Witam, z tej strony Skubany, starszy wojownik organizacji Mallorca, weteran wielu burz, dramatów, rewolucji i skarg, które zaczynały się od ''ja nic nie zrobiłem”, a kończyły dokładnie tak samo jak ta. Człowiek, który widział już odejścia ciche, głośne, nagłe, zniknięcia bez słowa oraz wielkie powroty na forum z pełnym zaskoczeniem, że takie decyzje jednak zapadają.
Czytam tę skargę z należytą uwagą, robiąc przerwy na głębokie westchnięcia i kontemplacje nad sensem istnienia organizacji w świecie, gdzie brak kontaktu magicznie zmienia się w ''wyrzucono mnie bez powodu”. I muszę przyznać - Mallorca jak zwykle działa konsekwentnie; był problem, była decyzja, a teraz jest forum.
Rozumiem rozgoryczenie ale niestety, Mallorca nie posiada jeszcze pełnoprawnych dyżurów i infolinii 24/7, może w niedalekiej przyszłości.
Podsumowując, widziałem już wiele, ta skarga nie jest niczym nowym, a decyzja zapadła nie dlatego, że ktoś miał zły dzień, tylko dlatego, że organizacja musi jakoś funkcjonować.
Pozdrawiam.