Muszę odnieść się do trzech zarzutów, bo w tej formie są to jedynie opinie bez pokrycia w faktach.
„Szukałeś zaczepki, odkąd we mnie wjechałeś”
Skarga nie dotyczy stłuczki ani żadnego zdarzenia drogowego, tylko tego, co wydarzyło się później – czyli komunikacji, tonu wypowiedzi i emocjonalnego „spoko, wisi mi to”.
Twierdzenie, że ktokolwiek „szukał zaczepki” to interpretacja, a nie argument. Gdyby nie padły konkretne słowa, nie byłoby skargi.
„Prowokowałeś frakcje i zarzucałeś brak znajomości RP”
To jest próba przeniesienia tematu.
Nigdzie nie podważałem pracy frakcji może przy Montzie, bo do każdej frakcji mam pełen szacunek.
To, że krytykę jednego zachowania próbujesz zamienić w atak na SAMD/SAFD, jest po prostu odwracaniem uwagi od istoty skargi.
Skarga nie brzmi: „frakcje źle odgrywały RP”.
Skarga brzmi: „członek frakcji zachował się w sposób lekceważący i nieprofesjonalny”.
„Przeszkadzałeś pisząc na czacie non stop”
Pisanie na czacie lokalnym nie jest zabronione żadnym punktem regulaminu - nie istnieje zapis zakazujący komunikacji tekstowej podczas RP.
Jeśli sposób pisania komuś przeszkadzał, zawsze można było zwrócić uwagę w normalny sposób.
Zamiast tego padło „wisi mi to”, co samo w sobie pokazuje, jaki był problem.
Tak więc:
- nie szukałem zaczepki,
- nie prowokowałem frakcji,
- nie złamałem żadnego punktu regulaminu,
Natomiast wciąż podtrzymuję to, co było sednem skargi:
lekceważący ton, niepotrzebna eskalacja i brak kultury w odpowiedzi.
Resztę - tak jak sam napisałeś - pozostawiam zarządowi.
Chciałbym też zwrócić uwagę na jedną rzecz, o której wciąż nikt z Graczy nie wspomina - członek frakcji, szczególnie reprezentujący służby Frakcyjne na serwerze, odpowiada za poziom komunikacji wyższy niż przeciętny Gracz.
Jeżeli ktoś reaguje emocjonalnie, nerwowo i przenosi frustracje z jednej sytuacji na kolejne osoby, to nie jest to „zaczepka ze strony gracza”, tylko brak kontroli nad kontaktem z innymi Graczami.
Frakcja to nie tylko pojazdy, mundury i materiały szkoleniowe — to również:
umiejętność utrzymania kultury wypowiedzi,
radzenie sobie z sytuacjami stresowymi,
szacunek do osób trzecich,
unikanie niepotrzebnej eskalacji,
reprezentowanie odpowiedniego poziomu wizerunkowego.
Jeżeli zwykła obecność gracza w pobliżu wywołuje takie emocje, że zamiast krótkiego i rzeczowego komunikatu pojawia się nerwowa reakcja, to nie jest to problem obserwatora, tylko osoby pełniącej funkcję frakcyjną.
Dlatego skarga dotyczy standardów zachowania - nie tego, kto komu „szukał zaczepki”, nie jakości materiałów SAFD i nie tego, ile kto ma stażu.
To, czego oczekuję, jest naprawdę proste:
od członków frakcji wymaga się komunikacji na poziomie, niezależnie od okoliczności.
A to jest już kwestia, którą oceni zarząd.