Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Przełomowy moment w życiu Carl'a


bestia66

Rekomendowane odpowiedzi

8dDCqWc.png

naTqDnE.png

Witajcie drodzy czytelnicy!
Przed wami Trainee @imgores z Redakcji Prasowej Project News. W dzisiejszym wątku zaprezentuję Wam historię z życia Carl'a. Zapraszam do czytania!

VDgjwdI.png

Pewien mężczyzna z małego miasta prowadził zwyczajne życie. Praca, dom, obowiązki i tak w kółko. Wiele lat zarabiał na pracach dorywczych, ponieważ nigdzie nie mógł znaleźć pracy. Jednak to, co stało się później, mocno Was zaskoczy!

Historia sięga lat 90-tych, kiedy to młody Carl mieszka na skraju miasteczka Angel Pine wraz ze swoimi rodzicami oraz starszym bratem. Prowadzili oni skąpe życie, lecz byli szczęśliwą rodziną. Ojciec bez przerwy pracował, aby mieli pieniądze na podstawowe rzeczy, a matka głównie zajmowała się domem.
Pewnego razu z racji niesprzyjających warunków pogodowych mały dom Miller'ów rozpadł się... Nie mieli oni pieniędzy na odbudowę domu i musieli żyć w  okropnym stanie. 
Wydatków było coraz więcej i więcej, a na dodatek wielka część pieniędzy została przeznaczona na zorganizowanie pogrzebu dla brata Carla, ponieważ ten popełnił samobójstwo z nieznanych nikomu przyczyn.

Życie rodziny toczyło się dalej i mimo licznych upadków oraz niepowodzeń jakoś sobie radzili.

2xed12x.png

Sytuacja całkowicie się zmienia, kiedy Carl staje się pełnoletni. Mimo podstawowego wykształcenia mężczyzny, ten dostaje się do jednej z pobliskich korporacji taksówkarskich.
Z tego powodu rodzinie żyło się dużo lepiej i dzięki temu również mieli środki na odbudowę domu, a także inne, "większe" zakupy.
Po blisko trzech latach pracy, niestety mężczyzna został z niej zwolniony. Po licznych podaniach i rozmowach kwalifikacyjnych udało mu się w końcu znaleźć kolejną pracę. Tym razem pracował jako... listonosz!
Co prawda, pensja, jaką dostawał, była dużo mniejsza, niż w poprzedniej pracy, jednak dawał sobie świetnie radę.

8ZmaU3c.gif

Jego największym marzeniem było ułożenie świetnego życia sobie, jak i jego rodzicom.
Z tego powodu co tydzień udawał się do pobliskiego sklepu i kupował po jednym losie na loterię. Nigdy mu się nie udawało nic wygrać, jednak się nie poddawał i próbował dalej. W końcu, po kilku miesiącach grania na loterii sporo się zastanawiał nad odejściem od cotygodniowej gry i postanowił kupić ostatni los w jego życiu.
Takim sposobem, ostatni los Carla sprawił, że następnego dnia obudził się jako milioner!
Kompletnie nic nie zdradził swojej rodzinie o wygranej. W tajemnicy wybudował sobie wielki dom, kupił nowy samochód, a także część pieniędzy zainwestował.
Carl oczywiście pomyślał o swoich rodzicach i również dla nich kupił dom. Gdy tylko wszystko było już gotowe, powiedział im o wszystkim, a ci nie mogli kompletnie w to uwierzyć. Strasznie się cieszyli z wielkiego powodzenia syna i cały czas go wspierali.

yKVQ20Z.png

Życie rodziny Miller'ów ciągnie się wspaniale aż do dnia dzisiejszego.
Co ciekawe, udało mi się przeprowadzić wywiad z Carlem, a także jego Matką. Sądzę, że warto posłuchać historii z ich perspektywy.Gzqqb1L.png

Pierwszy wywiad został przeprowadzony z Carlem.

C - Carl  |  R - Redaktor

R - Uszanowanie, Trainee imgores z Redakcji Prasowej Project News - kłaniam się. Z góry dziękuję, że zgodził się Pan na przeprowadzenie wywiadu.
C - Dzień dobry! Dziękuję za zaproszenie.

R - Wiele osób zapewne się zastanawia, jak się czułeś w sytuacji, kiedy byłeś jeszcze niepełnoletni, a twoje życie było w rozsypce. Opowiesz nam coś o tym?
C - Nie ma problemu. Ludzie widzieli we mnie radosnego chłopca, jednakże w środku czułem się fatalnie. Przez nasze warunki w tamtym czasie nie miałem zbytnio jak się uczyć, przez co dostawałem słabe oceny w szkole. Z czasem moi rówieśnicy zaczęli się ze mnie wyśmiewać, ale ostatkami sił dawałem sobie z tym radę. Starałem się po prostu tym nie przejmować...

R - Rozumiem. A jak z pracą? Ciężko było zarobić pierwsze pieniądze?
C - Pieniądze przychodziły dość łatwo. Problemem było znalezienie stałej pracy.

R - Dobrze, a skąd w ogóle wziął się pomysł na loterię?
C - W sumie to... sam nie wiem. Pomysł sam mi przyszedł do głowy.

R - Jeśli mogę zapytać... Jaka była dokładna kwota twojej wygranej?
C - Nie lubię o tym mówić, ale niech będzie. Była to suma aż czterech milionów, jednak duża część pieniędzy poszła na podatki, które zawsze są w tego typu loteriach. Osobiście "do ręki" dostałem niecałe trzy i pół miliona.

R - Nie samowita kwota. Jak wiemy - dzięki temu ułożyłeś sobie i twoim rodzicom wspaniałe życie. Jak duża część pieniędzy została na to przeznaczona?
C - Na to wszystko wydałem około połowy wygranej.

R - Rozumiem. Jeszcze raz bardzo dziękuję za chęci oraz szczere odpowiedzi. Chciałby może pan dodać coś od siebie?
C - Bardzo chciałbym pozdrowić moich rodziców.
R - Jasne, również ich pozdrawiamy!

dPMFY0x.png

Gzqqb1L.png

Kolejny zaś wywiad został przeprowadzony z matką Carla.

MC - Mama Carla  |  R - Redaktor

R - Uszanowanie, Trainee imgores z Redakcji Prasowej Project News - kłaniam się. Bardzo Pani dziękuję za zgodę na wymienienie kilku słów publicznie dla naszej Redakcji.
MC - Dzień dobry. Proszę bardzo.

R - Pierwsze, o co chciałbym zapytać to... Jak Pani sobie radziła w tamtym czasie? 
MC - Było bardzo ciężko, jednak nie chciałam pokazywać się w takim stanie mojej rodzinie.

R - Rozumiem... A mogłaby pani coś powiedzieć o Max'ie, starszym bracie Carl'a?
MC - Ehh, no dobrze. Max był chaotycznym dzieckiem, często mu przychodziły dziwne pomysły do głowy, jednak lepiej znosił całą sytuację od Carl'a. A co do jego... jego śmierci to sama nie wiem co o tym myśleć. Myślę, że to był kolejny z jego głupich pomysłów, ale nigdy bym nie pomyślała, że przejdzie to na aż taką skalę.

R - Wyrazy współczucia dla Pani. Przejdźmy może do innej kwestii. Jaka była Pani reakcja na wielką wygraną Pani młodszego syna?
MC - Szczerze mówiąc? Myślałam, że to jakiś nieśmieszny żart. Dopóki nie zobaczyłam tego na własne oczy, nie wierzyłam w to. Oczywiście nie chcieliśmy z mężem od niego żadnych pieniędzy, jednak on w tajemnicy wybudował nam piękny dom, za co bardzo mu dziękujemy.

R - Wspaniały prezent! Tym akcentem kończymy dzisiejszy wywiad. Dziękuje za wielką szczerość przy odpowiedziach. 
MC
- Również dziękuję, to zaszczyt dla mnie, że mogę się wypowiedzieć na tak szeroką skalę!

1zPY7bo.png


8eybfgF.png

Autor: @imgores
Grafiki: @Aiishan
Korekta: @xHamster

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.