Chciałbym szerzej odnieść się do kilku kwestii, które w niej poruszyłeś, ponieważ mam wrażenie, że cała sytuacja została przez Ciebie zinterpretowana w sposób dość jednostronny, bez uwzględnienia pełnego kontekstu rozmowy oraz przebiegu całej sytuacji.
Na samym początku chciałbym podkreślić jedną bardzo ważną rzecz w mojej wypowiedzi nie było żadnych gróźb ani realnego wygrażania się w kierunku pracownika frakcji SARA. Nie była to próba zastraszenia kogokolwiek ani zapowiedź jakiegoś konfliktu czy „wojny”, jak to zostało przez Ciebie przedstawione. W rzeczywistości była to jedynie luźna wypowiedź odnosząca się do sytuacji, która miała miejsce w tamtym momencie. Wspomniałem jedynie, że jeśli taka sytuacja będzie się powtarzać, mogę złożyć skargę na zachowanie drugiego gracza, ponieważ w mojej ocenie było ono niestosowne. Uważam, że jest to zupełnie normalna rzecz każdy gracz ma prawo poinformować drugą osobę, że w przypadku dalszego problemu może zgłosić sprawę w odpowiednim dziale.
Nie była to groźba, szantaż ani próba wywierania presji. Była to po prostu informacja o możliwości skorzystania z dostępnej na serwerze drogi zgłoszenia problemu. W mojej opinii przedstawienie tego jako „wygrażanie się wojną” jest zdecydowanie nadinterpretacją i wyciągnięciem wniosków, które nie wynikają bezpośrednio z sensu mojej wypowiedzi.
Kolejną kwestią, do której chciałbym się odnieść, jest temat mojej rzekomej „bogatej kartoteki”, o której wspomniałeś. Szczerze mówiąc nie rozumiem, jaki ma ona związek z tą konkretną sytuacją. Po pierwsze nie jest to żadna kartoteka, tylko zwykła lista kar, które mogły zostać nadane w różnych momentach mojej gry na serwerze. Po drugie nawet jeśli takie kary istnieją, nie oznacza to, że każda kolejna sytuacja musi być interpretowana w najgorszy możliwy sposób tylko dlatego, że ktoś miał wcześniej jakieś kary.
Każda sytuacja powinna być rozpatrywana indywidualnie i oceniana wyłącznie na podstawie tego, co wydarzyło się w danym momencie. Odwoływanie się do mojej historii kar w kontekście tej konkretnej sprawy nie ma realnego związku z samym zdarzeniem i sprawia wrażenie próby uzasadnienia decyzji poprzez rzeczy, które nie dotyczą bezpośrednio tej sytuacji.
Dodatkowo chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że według Twojej wypowiedzi kara została nadana na podstawie reporta od „pokrzywdzonego” oraz dostarczonych dowodów. Nie mam jednak pewności, czy w tej sytuacji został wzięty pod uwagę pełny kontekst rozmowy oraz przebieg całej interakcji między graczami. Bardzo często zdarza się, że pojedyncze zdanie wyrwane z kontekstu może wyglądać znacznie gorzej niż w rzeczywistości, kiedy spojrzy się na całą rozmowę.
Warto również zaznaczyć, że sytuacja miała miejsce podczas normalnej interakcji między graczami, która w dużej mierze miała charakter luźnej wymiany zdań. Na serwerach role play takie rozmowy zdarzają się bardzo często i nie każda ostrzejsza czy bardziej ironiczna wypowiedź powinna być od razu interpretowana jako prowokacja lub groźba.
Nie zgadzam się również ze stwierdzeniem, że moja decyzja o napisaniu skargi jest „mało zrozumiała”. Każdy gracz ma prawo do odwołania się od decyzji administracji lub zgłoszenia wątpliwości co do sposobu jej podjęcia. Skarga nie jest atakiem personalnym ani próbą wywołania konfliktu z administracją jest po prostu narzędziem, które pozwala zweryfikować czy dana decyzja była słuszna i czy została podjęta w sposób prawidłowy.
Nie piszę tej skargi dlatego, że „nie potrafię przyjąć kary”, tylko dlatego, że w mojej ocenie doszło tutaj do błędnej interpretacji mojej wypowiedzi. Uważam, że została ona przedstawiona w sposób znacznie bardziej agresywny, niż faktycznie miała miejsce w rzeczywistości.
Podsumowując podtrzymuję swoje stanowisko, że moja wypowiedź nie była groźbą ani próbą prowokacji wobec pracownika frakcji SARA. Była to jedynie reakcja na sytuację, która miała miejsce w tamtym momencie, oraz informacja o możliwości zgłoszenia sprawy, jeśli podobne sytuacje będą się powtarzać. Uważam również, że odnoszenie się do mojej wcześniejszej listy kar w kontekście tej sprawy nie jest argumentem, który powinien mieć wpływ na ocenę tej konkretnej sytuacji.
Dlatego właśnie zdecydowałem się na napisanie skargi nie po to, żeby tworzyć kolejne konflikty, ale po to, aby sytuacja została przeanalizowana obiektywnie przez osoby wyżej w administracji, z uwzględnieniem pełnego kontekstu rozmowy.
Odnosząc się jeszcze do końcowej części Twojej wypowiedzi, w której napisałeś, abym „przemyślał czy na pewno uważam skargę na Ciebie po otrzymaniu tego typu kary za słuszną”, chciałbym zaznaczyć, że decyzja o napisaniu skargi nie była impulsywna ani podjęta pod wpływem emocji. Zanim zdecydowałem się ją napisać, zastanowiłem się nad całą sytuacją oraz nad tym, w jaki sposób została ona przez Ciebie zinterpretowana.
Natomiast przyznam, że fragment Twojej wypowiedzi, w którym sugerujesz, żebym „przemyślał czy na pewno uważam skargę za słuszną”, jest dość interesujący. W lekkim, żartobliwym tonie mógłbym nawet zapytać czy to przypadkiem nie jest jakaś forma sugestii, groźby albo próby zniechęcenia mnie do złożenia skargi. Oczywiście piszę to pół żartem, ale pokazuje to pewną analogię do sytuacji, w której moja wcześniejsza wypowiedź została odebrana jako wygrażanie się, mimo że z mojej perspektywy była jedynie zwykłym komentarzem do sytuacji.