Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Problemy z życia codziennego bezdomnych na ulicach Los Santos. Artykuł+Wywiad.


MySzYsTaRy

Rekomendowane odpowiedzi

yKYWX6L.png

5V20MaL.png

Witam, dzisiaj chciałbym zaprezentować Państwu jak wygląda życie człowieka bezdomnego na co dzień .

5V20MaL.png

Zdefiniowanie pojęcia bezdomności niewątpliwie nastręcza badaczom coraz to nowszych problemów. Najogólniej, można ją określić jako względnie trwałą sytuację człowieka pozbawionego dachu nad głową albo nieposiadającego własnego
mieszkania. Bezdomni w Los Santos stanowią aż 17% wszystkich mieszkańców. Czy jest to dużo, czy mało? Musimy sobie sami odpowiedzieć na to pytanie. Problem bezdomności szczególnie dotyczy osób uzależnionych od alkoholu. 
Oni zaś stanowią 47% wszystkich osób bez dachu nad głową, co jest sporą liczbą. Często alkoholowi towarzyszą różne używki i narkotyki, są popularne przy młodych osobach. Młodzi ludzie stanowią 19% wszystkich bezdomnych.
Dużo takich osób umiera, przedawkowując. W lecie osoby bezdomne nie mają większego problemu z zimnem, jedynie burze i deszcze mogą im utrudniać życie. Jednak w zimy takie osoby mają spore problemy. 
Bez dachu nad głową, bez pieniędzy na ciepłe ubranie czy nawet na gorącą herbatę ciężko takiej osobie żyć. Temperatury osiągają nieraz kolosalnie niskie wskaźniki na termometrach. Co wtedy mają zrobić bezdomni?
Każdej zimy przez wychłodzenie umiera niemal kilka tysięcy osób. Jak możemy im pomóc? Otóż w całym Los Santos znajduje się kilka tzw. schronisk dla bezdomnych. Są to miejsca, gdzie osoby bez dachu nad głową dostaną między innymi
ciepły posiłek, ubrania, jeśli będzie taka potrzeba i przede wszystkim mogą tam przenocować mroźne noce zimy, nie martwiąc się, czy nie zamarzną. Jest to wielka ugoda dla osób bezdomnych. W dzisiejszym artykule przeprowadzę wywiad z jedną z osób bez dachu nad głową. Serdecznie zapraszam.

5V20MaL.png

 

R- Redaktor: @MySzYsTaRy     U- Uczestnik wywiadu: Pan Wiesław.

R:  Witam serdecznie, Apprentice MySzYsTaRy - Redakcja Lion News.

        U:  Witam, Pan Wiesio z tej strony.

        R: Mógłbym Panu zadać kilka pytań o Pańskim życiu?

        U:  Proszę bardzo.

        R: Mógłby Pan coś opowiedzieć o sobie na początek?

        U: Co tu dużo gadać, jestem Wiesiek, żyje tu i tam, po prostu staram się przeżyć. 
           Jest mi bardzo zimno i trochę głodny jestem. Zbieram od czasu do czasu puszki, a za pieniądze, które za nie dostaje, kupuje pi.. Znaczy chleb.

        R: Dobrze... Jak stał się Pan bezdomny?

        U: To bardzo długa historia. Kiedyś miałem wszystko: dom, żonę, a nawet dwójkę dzieci. Chodziłem do dobrze płatnej pracy, byłem kierownikiem budowy. 
           Kiedy wszystko się układało, stało się najgorsze... Pijany kierowca tira staranował moją żonę wracającą do domu z dziećmi. Córka zmarła na miejscu... 
           O życie mojej żony i syna walczyło mnóstwo medyków. Niestety oboje zmarli. Załamałem się... Zacząłem pić, z każdym dniem coraz więcej, później nawet chodziłem do kasyna.
           Cały dorobek życia przegrałem i przepiłem... Prędko wylądowałem na ulicy. Reszta rodziny po prostu mnie zostawiła, jakbym już nie istniał. Teraz się tak tułam po mieście.

        R: To brzmi strasznie... Próbował Pan znaleźć prace z powrotem , rozpocząć wszystko na nowo?

        U: Oczywiście, że tak, nawet kilkukrotnie. No ale proszę Pana, kto przyjmie bezdomnego do pracy? Poza tym wszystkie swoje dokumenty zgubiłem lub mi je ukradziono, a na słowo nikt mi nie uwierzy.

        R: Rozumiem. Następne pytanie: Jak radzi sobie Pan na co dzień?

        U: Co ja mogę powiedzieć, latem jest dobrze. Zbieram puszki, nie jest mi zimno, jakoś się żyje. Myję się w rzekach czy publicznych łazienkach. Najgorzej jest w zimę, człowiek bez pieniędzy, bez schronienia, 
           zazwyczaj też nie mam odpowiednich ubrań. Trudno się wtedy żyje. Na szczęście w Los Santos jest kilka ośrodków, które nam pomagają... Dostajemy tam wszystko, czego potrzebujemy, od ciepłego posiłku po koce czy ubrania.
           Możemy się tam schronić przed zimnem jakie panuje na dworze. Mamy tam też dostęp do wody czyli możemy w jakiś sposób zadbać o higienę osobistą.

        R: Ostatnie pytanie na dziś: Jak reagują na Pana ludzie? Otrzymuje pan od nich jakąś pomoc?

        U: To zależy. Są ludzie, którzy chcą pomóc, jest to bardzo miłe. Aczkolwiek znajdą się i tacy, którzy zwyzywają mnie od menela i każą iść dalej. Jest to przykre, ale cóż, takie jest życie...

        R: Dobrze... Czy chciałby Pan dodać coś jeszcze na koniec wywiadu?

        U: Nie to wszystko, co mam do powiedzenia.

        R: Rozumiem, w takim razie dziękuję za wywiad i życzę dużo zdrowia.

        U: Dziękuję również.

5V20MaL.png

hOPGp4F.png

OAevGFa.png

cCYqGQP.png

CmZmvtt.png

L8cWew6.png

NFAS945.png

Autor:  @MySzYsTaRy 

Korekta: @gereq

Grafik:  @Tosiek
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.