Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Zrewolucjonizował świat... i to nie raz!


_PeMaR_

Rekomendowane odpowiedzi

p2NFq0Y.png

naTqDnE.png

Witam, z tej strony Reporter _PeMaR_ z redakcji Project News. Biznes to odważna, jak i rozsądna rzecz, trzeba świadomie podejmować każdą decyzję i dodatkowo ją analizować. Podobno większość co zarobiła miliony, to kilka razy bankrutowała, ale się nie poddali, właśnie o to chodzi. Pewien człowiek pochodzący z normalnej rodziny w Fort Carson był świetnym przykładem człowieka biznesu. Osiągnął miliony już przed 30 rokiem życia. Pokazał, że można osiągnąć, co się chce, wille Mad doga, czy Infernusa na torowym... kto by nie chciał, ale wiele razy były momenty, które się nie śnią zwykłemu człowiekowi. Zapraszam do przeczytania tej niesamowitej historii tego człowieka.

VDgjwdI.png

Fort Carson, San Andreas, kwietniowy poranek 1999 roku.

- Witaj Joseph, co u ciebie słychać?
- Po staremu, leci dzień po dniu, a co?
- Mam sprawę, biznes, wiem, że to chcesz, nie ukrywaj tego przede mną, masz dopiero 16 lat, a pomysłów co całe Fort Carson, dawaj, ja cię tego nauczę i wprowadzę do świata biznesu.
- Yyy, ciekawa propozycja, robisz biznes, ale serio chcesz mnie w to wciągnąć, nie wiem, czy jestem na to gotowy jeszcze...
- Nie ma co czekać, świat z dnia na dzień się zmienia, potrzeba rewolucji. Razem to zrobimy... 16-latek zmienił świat i to na okładce San Andreas Journals, ja ci powiem, że jest to możliwe, masz serio dobre pomysły, przemyśl to na spokojnie, nie ma co szaleć.
- Dobra, dzięki za taką informację, pomyślę, przekaże ci dziś wieczorem, co o tym myślę, na razie.
- Na razie!

Joseph poszedł do rodzinnego domu.. nie zjadł obiadu, myślał o tym, aż do wieczora. Był zszokowany tą informacją i miał mętlik w głowie, ale podjął decyzję, że wchodzi w to, napisał do Marka, człowieka, który zaproponował mu robienie biznesu, z racji, że Joseph nie może tego robić na pełną skalę, ponieważ ma dopiero 16 lat. Następne dni siedzieli razem i rozmyślali co zrobić, żeby zrewolucjonizować świat, Joseph nie chodził przez ten czas do szkoły, a wstawał o 6 rano i pytał ludzi, czego by chcieli, co im przeszkadza i brakuje, tak codziennie, chodził po różnych muzeach, centrach miast i szukał inspiracji lub pomysłu. Mark miał pewien plan, który kiedyś mu nieświadomie przekazał Joseph, tak naprawdę testował mężczyzne czy jest wytrwały i się nie poddaje, powiedział mu o tym po tygodniu i objaśnił plan. Joseph przypomniał sobie, co mu wtedy powiedział i zajarzył o całej akcji. Przyznał też, że to tylko 10% tego, co naprawdę ma w głowie rozplanowanego.

3VQrSvx.gif

Los Santos, San Andreas, czerwiec 1999 roku.

- Mark udało się! Podpisał to! Załatwiony sponsor i pomoc w prowadzeniu tego, obiecał zespół doświadczonych programistów i analityków! Czuję, że to się uda!
- Joseph co ty gadasz, serio, niesamowite, że to się udało, teraz nie można popaść w żadne myśli, że mamy załatwiony sukces, trzeba jeszcze mocniej i intensywniej pracować i odpuszczać nie można! Pamiętaj, nie trać głowy Joseph, masz 16 lat i miliony na wyciągnięcie ręki!
- Dobra dzwonie ogarniać marketing, trzeba pokazać całemu światu i San Andreas co się szykuje, listy, telefony to już przeszłość...
- No zachowaj spokój, nie bądź pewny tego, bo potkniemy się i koniec z tego, dobra leć i załatwiaj, ja też idę, siema!
- Na razie!

Joseph i Mark załatwiali wszelkie sprawy, by wystartować z biznesem i osiągnąć sukces, z początku nie wierzyli, że tak łatwo pójdzie załatwienie tych spraw, sponsora i dodatkowo pomocy, jak i całej zgranej ekipy, by to tworzyć. Tworzyć platformę, gdzie połączy się cały świat, nie będzie żadnych listów, telefonów, czy szukania w księgach, to nie XVIII wiek, w końcu za ponad rok będzie nowe tysiąclecie się rozpoczynało i XXI wiek. 

Zespół Josepha i Marka rozpoczął intensywne prace przy komputerze, programowali całymi dobami przez kilka tygodni aplikacje Cjbook, jest to platforma, gdzie Joseph chcę połączyć ze sobą cały świat, mają się tam komunikować, rozmawiać i zobaczyć się nawet na drugim krańcu świata! Joseph tak rozgłosił swoje działania i plany, że nawet prezydenci całego świata się o tym dowiedzieli i czekają na jego postępy w działaniu. Wiele spekulantów postawiło miliony na akcje spółki Josepha, a większość analityków i specjalistów uważa, że przez niego nastąpi wielki postęp technologiczny, wszystko się będzie działo zdalnie i szybko, bez zbędnych przedłużań. 
Mark, współpracownik Josepha pomógł mu w ogarnięciu odpowiednich kontaktów i serwerów, aby to utrzymać. Nie są to tanie rzeczy, więc dobre kontakty są na miejscu, Mark załatwił bazy danych i serwery bardzo tanio i bezpiecznie, lecz część dochodów z firmy, będzie przeznaczona do firmy AndreasDatabase. 
Przyszedł czas na otwarcie światu projektu, wielkiego projektu, który ma wywołać wielki szum w nowych mediach i ogromny rozwój technologiczny.

Los Santos, San Andreas, sierpień 1999 roku.

- Mark serwery wystartowały, pierwsi użytkownicy z całego świata rejestrują swoje konta, za chwilę pierwszy raz zobaczą się nawet z drugiego krańca świata! Co my odwalili... rok temu nikt by nie przypuszczał, że takie rzeczy się będą dziać teraz. Mnóstwo firm płaci dziesiątki tysięcy, aby wystawić własną reklamę na Cjbook'u, to jest niesamowite, sam bym dał i miliony, żeby cały świat się dowiedział, tylko klikając jeden przycisk.
- No i super, bacznie obserwujmy, czy coś się nie sypie, ale na razie wszystko idzie zgodnie z planem, pierwszy światowy test można uznać za udany. 

W pierwsze dni swoje konta zarejestrowało, aż 2 miliony użytkowników, to jest kolosalna liczba, aż z 76 krajów. Pierwsze firmy przenoszą się na pracę zdalną i kompletnie nowe plany biznesowe i marketingowe, biznesmeni uważają, że kto nie ogarnie i nie zacznie działać na Cjbook'u w najbliższy miesiąc to pociąg ucieknie i będzie za późno, wszyscy zrobią natychmiast taki wielki postęp technologiczny i w sprawach planowania biznesu i wszystkiego.

Święta bożego narodzenia, 1999 rok.

- Witaj Mark, zróbmy wielką akcję, o jakiej świat nie śnił w snach. Zorganizujmy wigilie i święta na Cjbook'u, wszyscy usiądą, można powiedzieć przy jednym stole, z każdego miejsca na świecie, to będzie niesamowite, ogromny szał to wywoła!
- Joseph jesteś wspaniały, świetna inicjatywa, całemu światu się to spodoba, przecież wiele ludzi spędza samotnie te święta, a na pewno chciałyby jednak z kimś, więc my przylecimy z pomocą, ale mamy tylko tydzień na zorganizowanie tego, trzeba się brać do roboty. Leć to rozgłoś, ja zrobię rozmowy, konwersacje i cały ten klimat świąt!

Tego się nikt nie spodziewał, święta na Cjbook'u, pracy było ogrom, aby to zorganizować, ale się udało. Uczestników zdalnej wigilii było tysiące, dokładnie to 180 tysięcy osób, z całego świata, którzy samotnie spędzaliby święta, ale nie tym razem. Każdy dostał prezent od właścicieli firmy, były zabawy, konkursy i nagrody, Joseph gada, że najlepiej podobało mu się śpiewanie kolęd z setkami tysięcy ludzi. 
Joseph i Mark przez te kilka miesięcy rozwijania Cjbook'a zarobili miliony i nawiązali wiele kontaktów, wpisali się na listę ludzi sławnych i bardzo bogatych, 31 grudnia w koniec roku dostali nagrodę Carla Johnsona, za to, co wyczynili w jedynie rok, wielki postęp technologiczny, komunikacyjny, można powiedzieć, że wszędzie.
Szło świetnie, codziennie miliony nowych użytkowników, jak i miliony zarobku, najszybsze źródło informacji, korzystali z tego wszyscy; prezydenci, miliarderzy, nobliści, ale nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, a jak na razie tak było i stało się to...

1 marca, 2000 roku.

- Siema, tu Joseph, mam złą wiadomość, wszystko się sypie, mianowicie firma od serwerów i baz danych została zhackowana i twierdzą, że to przez łatwy dostęp do informacji na Cjbook'u. Stało się najgorsze, zerwali z nami kontrakt, zabrali kasę i spie... w siną dal. Nie chcą się kontaktować, rozmawiać, kompletnie nic, nie mamy serwerów, nasze zapasowe nie wyrabiają, a dopiero 3 godziny po tym koszmarnym zdarzeniu, co mamy robić teraz, Mark pomóż, serio.
- Tak myślałem, ostatnio mieli problemy finansowe, wiele pracowników u nich się zwolniło, nie mogli wszystkiego skontrolować, a przez łatwy dostęp do ich informacji na Cjbook'u zostali zhackowani, zrobili to najlepsi, nic nie możemy teraz poradzić, trzeba czekać na rozwój wydarzeń.
- Co myślałeś, czemu nie powiedziałeś mi, że jest niebezpieczeństwo, trzymając układy z tą firmą! Teraz jesteśmy kolokwialnie w wielkim G, przecież jedno zdanie, że coś może się stać, to bym załatwił inne serwery, się przygotował, a teraz tracimy najważniejszych klientów, nie ma przepływu informacji, ani żadnych aktualnych, nasz serwis nie działa, kilka dni i każdy już się przeniesie na coś innego, przecież powstają podobne gorsze projekty, ale jak naszego nie będzie to te gorsze, będą lepsze, Mark myśl! 
- Postaram się zrobić co w mojej mocy, niech nam przynajmniej dadzą część tych serwerów i baz danych, mnie też oszukali, nie tylko ciebie.

Nastąpił wielki kryzys firmy Josepha, 17-letniego przedsiębiorcy i geniusza. Jego platforma się sypie, już mało z niej pozostaje, straciła prawie wszystkich sponsorów i klientów, spodziewają się, że ten projekt już nie wystartuje i nie będzie tak dobrze prosperował, jak kiedyś. Próbowali, co mogli, ale niestety się nie udało.
Drogi Marka i Josepha się rozeszły po tym zdarzeniu, bo niestety Joseph dowiedział się o działalności Marka, który wiedział, co się zdarzy i robił to dla kasy, a Josepha chciał wpakować w wielkie długi, na szczęście to mu się nie udało. 

fLdhcvz.gif

2 lata później, maj 2002 roku. 

Joseph po zakończeniu działalności z Markiem zajął się nauką i skończeniem szkoły, w maju 2002 roku ostatni raz ją odwiedził, przez ostatnie 2 lata nie rozpoczynał większych biznesów, tylko lokalne, na mniejszą skalę, niż jego pierwszy. Całe tygodnie po skończeniu technikum miał mnóstwo czasu, co się wiąże z tym, że chciał coś robić i się rozwijać, wpadał na przeróżne pomysły biznesowe i przyszłościowe. Miał o wiele więcej możliwości, niż 3 lata temu, ponieważ internet przez ten czas mocno się rozwinął, cały świat do niego się przyzwyczaił. Joseph miał genialny pomysł i powiedział, że go zrealizuje lepiej, niż Cjbook'a, mianowicie chciał zaś zrewolucjonizować cały świat i wpadł na pomysł stworzenia Cejzona, według jego koncepcji miała to być platforma w internecie, gdzie ludzie będą zamawiać, to co chcą, nowe i używane rzeczy, a to wszystko za pomocą internetu z wygodnej kanapy w domu. Czekała jego ciężka praca, ponieważ do sukcesu nie starczy tylko stworzenie strony internetowej, ale muszą tam być klienci i muszą mieć coś do kupienia. Joseph myślał tygodniami, jak to zrobić, żeby przyciągnąć tam ludzi i pierwszych klientów, po długich przemyśleniach postanowił sprowadzić mnóstwo przeróżnych rzeczy z hurtowni, w każdej kategorii do własnego magazynu. Miał kilkadziesiąt milionów dolarów na koncie, więc jego plan był realny. Joseph następnie myślał, jak to wysłać szybko i sprawnie, na wielką skalę, szybko podjął decyzje, że będzie sam to wysyłał i miał własnych kurierów, dla wszystkich, którzy go wspierali w tworzeniu biznesu, był to szok, jak on to ogarnie. Nadszedł czas startu.

Wrzesień 2002 rok. 

- Wilson zaraz otwieramy stronę na cały świat, wszyscy już czekają, takiego marketingu nikt nigdy nie widział, w kilka tygodni 6 miliardów ludzi się dowiedziało o tym, dzięki stary, jesteś super, takich fachowców to świat potrzebuje, aby się rozwijać.
- Jasne, oby Cejzon się rozwijał i przyjął na świecie, nie daj się złapać, aby cię oszukano.

Joseph otwarł stronę, w jednym momencie było na niej, aż 30 milionów użytkowników, od razu pojawiły się ogłoszenia ludzi sprzedających rzeczy i kupujących. Joseph powiedział, że wiele zawdzięcza Wilsonowi, czyli człowiekowi, który ogarnął mu cały marketing i go wspierał w całym projekcie. Joseph ubezpieczył się o wiele bardziej, niż w przypadku prowadzenia pierwszego biznesu, najważniejsze sprawy sam załatwiał i ma własne serwery i bazy danych, nikt nie może tego dotknąć, bo nie wiadomo gdzie są, ma tego też wiele kopii.  
W pierwszym dniu na nowej platformie użytkownicy dokonali w sumie 50 tysięcy transakcji, a wystawiono, aż 80 tysięcy przedmiotów. Joseph zarabiał miliony dolarów dziennie, zarazem w kilka miesięcy stał się jednym z najbogatszych ludzi na świecie. Jego firma rozwinęła się na wszystkie kontynenty, nawet na Antarktydę!
Dzięki platformie Josepha powstało wiele nowych biznesów i pomysłów. Ludzie zaczęli sprowadzać, tanio rzeczy z hurtowni i sprzedawać drożej na Cejzonie, wiele osób robi zakupy z domu, powoli rozwija się dropshipping i wiele więcej biznesów zdalnych. 
Przez rok prowadzenia platformy Joseph zarobił pierwszy miliard dolarów i dołączył do tego elitarnego grona najbogatszych ludzi na Ziemii.

i8TVfnp.gif

Jest rok 2023, Joseph jest drugim najbogatszym człowiekiem na świecie, jest bogatszy od wielu państw na świecie, nawet takich większych. Skontaktowałem się z nim, aby przeprowadzić wywiad i zobaczyć co u niego słychać, opowie nam, jak potoczyły się jego planu po 2003 roku, ponieważ jak na razie wiele się nie wypowiadał, a kasa przybywała na konto, co robi, jakie prowadzi biznesy i co planuje zrobić, to wszystko w tym wywiadzie, zapraszam.

Gzqqb1L.png

R: Reporter _PeMaR_, redakcja Project News | J: Joseph, sławny miliarder, człowiek biznesu, który wiele razy zrewolucjonizował świat

R: Witam, z tej strony _PeMaR_, z redakcji Project News, uszanowanie Joseph, czy chciałbyś odpowiedzieć na kilka pytań o tobie, jak do tego doszedłeś i co planujesz w przyszłości?
J:
 Witam, z tej strony Joseph, ale szczęście, że udało ci się mnie dorwać, bo ostatnio mam bardzo mało czasu, trzeba robić, by zarobić!

R: Skoro masz mało czasu, to szybko pierwsze pytanie, ile masz lat i jak duży jest twój majątek?
J: Mam 40 lat i gadają, że mój majątek wynosi 165 miliardów dolarów, jest to drugi co do wielkości wynik na świecie.

R: Jak do tego doszedłeś, co się zmieniło u ciebie od 2003 roku?
J: Bardzo wiele się zmieniło, Cejzon to nie tylko platforma, gdzie można sprzedawać i kupować przedmioty, ale oferuję mnóstwo innych usług, w 2005 roku wprowadziliśmy wielką sieć magazynową, niepowiązaną już ze sprzedażą i kupnem na platformie, tylko osobny dział tej firmy. Wielki przełom nastąpił, gdy w 2007 roku stworzyliśmy platformę do streamowania i ludzie mogli się podzielić tym, co robią w danym momencie i nie spodziewaliśmy się po starcie tego projektu, że tak mocno to się przyjmie, ludzie pokazywali, jak grają, żyją, żartowali, komentowali i robili przeróżne rzeczy, dochody z tego były ogromne, nadal to jest duży procent z tego, co zarabiam. W 2009 roku z ekipą wpadliśmy na pomysł, skoro ludzie mogą się dzielić z tym, co robią teraz, to mogą też publikować materiały, aby ludzie zobaczyli je w wolnym czasie, wtedy pamiętam, zarobiłem 9 miliardów dolarów w rok, większość dzięki platformie streamingowej Cejtube. Potem coraz mniej się zmieniało, zmiany były w tym, co już stworzyliśmy, wprowadziłem różne pakietu i usługi na tych platformach, pomagam się rozwijać i zarabiać ludziom u mnie. Aktualnie 700 milionów ludzi na świecie ma wykupiony pakiet Cej prime, gdzie za kilkadziesiąt lub kilkaset dolarów, możemy korzystać z wszystkich platform, mieć gry za darmo i seriale, dodatkowe funkcję na Cejtubie, mniejsze prowizje od sprzedaży na Cejzonie i o wiele mniejsza ilość reklam, przez to tak to jest popularne, mamy wszystko w jednym pakiecie.
R: Niesamowite jak jesteś bardzo pomysłowy i zawzięty do roboty, jesteś niesamowitym przykładem, człowieka, który chcę i to ma, bo się nie poddaje, raz straciłeś wszystko, oszukano cię i nie byłeś pełnoletni nawet, a jednak podjąłeś drugą, udaną próbę tworzenia biznesu i dawania ludziom wartości, czyli tego, co jest kluczem do sukcesu. Muszę się przyznać, że sam korzystam z usług Cej prime, ponieważ to nie ustępuje nawet o krok ode mnie, w dzisiejszym świecie jest to mus, to posiadać.
J:
 Dokładnie potwierdzam twoje słowa, nie znam ludzi, którzy się nie poddali i nie osiągnęli nic, zawsze osiągniesz sukces, jeśli będziesz zawzięty. Ja jestem ucieszony, że daje ludziom wartość i dzięki mnie zarabiają i ułatwiam im żyć.

R: A jakie plany masz na przyszłość, stworzyć coś innowacyjnego, czy ulepszać to, co masz, a może rzucić to wszystko i wyprowadzić się do lasu, albo i na księżyc?
J:
 Haha, tak na księżyc, jakby to było możliwe to jasne, ale niestety chyba tego nie dożyję, lecz nie wiadomo. A przechodząc do pytania, nie planuje robić wiele spektakularnych rzeczy, chcę rozwijać to, co mam, lecz jeśli się wszystko ułoży, to będzie przełom światowy, bo chcę, aby normalni ludzie, nie tylko miliarderzy mogli zaznać najdalszego, co możliwe jest dla nas na tę chwilę. Od kilku lat interesuję się kosmosem, rakietami i wyprawami na księżyc i na orbitę Ziemii, mam dobre kontakty z Elonem Mustem, który jest według mnie najlepszym specjalistą w tej dziedzinie, ma przecież wielką firmę kosmiczną. Może w niedalekiej przyszłości dzięki naszej kooperacji, jeśli się uda, każdy typowy człowiek, będzie mógł pozwolić sobie na atrakcję w kosmosie, wyprawy na księżyc, czy loty widokowe kilka set kilometrów od powierzchni Ziemii, szczerze przy dobrych układach, takie życie zawita do nas za 5, może 10 lat już. Zmiany planuje też na platformie Cejzon, a dokładniej w sposobie dostarczania zamówień do klientów, z ekipą opracowujemy drony, które mogą latać z ładunkami do 200kg, specjalnie wyszkoleni operatorzy tych dronów, zdalnie mają dostarczać paczki pod domy, w najbliższych miesiącach planujemy przeprowadzić testy w Los Santos, na dzielnicy Richman, bo tam mieszkańcy wyrazili największe chęci w udziale w testach. Do kilku lat powinniśmy to wprowadzić na pełną skalę w całym stanie San Andreas. 

R: Ogromne plany, wielu z nas to wydaje się nie wyobrażalne, a czeka nas to w niedalekiej przyszłości. Ostatnie pytanie, czy będziesz kiedyś bilionerem? 
J:
 Bardzo możliwe, jeśli długo pożyję, nie zbankrutuję, w ostatnim roku zarobiłem 40 miliardów dolarów, jeśli się to utrzyma to w okolicach sześćdziesiątki, będę miał bilion dolarów. 

R: To koniec pytań, życzę ci, aby wszystkie największe plany się spełniły i goń bilion dolarów, dziękuje za wywiad i miłego dnia!
J: 
Dzięki, dzięki, miłego dnia!

OE0Iggo.gif

Ważne, aby się nie poddawać, każdy z nas może zrewolucjonizować świat jak on. Dzięki takim ludziom może w 2030 wyprawy na orbitę Ziemii to będzie codzienność, a na marsie będą ludzie. Dziękuje za przeczytanie artykułu i zapraszam do następnych w moim wykonaniu, miłego dnia, adios!

8eybfgF.png

Autor: Reporter @_PeMaR_
Grafiki: Senior Graphic Designer  @Aiishan
Korekta: Reporter @xanny

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.