Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Podpalacz z Blueberry.


sirkosu1

Rekomendowane odpowiedzi

cOHCUAv.png

 

naTqDnE.png

Witajcie, z tej strony Trainee @sirkosu1 z Redakcji Prasowej Project News. W dzisiejszym artykule przedstawię Wam opowieść o pewnym podpalaczu z Blueberry. Pożar wzniecony był w miejscowości Montgomery, na szczęście nikomu nic się nie stało. Sprawcą kierowały niecne zamiary odkucia się na kochanku żony. Brzmi ciekawie? W takim razie zapraszam do przeczytania artykułu w całości.

VDgjwdI.png

Z daleka można było zauważyć kłęby dymu unoszące się nad wioską, dym wydobywał się konkretnie z budynku mieszkalnego w miejscowości Montgomery. Na szczęście dzięki pewnemu panu Krystianowi, który przejeżdżał obok wsi, wezwał odpowiednie służby i pożar nie rozprowadził się po sąsiadujących budynkach. Po przyjeździe policji od razu do funkcjonariuszy zgłosił się kierowca Krystian. Opowiedział, im co widział po podjechaniu do palącego się budynku. Po zakończeniu rozmowy policja niezwłocznie ruszyła w kierunku Blueberry, ponieważ dostali informacje, w jakim kierunku udał się mężczyzna, którego widział Krystian przy palącym się budynku. Pożar co po chwili się okazało, nie był spowodowany żadnym nieszczęśliwym przypadkiem. Budynek został pomyślnie podpalony przez tajemniczego mężczyznę, który zwiał w stronę Blueberry. Po chwili nakłaniania panów strażaków oraz kierowcy zgodzili się na udzielenie krótkiego wywiadu.

Gzqqb1L.png

R - @sirkosu1 S - Strażak

R: Witam, z tej strony Trainee @sirkosu1 z Redakcji Prasowej Project News. Chciałby mi pan strażak udzielić krótkiego wywiadu?
S: Zmykaj chłopcze! Nie widzisz, że jesteśmy zajęci?

R: Przepraszam, zajmie to tylko chwilkę.
S: No dobrze, pytaj szybko.

R: Więc tak, czy wiecie, czym był spowodowany pożar? Czy to był przypadek, a może  jednak umyślne działanie?
S: Niestety żadnej przyczyny nie udało nam się uzgodnić, najprawdopodobniej pożar był spowodowany poprzez podpalenie. Nie jesteśmy w stanie ustalić nic więcej w tej kwestii. 

R: Czy w budynku były jakieś osoby poszkodowane? 
S: Na szczęście nikogo w środku nie było. Naszym p... *strażak odwraca się i mówi coś do krótkofalówki* przepraszam, ale muszę już iść mamy kolejne wezwanie. Do widzenia. *strażak pobiegł w stronę wozów*.

R: Dzięki za udzielenie wywiadu, do widzenia.

Gzqqb1L.png

R - @sirkosu1 K - Krystian

R: Witam, z tej strony Trainee @sirkosu1 z Redakcji Prasowej Project News. Chciałby pan ze mną chwilę porozmawiać?
K: Dzień dobry, jasne może pan mi zająć chwile mam jeszcze sporo czasu, a na jaki temat chciałby pan ze mną porozmawiać?

R: Chciałbym zadać panu parę pytań związanych z tym pożarem, ponieważ widziałem pana rozmawiającego z policją. 
K: Jasne, niech pan śmiało pyta. 

R: A więc niech pan coś o sobie opowie, skąd jest, a może dokąd jechał. 
K: Mam na imię Krystian, mieszkam w Los Santos. To właśnie z Los Santos jechałem w stronę Blueberry, chciałem odwiedzić chorą ciotkę, ale przeszkodził mi w tym ten pożar. Już z daleka było czuć oraz widzieć dym, niezwłocznie przy gazowałem i podjechałem pod budynek. Od razu wyjąłem telefon i zadzwoniłem na 112. Po przyjeździe służb zostałem odesłany do policji, którym miałem zeznać co widziałem po podjechaniu na miejsce.

R: A widział pan coś niepokojącego? Może jakieś osoby kręciły się wokół budynku? 
K: Tak, widziałem młodego mężczyznę, który po zobaczeniu mnie wskoczył do swojego pojazdu i uciekł w stronę Blueberry, na samą myśl aż boję się o ciotkę. Przekazałem to policji, oni zaś zapytali, czy zapamiętałem wygląd pojazdu. Pojazd był marki Stratum o czerwonym kolorze, policja po tej informacji ruszyła w stronę Blueberry. O nie mam nadzieje, że nic się tam nie wydarzy, moja rodzina tam mieszka. O nie przepraszam, ale muszę do niej zadzwonić. Żegnam.

R: Dziękuje za udzielenie wywiadu oraz życzę Ci by, nic nie stało się Twoim bliskim.

VDgjwdI.png

Po usłyszeniu wieści, że podpalacz pojechał w stronę Blueberry, od razu wskoczyłem do pojazdu biznesowego. Pojechałem w stronę wsi, gdzie widziałem obstawiony przez policje drewniany domek. Z boku posesji zaparkowany był Stratum dokładnie taki sam, o jakim opowiadał Krystian. Zanim zdążyłem bliżej podjechać, usłyszałem strzały z broni palnej. Podpalacz trzymał broń skierowaną w stronę funkcjonariuszy, którzy chowali się za radiowozami. Z daleka było słychać krzyki podpalacza, który groził policjantom. Podpalacz myślał, że policjanci się przestraszą oraz dadzą mu odjechać. Policjanci wykryli zbyt wysokie ryzyko dalszych negocjacji, więc na jego strzały postanowili również odpowiedzieć ogniem. Po celnym strzale podpalacz padł na ziemie, a funkcjonariusze skuli sprawce i oddali w ręce medyków by opatrzyli mu ranę. 

 

Gzqqb1L.png

R - @sirkosu1 | P - Funkcjonariusz policji

R: Dzień dobry, z tej strony Trainee @sirkosu1 z Redakcji Prasowej Project News. Czy mógłby pan udzielić mi wywiadu? 
P: Jasne, czemu nie? Pytaj śmiało!

R: Czy podczas negocjacji udało wam się coś ustalić? Kim jest mężczyzna oraz jakie zamiary nim kierowały?
P: Em... Podczas negocjacji wyznał nam, że mieszka właśnie tutaj...

R: Tutaj?! W tym drewnianym domku?
P: Proszę mi nie przerywać, nie tutaj w tej wsi w Blueberry. Podpalił dom, w którym mieszka kochanek jego żony. Żona go zdradziła i okłamała wszystkich, że odchodzi od niego z powodu jego zdrady. Dzieci od niego uciekły, a od mężczyzny odwrócili się nawet jego właśni rodzice. Chciał najpierw odegrać się na kochanku, a następnie ze sobą skończyć. Tutaj w tym domku miał przygotowaną linę, na której chciał się powiesić. Ten domek stoi tutaj już od bardzo dawna, tak dawna, że nie wiadomo nawet kto, jest jego właścicielem.

R: Słyszałem oraz widział strzały z broni, kto pierwszy oddał strzał i skąd w jego rękach znalazła się broń?
P: Nie wiadomo skąd miał broń, lecz śmie przypuszczać, że z nielegalnych źródeł. Kiedy zobaczyłem opisany wcześniej pojazd, którym był stratum, więc dałem znać kolegom, że znalazłem podpalacza. Migiem podjechaliśmy pod budynek i wyważyliśmy drzwi. Na środku powieszona była lina z miejscem na głowę, a pod liną krzesło. Mężczyzna wyskoczył z rogu z bronią i zaczął nam grozić, bez żadnego wahania schowaliśmy się za radiowozami. Po chwili negocjacji powiedział, że za chwile z sobą skończy, ale najpierw pozbędzie się nas. Po oddanym pierwszym strzale dałem chłopcom zezwolenie na oddanie ognia.

R: Musiało być tam gorąco. Nie bałeś się, że akcja pójdzie nie po waszej myśli?
P: Byłem przekonany, że wszystko się uda. Nie jest to pierwsza ani ostatnia moja taka akcja.

R: Wiadomo co się teraz stanie z podpalaczem?
P: Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na to pytanie. Muszę już iść.

R: Dzięki za udzielenie wywiadu, chciałbyś może kogoś pozdrowić? 
P: Skoro mam okazję, chciałbym pozdrowić cały nasz skład policji, który brał udział w tej akcji. Do widzenia.

R: Również pozdrawiam. Do widzenia, jeszcze raz dziękuje za udzielenie wywiadu.

k1AwIr0.png

 

DoRdlwO.gif

MfcHNDK.png

Dla Redakcji Prasowej Project News:

Artykuł: Trainee @sirkosu1
Grafiki:  
Senior Graphic Designer @Aiishan
Autoryzacja:  Empl. Manager @xHamster 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.