Wiadomość z pierwszej ręki.
Ciśniecie po mnie że jestem osobą grubą, trudno, szanuje siebie takim jakim jestem, widocznie tak mi było pisane, akceptuje to że jestem osobą że tak powiem pulchną, jest się przynajmniej do czego przytulić, jeżeli wam coś nie odpowiada w moim wyglądzie trudno, nie jestem cukierkiem ani batonem by mnie wszyscy lubili i uwielbiali.
Takie z was chojraki że jeden rozpocznie to zaraz dołącza się 15 innych, przychodzi co do czego przy rozmowie normalnej to już tacy wyszczekani nie jesteście, pozatym, co wam do tego że jestem przy kości? Każdy może powiedzieć co chce owszem, ale żeby to nie miało na celu obraze drugiego człowieka bo to co wy piszecie przechodzi ludzkie pojęcie, śmiejcie się ze mnie, śmiało, kiedyś karma obróci się w waszym kierunku i to wy dostaniecie od życia po pi***ie.
Te wszystkie słowa kierowane do mojej osoby nie są okej, zaczyna to już powoli denerwować i to wy będziecie otrzymywali kary nie ja, wszystkie słowa wypowiedziane w waszym kierunku uważam za słuszne. Dlaczego? Swoimi słowami tylko udowadniacie że nie jesteście przystosowani do życia w społeczeństwie, szkoła nie nauczyła was kultury i szacunku wobec drugiego człowieka.
Ale co ja się tutaj będę rozpisywał, miałem wysłać malutką wiadomość ale wasze zachowanie tylko i wyłącznie zadecydowało o tak długiej wiadomości, miłego czytania.