziałek również była opcja, by pobawić się z graczami w wirtualnym świecie w oblewanie wodą za pomocą balonów. Korzystałeś z tej opcji ze znajomymi? Jakie masz odczucia związane z tym elementem? Sz: Nie korzystałem jakoś bardzo z balonów z wodą, ale sam dostałem ze trzy razy. Ogólnie fajna rzecz od święta. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? Sz: Również bardzo dziękuję. Chciałbym pozdrowić: @.Misiek, @TeresaCalcut., @stanislaw., @tadeusz., wszystkich członków Bikini Dolne oraz całą frakcję San Andreas Transport Corporation. Moim ostatnim gościem jest @InspektorKnucik. Gracza tego z pewnością możecie kojarzyć z tego, że jest Liderem organizacji Inspektor Familia oraz członkiem biznesu Racing Club, w którym jest Starszym Kierowcą. v: @v.vacat | IK: @InspektorKnucik v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Redaktor z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatniej aktualizacji na ProjectRPG poświęconej Wielkanocy? IK: Hejka! Pewnie, chętnie udzielę odpowiedzi na każde pytanie! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. IK: Witam serdecznie wszystkich czytających ten artykuł. @InspektorKnucik, Lider organizacji Inspektor Familia oraz Starszy Kierowca w biznesie Racing Club, kłaniam się nisko. v: Jakie jest Twoje zdanie na temat wielkanocnych znajdziek – jajeczek wielkanocnych? Uczestniczyłeś w zbieraniu? Czy uważasz, że drobna nagroda pieniężna za każdą znalezioną pisankę jest odpowiednia? IK: Moim skromnym zdaniem jest to fajne i ciekawe urozmaicenie, szczególnie dla graczy, którzy faktycznie lubią takie szukanie stricte dla zabawy, aczkolwiek dla mnie jako starszego gracza, przez swoją powtarzalność, gdy występują one co najmniej 4 razy w roku, są trochę jak odgrzewany kotlet. Samo ich pojawienie się na te święta kompletnie mnie nie zaskoczyło. Mało tego, byłem wręcz pewien, że będą, no i się nie myliłem. Za to na ogromny plusik zasługuje nowy, ciekawy i oryginalny system losowania wartości danej pisanki. Jeśli zaś mowa o zarobkach, to pozostawiają one wiele do życzenia, ale i tak jest o wiele lepiej, zyskując te ~150$ za sztukę, niż jakby z każdą kolejną wartość miała wzrastać o 3$. Co do mojego uczestnictwa w zbieraniu, jak mnie pamięć nie myli, na moment mojej odpowiedzi zebrałem ich 24 przez najzwyklejszą nudę lub przez czysty przypadek. Podsumowując, szukanie owych znajdziek mogę polecić osobom, którym sprawia to frajdę, a nie takim, które robią to czysto zarobkowo. v: Na spawnach w głównych miastach od niedzieli do wtorku była możliwość samodzielnego rozbicia pisanki, co pozwalało na zdobycie drobnych nagród – pieniędzy, reputacji oraz punktów premium. Myślisz, że to dobra forma drobnego upominku dla graczy? IK: Uważam, że tak, był to dobry upominek, szczególnie dla tych nowszych graczy. 7,000$, 100PP i 30RP (o ile dobrze zapamiętałem) to taki optymalny prezent dla ludu. v: Brałeś udział w Happy Hours? Czy podobała Ci się dodatkowa opcja na pomnożenie swoich zarobków we frakcji bądź w pracy dorywczej? IK: Owszem, brałem udział. Osobiście udało mi się zarobić około 90,000$, gdzie większość to były składowane wcześniej paczki ze strefy DM, ale rajdowiec czy również wcześniej złowione wędką ryby także do tego się przyczyniły. Szczęśliwe godzinki to też już taki świąteczny klasyczek. Jeszcze dodam od siebie, że moim zdaniem obecny system jest o wiele lepszy od tego, jaki został niedawno wymyślony, gdzie przytoczone „Happy Hours” miałyby trwać dłużej, ale miałby być mniejszy %. Czy to zostanie wprowadzone? Nie wiem, zobaczymy w swoim czasie, zobaczymy, jak zagłosują ludzie i zobaczymy, co zadecyduje Administracja RCON. v: W lany poniedziałek również była opcja, by pobawić się z graczami w wirtualnym świecie w oblewanie wodą za pomocą balonów. Korzystałeś z tej opcji ze znajomymi? Jakie masz odczucia związane z tym elementem? IK: Z balonika z wodą skorzystałem tylko dwa razy: raz obrzuciliśmy się z przypadkową osobą na spawnie w Los Santos (nie pamiętam Twojego nicku, ale jeśli to czytasz, to pozdrawiam cieplutko), a drugi raz, również na spawnie w Los Santos, chciałem obrzucić @InspektorDzordzo, lecz niestety wyszła moja ułomność i nie trafiłem go ani razu. Moja opinia na ten temat jest bardzo pozytywna. Cieszę się, że ta już zapomniana i potępiana w dzisiejszych czasach tradycja jest podtrzymywana dzięki takim smaczkom na naszym serwerze. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? IK: Również serdecznie dziękuję za możliwość udzielenia wywiadu. Przede wszystkim cieplutko pozdrawiam Ciebie i wszystkich czytelników, do tego wszystkich moich przyjaciół i nieprzyjaciół, a także fanów i hejterów. Miłego dzionka! Dziękuję Wam, moi drodzy, za zapoznanie się z treścią mojej publikacji! Jakie jest Wasze zdanie na temat tej aktualizacji? Zostawcie po sobie ślad w komentarzach! Zapraszam Was do zapoznania się z twórczością pozostałych członków Redakcji Prasowej Project News! Do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
- 6 odpowiedzi
-
- 12
-
-
Rewelacyjnie!
-
Buziaki dla Was ❤️💕
-
Ale pięknie! Gz dla wszystkich!
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony Starszy Redaktor @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. W swojej dzisiejszej publikacji chciałbym Wam zrelacjonować wydarzenie, które miało miejsce kilkanaście dni temu – mowa o napadzie na sklep. Chcecie dowiedzieć się więcej o tym zdarzeniu i przeczytać relację osób, które bezpośrednio uczestniczyły w tej akcji, oraz wywiad z obserwatorem tego incydentu? Zapraszam do lektury! Kilka dni przed Wielkanocą, a konkretniej w poniedziałek 30.03 w godzinach wieczornych, zbliżających się już do północy, w jednej z dzielnic Las Venturas, a konkretnie w okolicach Starfish Casino, miał miejsce napad na sklep. Uzbrojony napastnik wtargnął do sklepu, czym sparaliżował jego funkcjonowanie. Przestępca uzbroił właściciela biznesu w bombę, grożąc mu przy tym śmiercią. Do zdarzenia zostały zadysponowane jednostki San Andreas Police Department w postaci radiowozu, który zabezpieczył miejsce akcji, oraz jednostki SWAT, która podjęła się negocjacji z przestępcą. Same negocjacje nie przyniosły sukcesu, a napastnik został zastrzelony. Właściciel biznesu na szczęście przeżył i kilka dni po całej akcji mógł wrócić do pracy w swoim sklepie. Po zakończonej akcji poprosiłem o krótką rozmowę jednego z operatorów jednostki SWAT. v: @v.vacat | SW: Operator SWAT v: Dzień dobry! Z tej strony Starszy Redaktor @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałby Pan odpowiedzieć mi na kilka pytań związanych z akcją, w której brał Pan udział? SW: Witam, z tej strony SWAT Officer II, odpowiem na kilka pytań. v: Dobrze. Więc co konkretnie się stało w tym sklepie? SW: Dostaliśmy zgłoszenie od świadka informujące, że jakiś osobnik kręci się z bronią przy sklepie. Na miejsce od razu zostały zadysponowane dwa patrole, lecz na miejscu zastały aktywny napad na sklep z zakładnikiem w postaci kasjera. Po krótkiej próbie negocjacji zdecydowano się wezwać jednostkę SWAT, która przejęła dowodzenie. Napastnik uzbrojony w broń krótką planował uciec z pieniędzmi swoim motocyklem, lecz to mu się nie udało. v: Czy oprócz napastnika są inne poszkodowane osoby? SW: Na całe szczęście nie, lecz niewiele do tego brakowało. Okazało się, że napastnik był uzbrojony w ładunki wybuchowe oraz pas szahida, który założył kasjerowi. Posiadał także aktywny dead man's switch, przez co musieliśmy szybko reagować. Istniało poważne ryzyko wybuchu, więc nie było czasu na zbędne zwlekanie. v: Czy postrzelenie napastnika było ostatecznością? Czy dało się tego uniknąć? SW: Niestety, w tym przypadku tak było. Negocjacje nie prowadziły do nikąd, a napastnik był coraz bardziej zdenerwowany. Musieliśmy użyć siły, żeby zapobiec jeszcze większej eskalacji problemu. v: Jakie były oczekiwania napastnika w zamian za uwolnienie zakładników? SW: Żądaniem napastnika było zagwarantowanie wolnego odjazdu. Niestety nie mogliśmy się na to zgodzić ze względu na ładunki wybuchowe w sklepie. Nie mieliśmy pewności, że ich nie aktywuje po odjeździe. v: Czy mieszkańcy Las Venturas mają powody do niepokoju? Czy San Andreas Police Department wystarczająco dobrze czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców? SW: Nie ma żadnych powodów do paniki czy strachu. Takie incydenty praktycznie się nie zdarzają, a jeśli już się zdarzą, tak jak teraz, to San Andreas Police Department dołoży wszelkich starań, aby wszystko zakończyło się dobrze dla obu stron. v: W ciągu ostatnich kilku tygodni to kolejna sytuacja, w której dochodzi do napadu na lokalny biznes w okolicy. Jakie ma Pan wskazówki dla przedsiębiorców, by uchronili się przed takimi incydentami? SW: Zalecamy wzmocnienie bezpieczeństwa w sklepie, inwestując chociażby w cichy alarm. Jest to niewielki wydatek, a może uratować biznes, a nawet i życie. Kolejną osobą, którą poprosiłem o rozmowę, był Police Officer II @Ciapaj, który zabezpieczał miejsce incydentu. v: @v.vacat | Ci: @Ciapaj v: Dzień dobry! Z tej strony Starszy Redaktor @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałby Pan odpowiedzieć mi na kilka pytań związanych z akcją, która właśnie miała miejsce? Ci: Witam, Police Officer II @Ciapaj z San Andreas Police Department. Chętnie odpowiem na pytania, bo o tym, co tam się działo, musi usłyszeć więcej osób. v: Dziękuję za zgodę. Jak zareagował Pan na to wezwanie? Czuł Pan stres związany z tym, że może się Panu coś stać? Ci: Gdy czytałem to zgłoszenie, myślałem, że szybko załatwimy sprawę i wrócimy na patrol razem z drugim funkcjonariuszem, z którym wtedy współpracowałem. Po wejściu do środka sklepu okazało się, że napastnik jest uzbrojony, a w dodatku kasjer ma na sobie ładunki wybuchowe. W tym momencie szybko opuściliśmy sklep i od razu wezwaliśmy jednostkę SWAT. v: Uważa Pan, że operatorzy SWAT dobrze postąpili, strzelając do napastnika? Ci: Niestety, ale on nie dał im innego wyboru. Napastnik posiadał urządzenie do zdalnego wysadzenia ładunków. Dał im propozycję, że wsiądzie na motocykl i po ruszeniu wyrzuci to urządzenie, lecz jednostka SWAT nie mogła zaufać napastnikowi, bo nie wiadomo było, czy naprawdę by tak zrobił. Po długich negocjacjach nic nie udało się uzyskać, więc nasz snajper, który był na dachu, niestety musiał do niego strzelić. v: Jak Pan ustosunkuje się do opinii publicznej, według której aktualnie Las Venturas jest jednym z najniebezpieczniejszych miast w stanie San Andreas? Ci: W Las Venturas w ostatnim czasie było sporo niebezpiecznych akcji, takich jak właśnie napad na sklep z ładunkami wybuchowymi, niszczenie automatów z przekąskami pod wpływem środków odurzających i kilka innych. Więc Las Venturas nie jest najbezpieczniejszym miastem, zwłaszcza po 23:00. v: Czy mieszkańcy Las Venturas mają realne powody do niepokoju? Czy San Andreas Police Department wystarczająco dobrze czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców? Ci: Myślę, że nie ma się czego bać, ponieważ funkcjonariusze codziennie patrolują ulice San Andreas i szybko reagują na wezwania mieszkańców. Znaczna większość akcji z udziałem osób niebezpiecznych kończy się ich złapaniem i zamknięciem za kratami więzienia na długi czas. v: W związku z tym, że w ostatnim czasie nie jest to pierwsza taka sytuacja, na zakończenie naszej rozmowy chciałbym spytać, czy ma Pan jakieś szczególne wskazówki dla mieszkańców Las Venturas w kwestii dbania o swoje bezpieczeństwo? Ci: Na pewno każdemu polecam posiadanie przy sobie gazu pieprzowego do samoobrony. Również nie zalecam wychodzenia z domu po godzinie 23:00 samemu, bo nigdy nie wiadomo, kto może nas śledzić, okraść lub, co najgorsze, porwać. Ode mnie to wszystko, życzę każdemu spokojnego dnia lub wieczoru, w zależności od tego, kiedy to czytasz, drogi czytelniku. I pamiętaj, aby wszystkie niebezpieczne sytuacje zgłaszać pod numer 112. Ostatnią osobą, którą poprosiłem o rozmowę, jest pani Dolores Cojones, mieszkanka Las Venturas, która tego wieczoru tworzyła rolkę na Instagrama dla swoich oddanych fanów ze spaceru po okolicznych, interesujących miejscach. Zamiast przedstawienia interesujących miejsc, na swoim Instagramie podzieliła się relacją na żywo z obserwowanego przez siebie wydarzenia. v: @v.vacat | DC: Dolores Cojones v: Dzień dobry! Z tej strony Starszy Redaktor @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałaby Pani odpowiedzieć mi na kilka pytań związanych z akcją, której była Pani naocznym świadkiem? DC: Jezu! Tak! Oczywiście, że muszę o tym opowiedzieć, bo takie wydarzenie to był po prostu hit w moim życiu! Już wszyscy wiedzą o tym w moich social mediach, ale nie sądziłam, że będę rozmawiała o tym z prasą! Moje przyjaciółki mi nie uwierzą! O mój Boże! v: Co takiego właściwie zwróciło Pani uwagę? DC: Szłam sobie jak gdyby nigdy nic, umawiałam się przez telefon na nowe pazy! Ale nagle moją ważną rozmowę zakłóciły jakieś syreny czy coś tam... Zainteresowana sytuacją, musiałam przecież podejść i zobaczyć, co się dzieje i dlaczego takie głośne coś zakłóciło moją ważną rozmowę! I nie żałowałam! Moi obserwatorzy byli wniebowzięci, jak o tym opowiedziałam, sytuacja normalnie jak z jakiegoś amerykańskiego filmu! To był prawdziwy napad na sklep z zakładnikami! Niesamowite, ale niestety panowie w mundurach nie pozwolili mi podejść bliżej, postawili tam nawet jakieś głupie barierki... nikt już nie myśli o zasięgach i kontencie, jaki można zrobić na takich wydarzeniach. v: Uważa Pani, że takie sytuacje mają realny wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców Las Venturas? DC: A czy ja wiem... Ja na pewno nie czułam się zagrożona, kiedy widziałam, jacy przystojni panowie mundurowi opanowują sytuację, która wydarzyła się w tamtejszym sklepie. Raz na jakiś czas jakiś wariat będzie chciał obrabować sklep, desperaci… v: Czy jako mieszkanka Las Venturas czuje się Pani w 100% bezpiecznie, wychodząc z domu? DC: Proszę Pana! Oczywiście, że czuję się bezpiecznie! Buduję swój wizerunek w internecie, utożsamiam się jako osoba sławna! A kto by chciał zrobić mi krzywdę? Kto by wtedy relacjonował takie wydarzenia... ja wiem, że jest jakaś tam prasa, ale niech mi Pan uwierzy, ja to robię zdecydowanie lepiej! Bardziej… żywo i emocjonalnie! v: Jakie jest Pani zdanie na temat ochrony miasta i jego obywateli przez San Andreas Police Department? DC: No coś tam robią, wydaje mi się, że jest okej. Chociaż raz, jak zgłosiłam, że jakieś durne dzieciaki pod moim blokiem głośno się bawią, co przeszkadzało mi w nagrywaniu vloga o makijażu, to nic z tym nie zrobili! Skandal! A tak to przeważnie interweniują dosyć szybko, jeżeli chodzi o moje zgłoszenia dotyczące źle zaparkowanych pojazdów, zakłócania ciszy nocnej czy jakichś innych przewinień, które ten, ekhem... plebs robi. Drodzy, bardzo dziękuję za przeczytanie tego artykułu! Jakie jest Wasze zdanie na temat ostatnich wydarzeń w Las Venturas? Podzielcie się swoimi odczuciami w komentarzach! Zapraszam Was również do lektury innych publikacji tworzonych przez zespół Redakcji Prasowej Project News! Do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
-
Jestem pod czymś więcej niż pod wrażeniem. Rzadko czyta sie tak „osobiste” wywiady jak ten. Szczególnie istotnym fragmentem był dla mnie ten, gdzie został wspomniany hejt (konkretnie fakt, że nawet w życia POZA grą spotkały Cię @Zebranieprzyjemności…). Całościowo - rozmowa jest czymś więcej niż świetna, pokazuje fachowe podejście wspaniałej Dziennikarki @Perka do swojej rozmówczyni. Wielkie brawa dla Was dziewczyny, za tak fantastyczną rozmowę!
-
Project News - Chaos, zamach i wiec - Gubernator na celowniku (Posorants Group)
★ v.vacat odpowiedział ★ Aron2077.mnr → na temat → Archiwum
Ślicznie. -
Project News - Z cyklu posiadłości: Kaplica w Come-A-Lot
★ v.vacat odpowiedział ★ InspektorDzordzo → na temat → Archiwum
Super seria! Podoba mi się takie przedstawienie posiadłości oraz jej właściciela. Czekam na więcej! -
@dercia nudzi Ci się? 😩
-
Fajnie wyszło, bo @Ig0r.przeprowadził wywiad ze sztywnym gitem! Pozdrowienia dla Was, chłopaki!
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. W swoim dzisiejszym artykule chciałbym Wam przybliżyć nieco bardziej tematykę ostatniej aktualizacji. Może nie do końca ja, a bardziej wykażą się moi goście, których poprosiłem o zdanie w kilku dość istotnych aspektach, które ostatnia aktualizacja poruszyła. Jesteście ciekawi, co moi respondenci mieli do powiedzenia w tych kluczowych kwestiach ostatniej aktualizacji? Zapraszam do zapoznania się z treścią artykułu do końca! Ostatnia aktualizacja, którą chciałbym Wam przybliżyć, miała miejsce w minioną niedzielę, 22.03.2026. Aktualizacja poruszyła kilka dość istotnych dla serwera aspektów, które przedstawię Wam w telegraficznym skrócie w podpunktach poniżej. Jako że powyższy wpis nie jest mojego autorstwa, załączam link do oryginalnego posta, którego autorem jest Administrator RCON naszego serwera - @Jator. Odświeżenie interfejsu wczytywania serwera. Dodanie balonów widokowych na plaży Santa Maria w Los Santos. Przebudowanie i odświeżenie systemu zdarzeń losowych dla frakcji San Andreas Medical Department. Dodanie nowego modelu bazy dla frakcji San Andreas Fire Department. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula oraz dodanie bodykitów do tegoż pojazdu. Wprowadzenie drobnych poprawek i zmian. Dokładniejszy opis ostatniej aktualizacji Po tym krótkim wstępie chciałbym Was zaprosić do przeczytania rozmów z graczami naszej społeczności. Pozwoliłem sobie tematykę naszego dyskursu ulokować właśnie w ramach ostatniej aktualizacji. Moim pierwszym gościem, którego poprosiłem o rozmowę, jest @Jahowski. Z pewnością kojarzycie go z roli Moderatora, Menadżera radia ProjectFM oraz z czynnej służby w San Andreas Police Department. v: @v.vacat | J: @Jahowski v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? J: Siemka. Jasne, że tak! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. J: Witam Państwa bardzo serdecznie, z tej strony Jahowski. Na serwerze można kojarzyć mnie z kilku różnych funkcji: jestem w radiu ProjectFM (od prawie roku w zarządzie biznesu), we frakcji San Andreas Police Department oraz od niedawna jestem Moderatorem. Można powiedzieć, że w zależności od funkcji raz staram się umilić graczom rozgrywkę, a innym razem ją delikatnie uprzykrzyć, np. poprzez kontrolowanie wagi transportu kontenerów. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? J: Nowy interfejs uważam za udany. Szkoda, że nie można za bardzo nacieszyć się funkcjonalnością podpowiedzi, bo podczas ładowania i tak ma się pokaz slajdów. Jedyne, do czego można by się przyczepić, to że po wczytaniu modeli trafiamy do starego interfejsu; uważam, że gdyby został odświeżony i wyglądał podobnie do ekranu wczytywania, to byłoby superancko. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? J: Choć nie miałem okazji zobaczyć działania tego nowego systemu, jestem przekonany, że wpłynie on pozytywnie na funkcjonowanie frakcji i na aktywność jej członków. Zawsze coś nowego pobudza do działania, a jeśli jest ciekawsze i bardziej rozwinięte od starego rozwiązania, to tym bardziej. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? J: Nie uważam, żeby była to potrzebna zmiana, jednak jest ona jak najbardziej korzystna. San Andreas Fire Department zyskało znacznie ładniejszy budynek oraz dorobiło się mechanika frakcyjnego. Odnośnie do samej lokalizacji nie mam zdania – dojazd w różne miejsca mapy raczej nie uległ dużym zmianom. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? J: Wygląd pojazdu zmienił się dość znacząco. Wariant kombi wygląda dobrze od tyłu, liftback też jest ciekawym nadwoziem. Przód pojazdu moim zdaniem nie jest najbardziej udaną zmianą, ale we wcześniejszej wersji również nie był porywający. Nie miałem nigdy zamiaru zakupu Nebuli i mimo paru udanych poprawek zamiaru tego nie powziąłem. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? J: O ile dobrze pamiętam, usługa przelotu helikopterem San Andreas Transport Corporation kosztowała 100$ już od dość dawna, więc jest to nieistotna zmiana. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? J: Również dziękuję bardzo. Pozdrawiam potężną organizację Verona, radiowców z ProjectFM oraz frakcję San Andreas Police Department! Moim następnym gościem był Doctor @Domanu.mnr z frakcji San Andreas Medical Department. v: @v.vacat | Do: @Domanu.mnr v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? Do: Witam, z tej strony Doctor @Domanu.mnr z San Andreas Medical Department. Pewnie, że tak! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. Do: Jestem Domanu, na serwerze gram od listopada 2024 roku, od października 2025 roku jestem we frakcji San Andreas Medical Department, prywatnie moją pasją jest muzyka. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? Do: Sądzę, że jest jak najbardziej na plus, jest nowoczesny i przyjemny dla oka. Jedynie co uważam, że można by zmienić, to także ekran logowania, aby był w stylu ekranu wczytywania. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? Do: Jako osoba, która ma okazję na własnej skórze sprawdzać nowy system mieszkańców, twierdzę, że z wyjątkiem kilku małoznaczących błędów ta aktualizacja jest jak najbardziej na plus. Poprzez rozbudowanie tego systemu mieszkańców robi się ciekawiej, a poprzez zwiększenie liczby możliwych scenariuszy czuć powiew świeżości i ciężej trafić na ten sam uraz. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? Do: Uważam, że ta zmiana jak najbardziej była potrzebna. Poprzednia baza miała już swoje lata. W nowej bazie podoba mi się styl wykonania wnętrza mechanika; ogólnie baza jest zrobiona ładnie. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? Do: Jeżeli chodzi o ten pojazd, to mi osobiście ten konkretny remodel niezbyt się podoba. Nie chodzi tutaj o jakość wykonania, tylko po prostu o design pojazdu – nie mój typ, aczkolwiek w tym przypadku, jak i w każdym innym przypadku remodelu pojazdu, to zmiana na plus. Uważam, że modelerzy tutaj zdecydowanie bardziej przykładają się do jakości wykonania modelu niż na innych serwerach. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? Do: Skorzystałem z tej usługi raz z ciekawości i raczej już nie skorzystam, bo osobiście wolę lądowe taksówki. Jeśli chodzi o cenę, to 100$ za taki przelot, przy cenach paliwa lotniczego, to niska cena. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? Do: Bardzo proszę, pozdrawiam organizację Midnight Racing oraz frakcję San Andreas Medical Department. Moim następnym respondentem był Młodszy Specjalista z frakcji San Andreas Road Assistance, @nextczu. v: @v.vacat | n: @nextczu v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? n: Cześć! Oczywiście, z wielką chęcią odpowiem na Twoje pytania! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. n: Mam na imię Jasiek i mam 15 lat. Na serwerze gram od 21 maja zeszłego roku, gdy kolega namówił mnie, abym pobrał MTA oraz zagrał na ProjectRPG. Od tego czasu bardzo się wkręciłem i gram codziennie. Lubię jeździć na rowerze, szczególnie w lecie, gdy jest fajna, letnia pogoda. Lubię również grać w gry, szczególnie w symulatory, np.: Farming Simulator 22, Cities: Skylines oraz gry z serii Half-Life. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? n: Bardzo podoba mi się nowy interfejs wczytywania, stary wygląd już mi się znudził. Bardzo dobrze, że w prawym dolnym rogu wyświetlają się różne ciekawostki i liczba graczy aktualnie będących na serwerze. Również uważam, że wyświetlanie aktualnie odtwarzanego utworu to dobry pomysł – wcześniej nawet nie wiedziałem, jaka piosenka leci w tle. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? n: Myślę, że to bardzo dobra zmiana. Z tego, co widziałem, system został rozbudowany o ponad 100 unikalnych scenariuszy oraz dodano m.in. rozbudowany system badań klinicznych, dzięki któremu medycy będą mogli wykonywać więcej badań. Od teraz pracownicy ochrony zdrowia będą mogli zakończyć zlecenie tylko wtedy, kiedy zawiozą poszkodowanego do szpitala. Sądzę, że to doda trochę więcej realizmu do rozgrywki. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? n: Uważam, że to była dobra decyzja. Bardzo podoba mi się nowa baza frakcji San Andreas Fire Department. Uważam, że przeniesienie bazy strażaków było dobrym pomysłem – w poprzednim miejscu było trochę ciasno, a zmiana umożliwi szybszy wyjazd strażaków na wezwania. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? n: Myślę, że nowy wygląd pojazdu Nebula bardzo się przydał. Odświeżony model wygląda ładnie, a dodane bodykity jeszcze bardziej urozmaicą ten pojazd. Sądzę, że dodanie wariantu kombi bardziej zachęci graczy do kupna, gdyż każdy ma swoje preferencje i niektórzy wolą kupić pojazd typu kombi, a niektórzy sedan. Osobiście, jeżeli będę kupował nowy samochód w przyszłości, celowałbym właśnie w ten pojazd. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? n: Na co dzień nie używam usługi latania helikopterem, większość graczy pewnie też nie, więc zbytnio nie odczujemy tej różnicy. Zmiana ta jest mi tak naprawdę obojętna. Jeżeli frakcja San Andreas Transport Corporation chciała właśnie takiej zmiany, to nie widzę w tym problemu. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? n: Również dziękuję oraz pozdrawiam @DanutyKucharskie, @KAM3L0N oraz pracowników San Andreas Road Assistance wraz z zarządem. Następną osobą, która zechciała podzielić się swoimi wrażeniami dotyczącymi ostatniej aktualizacji, jest @Legon, Starszy Inspektor z San Andreas Road Assistance. v: @v.vacat | L: @Legon v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? L: Cześć, chętnie! v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. L: Siema, Legon z tej strony, aktywny gracz ProjectRPG, głównie siedzę w klimatach frakcyjnych i pracach dorywczych. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? L: Nowy interfejs ładowania oceniam zdecydowanie na plus. Wygląda o wiele lepiej niż stary, jest nowoczesny i w końcu nie odstaje od reszty gry. Mała zmiana, ale robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Fajnie byłoby też zobaczyć w tym stylu odświeżony panel logowania. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? L: Jeśli chodzi o San Andreas Medical Department, to ten system z tyloma scenariuszami i badaniami naprawdę może mocno urozmaicić rozgrywkę i sprawić, że każda akcja będzie inna, więc to duży plus. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? L: Nowa baza San Andreas Fire Department? Moim zdaniem to spoko zmiana. Świeżość zawsze się przydaje, a jeśli lokalizacja jest lepiej dopasowana niż poprzednia, to tym bardziej na plus. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? L: Nebula po aktualizacji wygląda kozacko. Fajnie, że dodali wersję kombi, bo to coś innego i wyróżnia się na tle reszty. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? L: Co do ceny za helikopter, 100$ brzmi rozsądnie. Nie jest ani za tanio, ani przesadnie drogo, więc to raczej wyważona zmiana. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? L: Dzięki za wywiad. Pozdrawiam całą redakcję Project News i wszystkich graczy ProjectRPG. Oby takich aktualizacji było więcej! Swoją opinią również chciał się podzielić Firefighter II z San Andreas Fire Department, @ksawcio99. v: @v.vacat | Ks: @ksawcio99 v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? Ks: Oczywiście, chętnie coś powiem. v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. Ks: Mam na imię Ksawery, mieszkam nieopodal Częstochowy. Na co dzień studiuję na UE w Katowicach oraz pracuję przy wycince drzew. Interesuję się muzyką, motoryzacją i wszelkiego rodzaju pożarnictwem. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? Ks: Zmiana moim zdaniem bardziej estetyczna. Na pewno lepiej to wygląda niż kiedyś i jest to na plus. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? Ks: Zmiana bardzo potrzebna tej frakcji. Często, gdy jestem na służbie w San Andreas Fire Department, medycy wzywają nas na różne zgłoszenia, nie mając co robić oprócz patrolowania. Teraz myślę, że się to zmieni, gdyż RP z mieszkańcami znacząco się u nich zmieni i będzie więcej rzeczy „do roboty”. Słyszałem, że podobno jedno zgłoszenie od mieszkańca będzie się teraz robić około 15 minut, a nie krócej, jak to było dotychczas. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? Ks: Nowa baza San Andreas Fire Department to naprawdę świetna zmiana. Sam będąc w tej frakcji, wiem, ile osób czekało na tę aktualizację. Nowa baza naprawdę była nam potrzebna, przede wszystkim dlatego, że jest ona znacznie większa niż poprzednia. Mamy większe garaże i co najważniejsze – punkt naprawy. Poza tym lokalizacja bazy moim zdaniem jest lepsza. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? Ks: Na serwerze gram od stycznia, więc zbytnio tematy samochodów mnie nie obchodzą, ale myślę, że w przyszłości, gdy uzbieram trochę pieniędzy, na pewno się tym zainteresuję. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? Ks: Pamiętam, jak kiedyś zamówiłem taksówkę premium z San Fierro do pracy laweciarza. Mocno się zdziwiłem, gdyż za ten kurs zapłaciłem bodajże 200$, podczas gdy parę dni wcześniej za przelot helikopterem policzono mi o połowę mniej. Myślę, że ta zmiana jest dobra, gdyż dodaje trochę realizmu i sprawia, że loty helikopterem są o wiele droższe niż jazda innymi środkami transportu. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? Ks: Oczywiście, pozdrawiam: @yellowpreston, @Arturek*, @amik*, @reezen, frakcję San Andreas Fire Department oraz organizację Semper Fidelis. Moim ostatnim gościem był Tuner Mechaniczny, @HeXer69. v: @v.vacat | H: @HeXer69 v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś odpowiedzieć mi na kilka pytań dotyczących ostatnich aktualizacji, które pojawiły się na ProjectRPG? H: Cześć! Jasne, że chciałbym. v: Cieszę się bardzo! Przed rozpoczęciem docelowego dyskursu prosiłbym Cię, byś przedstawił się pokrótce naszym czytelnikom. H: Jestem Sebastian (pseudonim HeXer), dużo działam w social mediach typu YouTube, TikTok itp. oraz jestem tunerem mechanicznym na serwerze. v: Co sądzisz o nowym interfejsie występującym podczas wczytywania serwera? Uważasz, że to dobra zmiana? H: Myślę, że interfejs jest w porządku, ale brakuje mi tu trochę większych aktualizacji na serwerze, które mogłyby wpłynąć na rozgrywkę. Więc reasumując: tak, to dobra zmiana, ale mała. v: Jakie jest Twoje zdanie o odświeżonym i przebudowanym interfejsie systemu zdarzeń losowych – zasobie poświęconym działaniom frakcji San Andreas Medical Department. Myślisz, że ta aktualizacja urozmaici im dotychczasową rozgrywkę? H: Nie zagłębiałem się w to zbytnio, ale nie wygląda to źle. Może to lekko urozmaicić rozgrywkę, ale raczej nie jakoś bardzo znacząco. v: Chciałbyś mi powiedzieć kilka słów na temat nowej lokalizacji bazy frakcji San Andreas Fire Department? Uważasz, że ta zmiana była potrzebna? H: Myślę, że zmiany lokalizacji baz frakcji są raczej opcjonalne i nie zmieniają zbyt wiele na dłuższą metę. v: Następna aktualizacja z pewnością spodobała się wszystkim fanom motoryzacji. Odświeżenie modelu pojazdu Nebula, dodanie wariantu kombi tegoż pojazdu, ale również dodanie różnorodnych bodykitów odświeżających klasyczny wygląd tego pojazdu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Czy zmiana modelu tego pojazdu i dodanie nowych bodykitów zachęciły Cię, by w przyszłości kupić ten pojazd? H: Co do pojazdu Nebula, nie miałem na tyle styczności z nowym bodykitem, by się wypowiadać, ale wielu graczom nie podoba się to, jaki jest tam spojler, porównując go do szczoty do spychania wody z płytek. v: Również istotnym elementem ostatniej aktualizacji jest to, że frakcja San Andreas Transport Corporation zmieniła stawkę za przelot helikopterem. Koszt tejże usługi po aktualizacji to 100$. Uważasz, że ta zmiana była istotna? H: Myślę, że ekonomia serwera jest na tyle rozwinięta, że te 100$ wydane na lot helikopterem nic nie zmienia, więc nie sądzę, by było to istotne. v: Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi na moje pytania. Czy zechciałbyś kogoś pozdrowić bądź przekazać naszym czytelnikom jakąś dobrą nowinę? H: Również dziękuję i pozdrawiam wszystkich, a w szczególności moich klientów z tunera. Jesteście super i nie zmieniajcie się! Drodzy, dziękuję Wam za przeczytanie tego artykułu! Jakie są Wasze odczucia po ostatniej aktualizacji? Chętnie poznam Waszą opinię, którą możecie zostawić w komentarzach. Zapraszam Was również do lektury innych publikacji tworzonych przez zespół Project News! Do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
- 8 odpowiedzi
-
- 11
-
-
Świetna robota, zgotowane!
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News, @v.vacat. Moja dzisiejsza publikacja to czwarty materiał z cyklu „Z kamerą na akademii...”, w którym to przybliżam Wam przebieg procesu akademii w poszczególnych biznesach bądź frakcjach dostępnych dla graczy naszej serwerowej społeczności. Z treści sondy będziecie mogli dowiedzieć się kluczowych informacji dotyczących przebiegu akademii w biznesie Racing Club. Biznes ten w pierwszych dniach marca, a konkretniej od 3 do 9 marca, miał otwartą rekrutację w swoje szeregi. Wyniki tejże rekrutacji pojawiły się 10 marca. Swoją szansę na spróbowanie sił w tym biznesie dostało aż 6 osób! Jesteście ciekawi, jakimi interesującymi spostrzeżeniami wymienili się ze mną członkowie tej akademii? Zapraszam zatem do lektury tej sondy! Przed rozpoczęciem części z wywiadami pragnę poinformować, że w momencie prowadzenia dyskursu każdy z moich respondentów był w biznesie Racing Club na randze Adept. Moim pierwszym respondentem był @Mioszek. Zapraszam do przeczytania naszej rozmowy! v: @v.vacat | M: @Mioszek v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś mi odpowiedzieć na kilka pytań w ramach sondy związanej z Twoją akademią w Racing Club? M: Jasne, chętnie udzielę odpowiedzi na Twoje pytania. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? M: Jestem @Mioszek, Starszy Inspektor z frakcji San Andreas Road Assistance. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Racing Club? M: Od dawna chciałem już dołączyć do tego biznesu. Jako pracownik frakcji San Andreas Road Assistance często pomagałem, zabezpieczając teren różnych wyścigów, co przyczyniło się do tego, że napisałem podanie właśnie tutaj. Dodatkowo już od dzieciaka interesowałem się autami oraz różnymi wyścigami. v: Czy mógłbyś mi opowiedzieć coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Racing Club? M: Bardzo podoba mi się atmosfera panująca w biznesie. Zawsze znajdzie się osoba, która chętnie pomoże. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Racing Club jako Adept? M: Bardzo pozytywne. Cieszę się, że się dostałem i nie mogę się doczekać przyszłych eventów. v: Jak byś opisał swojego szkoleniowca z akademii? Kto to jest i jak Ci się z tą osobą współpracuje? M: Moim szkoleniowcem był @zabson. Bardzo pozytywna osoba, super się z nim współpracuje. Pozdrowienia dla niego! v: Z takim szkoleniowcem przyswajanie nowych wiadomości musi być przyjemnością! Chciałbym zadać Ci kolejne pytanie. Który z elementów szkolenia najbardziej Ci się podobał i dlaczego akurat ten? M: Muszę się zgodzić, z takim szkoleniowcem przyswajanie wiadomości to czysta przyjemność. Nie było szczególnego momentu szkolenia, który spodobał mi się najbardziej. Całe szkolenie było bardzo fajne i ciekawe. v: Czy stresujesz się wizją egzaminu kończącego Twoją akademię? Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli Ci się nie powiedzie? M: Zaliczenie akademii w Racing Club polega na pozytywnym zdaniu egzaminu wewnętrznego oraz zaliczeniu pewnych dodatkowych zobowiązań, lecz z powodu zasad obowiązujących w biznesie nie mogę udzielić dokładniejszych informacji. v: To było ostatnie pytanie dla Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz czas, który mi poświęciłeś. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? M: No pewnie! Pozdrawiam pozytywnych wariatów: @xPawel69, @Kaczorowskyyy, @Bolesny, @CeglaXD, @Dawerty, @szymmuh, @dercia, @Daniel., @Puczy oraz @zabson. Kolejnym Adeptem, który zdecydował się na udzielenie kilku informacji dotyczących akademii w Racing Club, był @Drasiek. v: @v.vacat | Dr: @Drasiek v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś mi odpowiedzieć na kilka pytań w ramach sondy związanej z Twoją akademią w Racing Club? Dr: Witam Cię serdecznie! Oczywiście, z wielką przyjemnością odpowiem na Twoje pytania. Zawsze miło jest podzielić się swoimi doświadczeniami oraz opowiedzieć trochę o tym, jak wygląda moja przygoda w akademii Racing Club. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? Dr: Witam wszystkich czytelników Project News! Z tej strony @Drasiek. Część osób może kojarzyć mnie z innych serwerów MTA, na których miałem okazję wcześniej spędzać czas i zdobywać doświadczenie w różnych projektach. W świecie gier staram się przede wszystkim dobrze bawić, poznawać nowych ludzi i angażować się w ciekawe inicjatywy, które pozwalają rozwijać się w społeczności. Cieszę się, że mam teraz okazję być częścią Racing Club i mam nadzieję, że będzie to dla mnie kolejny, bardzo ciekawy etap. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Racing Club? Dr: Decyzja o wzięciu udziału w rekrutacji była dla mnie dość naturalna. Zainteresowała mnie przede wszystkim działalność samego biznesu oraz jego tematyka. Od dłuższego czasu jestem swego rodzaju maniakiem motoryzacji – samochody, wyścigi i wszystko, co z tym związane, zawsze przyciągały moją uwagę. Kiedy zobaczyłem możliwość dołączenia do miejsca, które skupia ludzi o podobnych zainteresowaniach i jednocześnie daje szansę na organizowanie wydarzeń motoryzacyjnych, pomyślałem, że to idealne środowisko dla mnie. Chciałem spróbować swoich sił i zobaczyć, czy odnajdę się w takiej roli. v: Czy mógłbyś mi opowiedzieć coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Racing Club? Dr: Atmosfera w biznesie jest naprawdę bardzo pozytywna. Mimo że jestem tutaj stosunkowo krótko, już zdążyłem zauważyć, że komunikacja między członkami jest na wysokim poziomie. Każdy wie, jakie ma obowiązki, ale jednocześnie widać, że wszyscy wzajemnie się wspierają i pomagają sobie w razie potrzeby. Jeśli chodzi o zarząd Racing Club, mogę powiedzieć, że są to naprawdę świetni ludzie. Są sympatyczni, wyrozumiali i potrafią podchodzić do wielu sytuacji z dystansem, co wprowadza bardzo dobrą atmosferę w całym zespole. Jednocześnie widać, że potrafią zarządzać biznesem w sposób profesjonalny i dobrze zorganizowany. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Racing Club jako Adept? Dr: Moje pierwsze dni w Racing Club wspominam bardzo pozytywnie. Towarzystwo jest naprawdę świetne, rozmowy są luźne, a jednocześnie można się wiele nauczyć. Czuję, że trafiłem w dobre miejsce i mam dużą motywację, aby rozwijać się tutaj dalej. Chciałbym osiągnąć w tym biznesie jak najwięcej, zdobyć doświadczenie i w przyszłości wnieść coś wartościowego do całej społeczności Racing Club. v: Jak byś opisał swojego szkoleniowca z akademii? Kto to jest i jak Ci się z tą osobą współpracuje? Dr: Mój szkoleniowiec to bardzo sympatyczna i kompetentna osoba. Widać, że posiada dużą wiedzę oraz doświadczenie i doskonale wie, jakie informacje są najważniejsze dla nowych osób w akademii. Potrafi przekazywać wiedzę w sposób jasny i zrozumiały, co zdecydowanie ułatwia naukę. Moim szkoleniowcem jest Lider biznesu – @zabson. Współpraca z nim przebiega naprawdę świetnie. Atmosfera podczas spotkań jest bardzo przyjazna, a jednocześnie wszystko odbywa się w sposób uporządkowany i profesjonalny. v: Z takim szkoleniowcem przyswajanie nowych wiadomości musi być przyjemnością! Chciałbym zadać Ci kolejne pytanie. Który z elementów szkolenia najbardziej Ci się podobał i dlaczego akurat ten? Dr: Myślę, że najbardziej spodobał mi się element szkolenia związany z prowadzeniem eventu. To właśnie podczas tej części można zobaczyć, jak w praktyce wygląda organizacja wydarzeń w Racing Club. Uczymy się wtedy wielu istotnych rzeczy – od przygotowania wydarzenia, przez odpowiednią komunikację z uczestnikami, aż po dbanie o przebieg całej imprezy. Jest to bardzo ciekawa część szkolenia, ponieważ pokazuje, jak duża odpowiedzialność spoczywa na osobach organizujących takie wydarzenia. v: Czy stresujesz się wizją egzaminu kończącego Twoją akademię? Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli Ci się nie powiedzie? Dr: Szczerze mówiąc, staram się podchodzić do tego egzaminu na spokojnie. W życiu zdobyłem już trochę doświadczenia i nauczyłem się, że stres zazwyczaj nie pomaga, a raczej utrudnia skupienie się na zadaniu. Dlatego podchodzę do tego z pełnym luzem i pozytywnym nastawieniem. v: To było ostatnie pytanie dla Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz czas, który mi poświęciłeś. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? Dr: Również bardzo dziękuję za rozmowę i za to, że zdecydowałeś się przeprowadzić ze mną ten wywiad. To naprawdę miłe wyróżnienie. Korzystając z okazji, chciałbym pozdrowić przede wszystkim cały biznes Racing Club. Szczególne pozdrowienia kieruję także do kilku osób: @emploi, @veneR oraz @Toxic. Oczywiście pozdrawiam również wszystkich czytelników Project News i mam nadzieję, że jeszcze nieraz będziemy mieli okazję spotkać się przy podobnych materiałach. Kolejnym gościem w mojej sondzie był @Xenton. v: @v.vacat | x: @Xenton v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś mi odpowiedzieć na kilka pytań w ramach sondy związanej z Twoją akademią w Racing Club? x: Oczywiście, że tak. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? x: Jestem @Xenton, Szofer z frakcji San Andreas Transport Corporation, Lider organizacji Project D oraz od niedawna tuner w Bayside i członek Racing Club. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Racing Club? x: Więc tak, zdecydowałem się na Racing Club z dwóch powodów. Pierwszy powód to fakt, że w przeciągu całej mojej kariery na serwerze ProjectRPG nigdy nie byłem w żadnym biznesie i od zawsze chciałem spróbować swoich sił. Wybrałem Racing Club dlatego, że uwielbiam wyścigi oraz organizowanie eventów. Drugi powód to chęć poznania nowych, spoko osób na serwerze. v: Czy mógłbyś mi opowiedzieć coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Racing Club? x: Będąc w 100% szczerym, atmosfera jest na bardzo wysokim poziomie. Każdy jest skłonny do pomocy. Jeśli chodzi o zarząd, to co tu dużo mówić – po prostu jest świetny. Nasz Lider @zabson jest bardzo wyrozumiały oraz pomocny. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Racing Club jako Adept? x: Moje odczucia... No cóż, jest świetnie, bardzo mi się to podoba. Nic bym nawet tutaj nie zmienił. v: Jak byś opisał swojego szkoleniowca z akademii? Kto to jest i jak Ci się z tą osobą współpracuje? x: Moim szkoleniowcem jest @zabson. Jest super człowiekiem i świetnie mi się z nim współpracuje. v: Z takim szkoleniowcem przyswajanie nowych wiadomości musi być przyjemnością! Chciałbym zadać Ci kolejne pytanie. Który z elementów szkolenia najbardziej Ci się podobał i dlaczego akurat ten? x: Najbardziej spodobał mi się moment z ogarnianiem pojazdów i tras. Po prostu jest to świetne z tego powodu, że sam też czasami lubię robić trasy i pokonywać je w moim Buffalo. v: Czy stresujesz się wizją egzaminu kończącego Twoją akademię? Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli Ci się nie powiedzie? x: Nie stresuję się egzaminem, a nawet gdybym nie zdał, to i tak mam plan – chodzi mi o dalsze prace nad moim tunerem oraz większe skupienie się na frakcji San Andreas Transport Corporation. v: To było ostatnie pytanie dla Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz czas, który mi poświęciłeś. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? x: Pewnie, że chcę. Lista tych osób jest spora, więc radzę się przygotować. Na wstępie chciałbym pozdrowić @zwinny. oraz @PudzianzVolvo wraz z resztą frakcji San Andreas Transport Corporation, moją organizację Project D, w szczególności @progenxd, który zawsze mnie wspierał, @TurboWojtek, @MaKaRoNi, @Kuzan, no i nie można zapomnieć o @-=KodaK=-. To by było na tyle, dziękuję za zaproszenie mnie do sondy, pozdrawiam. Kolejnym respondentem, który miał ochotę ze mną porozmawiać, był @Stilker. v: @v.vacat | S: @Stilker v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś mi odpowiedzieć na kilka pytań w ramach sondy związanej z Twoją akademią w Racing Club? S: Tak, chętnie. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? S: Na serwerze występuję pod nickiem @Stilker, znany również jako Krzychu99. W rzeczywistości mam na imię Krystian i mam 20 lat. W wolnym czasie interesuję się rolnictwem oraz ratownictwem medycznym, szczególnie w kontekście działań strażackich. Na co dzień działam również w jednostce OSP. Poza tym lubię czytać książki oraz spędzać czas przy starszych, klimatycznych grach. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Racing Club? S: Szczerze mówiąc, byłem już kiedyś częścią tego biznesu za czasów Lidera @kepuszek. Pełniłem wtedy rolę pełnoprawnego członka, jednak z czasem odszedłem z rangi, do której nie było już możliwości powrotu. Dlatego zdecydowałem się ponownie spróbować swoich sił i wróciłem jako Adept, aby jeszcze raz rozwinąć się w tym biznesie. v: Czy mógłbyś mi opowiedzieć coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Racing Club? S: Atmosfera w biznesie jest świetna i zdecydowanie sprzyja współpracy. Panuje przyjazny klimat, dzięki czemu każdy może się swobodnie rozwijać i czuć częścią zespołu. Jeśli chodzi o zarząd Racing Club, to jest on dobrze zorganizowany i pomocny. Widać, że zależy im na rozwoju biznesu oraz na dobrej komunikacji z członkami, co przekłada się na pozytywne funkcjonowanie całej organizacji. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Racing Club jako Adept? S: Moje pierwsze dni w Racing Club oceniam bardzo dobrze. Atmosfera była naprawdę fajna, a pierwsze spotkanie przeprowadzone zostało w sposób przyjemny i angażujący. Również wydarzenia, takie jak ostatnia edycja eventu Racing Club, były zorganizowane w ciekawy i przyjazny sposób. Czuć, że wszystko jest prowadzone z dbałością o członków, co sprawia, że od początku czułem się dobrze w zespole. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z pierwszych doświadczeń i chętnie rozwijam się w Racing Club. v: Jak byś opisał swojego szkoleniowca z akademii? Kto to jest i jak Ci się z tą osobą współpracuje? S: Szczerze mówiąc, nie miałem typowych szkoleń w akademii, ponieważ większość rzeczy była mi już znana. Już po pierwszym dniu udało mi się wykonać i spełnić połowę wymagań potrzebnych do ukończenia akademii. Oczywiście warto byłoby wspomnieć o tym, że moim szkoleniowcem w tej akademii był @zabson. Nie mogę jednak zdradzać szczegółów spoza zakresu biznesowego, ale mogę powiedzieć, że współpraca przebiega bardzo fajnie. v: Z takim szkoleniowcem przyswajanie nowych wiadomości musi być przyjemnością! Chciałbym zadać Ci kolejne pytanie. Który z elementów szkolenia najbardziej Ci się podobał i dlaczego akurat ten? S: Szczerze mówiąc, nie jestem w stanie wskazać konkretnego elementu szkolenia, więc pozwolę sobie zostawić to bez komentarza. v: Czy stresujesz się wizją egzaminu kończącego Twoją akademię? Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli Ci się nie powiedzie? S: Wszystkie egzaminy mam już za sobą, teraz czekam tylko na wyniki. Nie odczuwałem stresu związanego z egzaminem końcowym, ponieważ już wcześniej byłem częścią tego środowiska i podszedłem do tego spokojnie. Ogólnie uważam, że stres jest niepotrzebny – w końcu to tylko gra. Jeśli chodzi o ewentualne niepowodzenie, mam świadomość, że zawsze można spróbować ponownie i wyciągnąć wnioski, więc w takim wypadku po prostu skupiłbym się na nauce i poprawie swoich umiejętności. v: To było ostatnie pytanie dla Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz czas, który mi poświęciłeś. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? S: Serdecznie chciałbym pozdrowić całą organizację Szopy, Inspektorat, cały serwer ProjectRPG, a także biznes Racing Club. Ostatnim respondentem, który zechciał zdradzić trochę szczegółów dotyczących przebiegu akademii, był @Dawerty. v: @v.vacat | Da: @Dawerty v: Dzień dobry! Jestem @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś mi odpowiedzieć na kilka pytań w ramach sondy związanej z Twoją akademią w Racing Club? Da: Cześć, chętnie z Tobą porozmawiam. v: Cieszę się! Czy mogę Cię prosić, byś przedstawił się naszym czytelnikom? Da: Witam, z tej strony @Dawerty, na serwerze bliżej kojarzony z frakcją San Andreas Road Assistance, jak również świeżo upieczony członek Racing Club. v: Powiedz mi, proszę, dlaczego zdecydowałeś się na udział w rekrutacji do Racing Club? Da: Uważam, że jest to jeden z ciekawszych biznesów oraz dodatkowo zajmuje się on pojazdami, na których opiera się moje hobby. v: Czy mógłbyś mi opowiedzieć coś na temat atmosfery panującej w biznesie oraz o zarządzie biznesu Racing Club? Da: Atmosfera jest raczej przyjazna. Wszyscy byli dla siebie pomocni, tak aby event przebiegał jak najpłynniej. v: Jakie są Twoje odczucia po pierwszych dniach w Racing Club jako Adept? Da: Czuję, że jest to biznes dla mnie. Pozwala mi brać w nim czynny udział, ze względu na mój napięty terminarz. v: Jak byś opisał swojego szkoleniowca z akademii? Kto to jest i jak Ci się z tą osobą współpracuje? Da: Moim szkoleniowcem był @zabson. Współpraca przebiegła sprawnie i pomyślnie, czyli to, na czym mi właśnie zależało w biznesie. v: Z takim szkoleniowcem przyswajanie nowych wiadomości musi być przyjemnością! Chciałbym zadać Ci kolejne pytanie. Który z elementów szkolenia najbardziej Ci się podobał i dlaczego akurat ten? Da: Nie jestem w stanie Ci szczerze odpowiedzieć na to pytanie. v: Czy stresujesz się wizją egzaminu kończącego Twoją akademię? Czy masz w głowie plan, co zrobisz, jeśli Ci się nie powiedzie? Da: W tym biznesie, oprócz głównego egzaminu kończącego akademię, brane pod uwagę są również inne czynniki, aczkolwiek z powodu obowiązującej mnie tajemnicy biznesowej nie jestem w stanie zdradzić szczegółów. Mogę powiedzieć, że koniec tej akademii przebiegł u mnie bez większych problemów. v: To było ostatnie pytanie dla Ciebie! Bardzo Ci dziękuję za odpowiedzi oraz czas, który mi poświęciłeś. Czy chciałbyś kogoś pozdrowić, korzystając z okazji, że będziesz występować na łamach Project News? Da: Dzięki za rozmowę. Pozdrawiam całą frakcję San Andreas Road Assistance oraz biznes Racing Club. Po części z wywiadami pragnę przedstawić Wam wnioski, które śmiało można wyciągnąć po przeczytaniu odpowiedzi moich respondentów. Każdy z moich rozmówców kierował się innym powodem, który motywował go do tego, by dołączyć do biznesu. Decyzję o dołączeniu do tego biznesu niektórzy wspierali również tym, że w życiu realnym interesują się motoryzacją i mogą poczuć namiastkę tego w świecie wirtualnym. Każdy z moich respondentów podkreślił, że atmosfera wewnątrz biznesu jest bardzo pozytywna, a zarząd jest skory do pomocy nowym graczom. Każdy z respondentów wskazał również na fakt, że jego pierwsze dni w Racing Club upłynęły w bardzo dobrej atmosferze. Szczególnie dobrym słowem w odpowiedziach moich gości został wyróżniony właściciel biznesu i jednocześnie szkoleniowiec – @zabson. Gracze szczególnie podkreślili bezproblemowość i profesjonalizm współpracy z nim. Kwestia egzaminu końcowego w biznesie dla moich respondentów nie jest powodem do stresu; żaden z moich gości nie wyraził szczególnego niepokoju na ten temat. Drodzy, dziękuję Wam za przeczytanie tej sondy! Mam nadzieję, że zapoznanie się z wrażeniami dotyczącymi akademii w Racing Club pomoże Wam w tym, by w przyszłości wziąć udział w rekrutacji do tego biznesu! Z tego miejsca pragnę Was zaprosić do zapoznania się z najnowszymi publikacjami tworzonymi przez pozostałych pracowników Redakcji Prasowej Project News w sekcjach Wywiady, Artykuły oraz Sondy. Wszystkiego dobrego i do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
- 6 odpowiedzi
-
- 13
-
-
-
Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony niezmiennie @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. W dzisiejszej publikacji chciałbym Wam przybliżyć sylwetkę kolejnego gracza naszej społeczności, którego możecie kojarzyć z obecności we frakcji San Andreas Medical Department. Zapraszam Was do lektury wywiadu, który miałem przyjemność przeprowadzić z @Handrastyczny*! v: @v.vacat | H: @Handrastyczny* v: Dzień dobry! Z tej strony @v.vacat, Starszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałbyś udzielić mi wywiadu? H: Siemka, chętnie! v: Cieszę się! Na początek prosiłbym Cię, byś przedstawił się naszym czytelnikom. Opowiedz coś o sobie. H: Witam serdecznie wszystkich czytelników. Zaczynając od początku, nazywam się Jakub i mam 25 lat. Na co dzień jeżdżę ciężarówką. Moją największą pasją są ciężarówki oraz interesuję się wszystkim, co jest związane z transportem. Można śmiało powiedzieć, że jestem prawdziwym miłośnikiem motoryzacji. v: Zechciałbyś mi powiedzieć, czemu szczególną sympatią darzysz motoryzację, a konkretnie ciężarówki? H: Mając 3 albo 4 lata, zobaczyłem ciężarówkę i powiedziałem ówczesnemu sobie, że w dorosłym życiu chciałbym być taki jak oni (kierowcy ciężarówek). Tak też się stało, ponieważ aktualnie zawodowo jestem kierowcą ciężarówki. v: Grzechem byłoby nie zapytać Cię w tym miejscu o Twoją opinię na temat dość głośnej w ostatnim czasie aktualizacji – reworku pracy kuriera na ProjectRPG. Jaka jest Twoja opinia na temat tej aktualizacji? H: Super aktualizacja! Można totalnie wczuć się w prawdziwego kuriera dzięki udoskonaleniu mechanizmów tejże pracy. Bardzo miło spędza mi się czas w tej pracy. Polecam szczególnie nowym, ale również starym graczom poświęcić trochę czasu na tę formę aktywności. v: Wspomniałeś o tym, że pracujesz w zawodzie, o którym marzyłeś od dzieciństwa. W mediach dość gęsto słyszy się o niebezpieczeństwie, które wiąże się z wykonywaniem tego zawodu. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat? Miałeś jakąś niebezpieczną sytuację podczas pracy? H: Oczywiście, że miałem kilka sytuacji, gdy osobówka wyprzedzała i od razu przede mną hamowała, a tak szybko ciężarówki się nie zatrzyma. Druga sytuacja, gdy hamulce w naczepie się zablokowały na przejeździe kolejowym, ale zdążyłem odjechać i nic się nie stało. v: Czy uważasz, że Twój zawód jest przyszłościowy? Istnieje Twoim zdaniem szansa, że ten zawód zostanie wykluczony z siatki obecnych zawodów? H: W sumie teraz ciężko stwierdzić, czy zostanę w transporcie, ale na tę chwilę nie zmieniam zawodu, bo tutaj mi pasuje. Codziennie w domu, bez hałasu, nikt nie dzwoni, nikt nie goni, robię swoje i uciekam do domu. Dodatkowo mogę w nocy pospać podczas pracy, jak ładują, a i same zarobki są bardzo dobre, więc czego chcieć więcej od takiej pracy. v: Na tym pytaniu chciałbym zakończyć swoją dociekliwość w kwestii Twojej pracy. W następnej części naszej rozmowy chciałbym, byś powiedział mi kilka słów o tym, jak rozpoczęła się Twoja przygoda z serwerem ProjectRPG. H: Przygoda zaczęła się w 2022 roku. Szukałem czegoś nowego do pogrania i od tamtej pory tak zostałem, z czego się cieszę. Poznałem tutaj wielu graczy oraz spoko kolegów. Na platformie MTA siedzę od 12. roku życia. W tamtym momencie swojego życia grałem na nieistniejącym już serwerze. v: Zacząłeś tak samo jak ja, w dość młodym wieku. Tylko że ja swoją przygodę z trybem multiplayer rozwijałem za pośrednictwem SA:MP. Kolejnym elementem, który nas również łączy, to fakt, że za pośrednictwem gry poznaliśmy fantastycznych ludzi! Pozwolę sobie dalej badać postać, którą wykreowałeś na ProjectRPG. Aktualnie jesteś we frakcji San Andreas Medical Department. Dlaczego zdecydowałeś się na tę frakcję? H: Tak, jestem we frakcji San Andreas Medical Department. Byłem w niej w 2024 roku, lecz był to dla mnie ciężki czas. Nie mogłem znaleźć czasu na wyrabianie normy bądź aktywne działanie we frakcji, toteż odszedłem. Niedawno wróciłem do tejże frakcji, ponieważ mam więcej czasu na grę i poświęcenie się działaniom frakcji, jak np. akcje Role-Play. v: Jesteś w stanie wskazać mi szczególny czynnik, który jednak trzyma Cię przy tej frakcji? Co to takiego? H: Szczególnym czynnikiem, który trzyma mnie w tej frakcji, jest fajna atmosfera. Ludzie, których poznałem i z którymi mam przyjemność budować całą tę wspólnotę, jaką jest właśnie frakcja San Andreas Medical Department. v: Z racji, iż jesteś w San Andreas Medical Department dość długo, to mogę śmiało spytać Cię o pewną kwestię. Czy uważasz, że frakcja powinna uzyskać aktualizację niektórych mechanik, które obecnie są do Twojej dyspozycji? H: Ogólnie zmieniłbym kilka rzeczy, ale na razie w głowie układam sobie, jak usprawnić to i jak miałoby to ogólnie działać. v: Czy w przeszłości byłeś w innych frakcjach, które są na serwerze? Jeśli tak, jakie to były? H: Tak, byłem w San Andreas Transport Corporation, ale to nie dla mnie, bo nie lubię stać w miejscu na spawnie. Cenię sobie dynamikę. v: Jak wspomniałem o frakcjach, to wypadałoby również poruszyć temat serwerowych biznesów. Obecnie nie jesteś w żadnym z nich. Kryje się za tym jakaś szczególna przyczyna? H: Żeby Cię nie skłamać... Nie wiem, może brak czasu? Aczkolwiek nie wykluczam, że w przyszłości nie wezmę udziału w rekrutacji do któregoś z biznesów. v: To było ostatnie pytanie, które dla Ciebie przygotowałem! Bardzo Ci dziękuję za rozmowę. Czy masz ochotę kogoś pozdrowić na łamach Project News? H: Dzięki również za rozmowę. Chciałbym serdecznie pozdrowić Ciebie, całą frakcję San Andreas Medical Department, @Szender, @AroN., @Mario92 oraz @LEGENDA.. Pozdrowienia również ślę do całej administracji oraz organizacji Golden Empire. Dziękuję Wam, drodzy czytelnicy, za przeczytanie naszej rozmowy do samego końca! Zapraszam Was do zapoznania się z materiałami przygotowywanymi przez moich redakcyjnych przyjaciół. Do następnego! Dla Redakcji Prasowej Project News:
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 9
