Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Nawiedzone magazyny


WrongWay

Rekomendowane odpowiedzi

GlKN8Sq.png

naTqDnE.png

Witam, z tej strony Junior Pressman Deemziak.dt z Redakcji Project News, a w dzisiejszym artykule przedstawię Wam historię nawiedzonego magazynu w mieście San Fierro.
Zachęcam do czytania!
VDgjwdI.png

Pięknego słonecznego dnia starszy człowiek o imieniu Harry wszedł do baru, gdzie poznał pewną osobę, który miał na imię Mariusz. Mariusz postawił dwie kolejki Harremu, po czym zostawił mu swój numer telefonu, aby zadzwonił do niego w razie potrzeby zarobienia łatwych pieniędzy. Na drugi dzień Harry po dogłębnej analizie zadzwonił pod ten numer, odebrał Mariusz, zapraszając go do kasyna w mieście Las Venturas. Gdy tylko Harry przyjechał, czekał już na niego przed wejściem Mariusz, który wytłumaczył mu, na czym polega ten "łatwy" zarobek. Harry miał postawić swoje oszczędności na grę w pokera, po czym rozpoczęła się gra. Pierwsze 2 tasowania Harry wygrał, widząc łatwy zarobek, grał dalej i, dalej i, dalej. W końcu został sam na sam z nieznajomym, który postawił całą kwotę, jaką posiadał, widząc to Harry, również postawił wszystkie oszczędności. Niestety nieznajomy oszukał, wyjmując z rękawa asa, tym sposobem Harry stracił swój dorobek, lecz jego gra na tym nie zaprzestała. Harry grał dalej, pożyczając pieniądze od Mariusza, lecz za każdym razem mu się to nie udawało. Po około 5h grania i zadłużania się Harry wyszedł i więcej się tam nie pojawił. Mariusz zdenerwowany zadzwonił do Harrego, w celu odzyskania długu, lecz Harry nie odebrał. Mariusz obdzwonił znajomych, po kilku telefonach wiedział gdzie szukać Harrego. Na następny dzień Mariusz odwiedził Harrego, w jego domu, tam mu oznajmił, że ma tydzień na oddanie długu, który sam wziął, inaczej będzie z nim źle. Harry na następny dzień pojechał do swojego starego znajomego, który zajmował się licytowaniem magazynów. Przekupił znajomego, częścią kwoty, jaką posiadał, aby wskazał mu najlepszy magazyn, na którym się sporo dorobi, znajomy Harrego przystał na tę propozycję, i wskazał mu konkretny numer.

wwTmuR7.png

W dniu licytacji, gdy klienci licytowali magazyny, Harry przeczekał na swój numer. Po dotarciu do numeru 36 zaczęła się licytacja, w której brało udział pięć osób. Licytacje szły w coraz większych kwotach, najpierw było 100$, potem 150$, aż w końcu Harry postawił 400$, magazyn się sprzedał, Harry po odebraniu kluczy do magazynu czym prędzej do niego poszedł. Po otwarciu magazynu przejrzał parę rzeczy, po czym wrócił do domu, ponieważ nie miał miejsca, aby je zabrać od razu. Rozładował swojego Pick-upa i udał się ponownie do magazynu, lecz tam czekała na niego kobieta, do której należał wcześniej ów magazyn. Jak się okazało znajomy Harrego, który wskazał mu magazyn, popełnił błąd, ponieważ usunął niewłaściwego właściciela magazynu. Kobieta prosiła Harrego, aby pozwolił jej zabrać album oraz zdjęcia rodzinne, które są dla niej bardzo ważne, lecz Harry się nie zgodził, posyłając ją z powrotem do swojego kraju. Kobieta czekała pod drzwiami magazynu, przeszukiwała śmieci znajdujące się obok niego, aby znaleźć rodzinne pamiątki. Na następny dzień Harry wyniósł oraz zapakował stół, który przywołuje duchy, oraz książki do blokowania demonów na naszej ziemi. Pojechał z tymi przedmiotami do swojej znajomej, która się zna na tym, lecz ona wiedziała, jedynie, do czego służy stół. Zadzwoniła do swojego znajomego, który był księdzem. Po upływie 2h ksiądz przyjechał obejrzeć te księgi, które wstępnie wycenił na 30,000$, Harrego to nie zadowoliło, za to powiedział Harremu, że jest jeszcze jedna księga warta 300,000$, lecz musi ją znaleźć. Harry nie wiele myśląc, udał się do magazynu wraz z księdzem, gdzie przeszukiwali magazyn dalej. Gdy minęły dwie godziny od rozpoczęcia poszukiwań, mieli się obydwoje poddać oraz zrezygnować, lecz gdy Harry oparł się o ścianę, wydobył się z niej pusty dźwięk. Po chwili wraz z księdzem rozpoczęli zdejmowanie ściany, która jak się okazało, była zwykłą blachą. Gdy zdjęli ścianę, przed nimi ukazał się korytarz, którym zaczęli podążać. Po dziesięciu minutach natrafili oni na demona, który został zablokowany w kręgu, ksiądz kazał Harremu nie przechodzić przez kręg oraz nie uszkodzić go. Harry zapatrzony w ogromną kwotę olał słowa księdza i przerwał kręg, zabrał księgę, wtedy demon się przebudził, zabijając księdza, przestraszony Harry zaczął uciekać z księgą, lecz ona zaczęła płonąć. Po chwili dotarł do drzwi, które umożliwiał wyjście z magazynu, lecz były one zamknięte.

g9nPDRC.png

Przed drzwiami stała ta sama kobieta, która prosiła Harrego, o możliwość zabrania rzeczy rodzinnych. Harremu nie udało się wyjść na zewnątrz, więc rozpoczął ucieczkę przez korytarze. Po chwili biegania niestety demon go zaskoczył, ogłuszył, a następnie pozbawił życia.
Na potrzeby artykułu udało mi się przeprowadzić wywiad ze śledczymi pracującymi nad tą sprawą, zachęcam do zapoznania się.

Gzqqb1L.png

R: @Deemziak.dt | Ś: Śledczy

R: Witam! Z tej strony Junior Reporter Deemziak.dt z redakcji prasowej Project News!
Ś: Witam, z tej strony Stanisław z wydziału miejskiej komendy San Andreas Police Department!

R: Zadam Panu kilka pytań, zgadza się Pan?
Ś: Jasne, proszę pytać, o co dusza zapragnie!

R: Na jakim jest Pan stopniu w San Andreas Police Department?
Ś: Aktualnie jestem na randze Detective I, lecz myślę, że niedługo dostanę awans na wyższy stopień.

R: Od kiedy służy Pan w wydziale Police Department?
Ś: W tym wydziale pracuję już 8 lat.

R: Okej, przejdźmy do sprawy z zabójstwem.
Ś: Proszę pytać śmiało.

R: Kim była osoba, która została znaleziona martwa?
Ś: Tą osobą był Harry, który miał wtedy 35 lat, z tego, co mi wiadomo, był kawalerem.

R: Czy to prawda, że zginął w okolicznościach zabicia przez demona?
Ś: Co do tego, nikt nie jest pewny. Połowa osób pracujących nad tą sprawą jest za tym, że to prawda, lecz druga natomiast, że to kłamstwo.

R: A Pan jakiego jest zdania?
Ś: Ja stoję pośrodku, wszystko wykażą badania dna znalezione w środku magazynu.

R: Magazyn był pusty? 
Ś: Jak weszliśmy, to zastaliśmy jedynie masę śladów krwi, buta, otwarty magazyn, w którym był dziwny stół oraz 3 książki.

R: Dziwny stół? 
Ś: Tak, był nietypowy, miał na sobie dziwną gwiazdę.

R: Okej, dziękuję za chęć oraz udzielenie wywiadu, czy chciałby Pan kogoś pozdrowić?
Ś: Nie ma za co, chciałbym pozdrowić swoje dzieci, cały wydział śledczy oraz czytelników.

R: Również przyłączam się do pozdrowień, życzę miłego i udanego dnia!
Ś: Do widzenia.

8eybfgF.png

Autor: @Deemziak.dt
Grafik: @Aiishan
Korekta: @xHamster

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.