Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Historia z życia ochroniarza


imgores
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

CvpS72t.png
naTqDnE.png

Witajcie drodzy czytelnicy!
 Trainee @imgores z Redakcji Prasowej Project News się kłania. Dziś zaprezentuję Wam historię z życia ochroniarza jednego z dostępnych klubów w Las Venturas. Zapraszam do czytania.

VDgjwdI.png

Wrzesień, rok 1983 - 17-letni Thom w związku z wielką chęcią rozwoju swojej pasji postanowił zapisać się na treningi sztuk walki. Na zajęcia uczestniczyły osoby o różnym przedziale wiekowym, jednakże wszyscy podziwiali jednego z nich. Był nim 24-letni Lucas, który zawsze po skończonych treningach opowiadał zainteresowanym historię ze swojej pracy... pracy ochroniarza. Zazwyczaj były to historie o bójkach, narkotykach i innych nielegalnych rzeczach, a przy tym góra pieniędzy. 

UXgberC.png

Thom cały czas uczestniczył na treningi i dowiadywał się nowych, coraz ciekawszych rzeczy od starszego kolegi. Gdy ukończył 18 lat sam chciał spróbować takiej pracy, ponieważ jego rodzina była w niestabilnej sytuacji majątkowej, a sam chciał mieć pieniądze wyłącznie na własne wydatki. Tak jak postanowił, tak zrobił - zapytał Lucasa o więcej szczegółów, po czym ten zgodził się, aby zabrać go do swojego szefa.
Po dość długiej rozmowie, ten zgodził się na przyjęcie go i na początek dostał proste, jednakże bardzo stresujące dla niego zadanie do wykonania. Musiał sprzedawać różnego rodzaju narkotyki w klubie nocnym, w którym prowadzili swoją działalność. Nastolatkowi praca kojarzyła się wyłącznie z pilnowaniem porządku, jako ochroniarz, jednak wiedział, że jak odmówi, to może mieć spore problemy.

s4ea9vZ.png

Po wielu tygodniach pracowania na handlu substancjami psychoaktywnymi przyzwyczaił się i taka praca była dla niego przyjemnością, a dla samego szefa gangu był pożytkiem, ponieważ praca szła mu rewelacyjnie, a nie otrzymywał takich pieniędzy jak inni, o czym nie wiedział...
W końcu Thom postanowił samemu spróbować rzeczy, które sprzedawał. Zaczęło się od tabletek, kończąc na wstrzykiwaniu sobie najsilniej działających substancji.
Wraz z biegiem czasu Thom coraz mniej myślał o konsekwencjach, jakie może ponieść i całkowicie zajął się pracą, przy tym porzucając szkołę, będąc już w klasie maturalnej.
Ostatecznie, młody mężczyzna zarabiał niesamowicie duże kwoty nie tylko na handlu, ale z biegiem czasu także na uprowadzaniu, a nawet zabijaniu osób na zamówienie.
Jego życie stawało się coraz straszniejsze, a jego rodzice wiedzieli tylko o pracy w "korporacji", dzięki której mieli pieniądze na utrzymanie się.
Takie życie ciągnęło się przez wiele, wiele lat...

XGwBbve.png

Na początku roku 2002 historia całkowicie się zmienia - mężczyzna został nakryty na uprowadzaniu samotnej kobiety z dzieckiem. Jego zdjęcia widniały na ulicy, a także w telewizji, a sama sytuacja stała się bardzo gorącym tematem w tamtej chwili. W końcu jego rodzice się dowiedzieli o tym, co robi, przy czym jego matka nie wytrzymała... i zmarła kilka dni później.
Rozpoczęły się poszukiwania prowadzone przez frakcję San Andreas Police Department, jednak te nie przyniosły skutku. Po około 3 tygodniach i wielu przemyśleniach Thom postanowił sam zgłosić się na policję, ponieważ nie mógł znieść śmierci matki i wiedział, że zawiódł ją jako jej własny syn.

m0YTLvi.png

Thom został wiele razy przesłuchany, przy tym zdradzając swoich kolegów robiących to samo co on. Ostatecznie Thom został skazany na 55 lat pozbawienia wolności, a gang, do którego należał został rozbity.
Do dnia dzisiejszego członkowie gangu odsiadują lata w więzieniu, a cały stan San Andreas czuje się bezpieczniej.

XGwBbve.png

Co ciekawe, udało mi się przeprowadzić wywiad z emerytowanym członkiem frakcji Police Department, który był głównym dowodzącym akcji w tamtych czasach.
Gzqqb1L.png

EP - Emerytowany policjant  |  R - Redaktor

⎯  Uszanowanie, Trainee imgores z Redakcji Prasowej Project News - kłaniam się. Z góry dziękuję, że zgodził się Pan na przeprowadzenie wywiadu.
EP ⎯  Dzień dobry. Z tej strony... już emerytowany Deputy Chief Adam. Również dziękuję za zaproszenie.

⎯  Na początek nasuwa mi się jedno pytanie. W jaki sposób dowiedzieliście się o tamtym głośnym wydarzeniu na temat uprowadzonej kobiety z dzieckiem?
EP ⎯  Z tego, co pamiętam, to jakiś młody chłopak zadzwonił na telefon alarmowy, jednak przez jego wielki stres nie dowiedzieliśmy się szybko najpotrzebniejszych informacji, a to bardzo utrudniło nam nasze działania. Gdy już przybyliśmy na miejsce, śladu po poszukiwanym nie było...

⎯  Rozumiem. Jak wiemy, po czasie poszukiwany sam zgłosił się na komisariat. A czy z kobietą, jak i dzieckiem było wszystko w porządku?
EP ⎯  Na szczęście tak. Mężczyzna wywiózł ich na obrzeża miasta, po czym wypuścił całych i zdrowych.

⎯  Chociaż taki plus całej historii... A czy mógłby Pan nam coś zdradzić, co nie krążyło w mediach? O ile oczywiście taka sytuacja miała miejsce.
EP ⎯  Ehh... Niech będzie. Ciężko mi to mówić, ale Thom to mój syn chrzestny. Nikomu o tym nie mówiłem, ponieważ mogłoby to tragicznie wpłynąć na sprawę sądową. Teraz gdy już nie pracuję, to wszystko mi jedno...

⎯  No cóż, ciężko się to przyjmuje do wiadomości, a co dopiero o tym powiedzieć... To tyle ode mnie, dziękuję za Pańskie chęci i wielką szczerość.
EP ⎯  Bardzo dziękuje, miło było. Jeżeli jeszcze mogę, to chciałbym pozdrowić moich starych znajomych, z którymi miałem przyjemność pracować. O ile to w ogóle czytają...

t40hH5q.png

8eybfgF.png

Autor: @imgores
Grafiki: @Aiishan

Korekta: @xHamster

Edytowane przez imgores
  • Super 9
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.