Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Remont stacji kolejowej w Los Santos


Traperhoff

Rekomendowane odpowiedzi

egZekCn.png

naTqDnE.png

Witam, jestem Traperhoff - Senior Pressman z Project News. W dzisiejszym artykule zaprezentuję państwu stacje kolejową w Los Santos, która znajduje się na dzielnicy Market. Ta właśnie stacja niecały tydzień temu przeszła gruntowny remont i zmieniła się praktycznie nie do poznania. Co ciekawe, ten remont jest pierwszym remontem tego miejsca od czasu jego wybudowania, czyli od roku 1940. Udało mi się również porozmawiać z głównym właścicielem tejże stacji, dowiedziałem się naprawdę sporo rzeczy, a cały wywiad państwo możecie zobaczyć na samym dole artykułu. Zapraszam bardzo serdecznie do przeczytania.

VDgjwdI.png

Stacja kolejowa, historia

Tak jak wspomniałem dzisiejszym głównym tematem artykułu, będzie remont stacji kolejowej w Los Santos, która znajduje się na dzielnicy Market. Zanim będziemy mogli przejść do najświeższych informacji co do samej przebudowy tego terenu, musimy zapoznać się z historią tego miejsca. Stacja kolejowa została wybudowana w roku 1940, przez miejskiego konduktora. Konduktor ten nazywał się Jan Walczuk, gdzie pracował głównie na terenach Los Santos, lecz oczywiście zdarzały mu się również wyjazdy w delegacje, gdzie przemierzał takie tereny jak Las Venturas, czy San Fierro. Sam pomysł na budowę padł z takiego powodu, iż poprzednia stacja kolejowa uległa zniszczeniu, a szyny były w tak złym stanie, że miejsce nadawało się jedynie do wyburzenia, bo koszty remontów znacznie przewyższyłyby kwotę wybudowania nowej stacji. Właściciel tamtej stacji, która już się rozpadała, nie chciał zainwestować swoich pieniędzy, aby wybudować nową, odświeżoną stację. Na świetny pomysł wpadł zatem Jan, który postanowił napisać wniosek o dofinansowanie jego budowy, udało mu się dostać pieniądze od tamtejszego rządu i z dnia na dzień zabrał się za budowę stacji. Jako iż wykonywał taki zawód, a nie inny miał sporo kontaktów z różnymi ludźmi będącymi w tym fachu. Szyny, które swoją drogą musiały być bardzo dobrej jakości, bo na stacji wielokrotnie pociągi muszą się zatrzymywać, a szyny złej jakości utrudniają zatrzymanie się oraz hamowanie zdobył od najlepszej firmy zajmującej się właśnie tym tematem na terenie Las Venturas. Gdy poznali historię tej budowy, że Jan robi to tak naprawdę dla ludności, bo nie ma żadnej alternatywy, postanowili dać mu rabat na te szyny i zapłacił zaledwie 50% ich całej wartości. Resztę rzeczy potrzebnych do prawidłowego funkcjonowania stacji zakupił z pobliskich firm znajdujących się nieopodal terenu budowy, by nie płacić dodatkowo za koszty dowozu. Janowi udało się wykonać całą budowę w niespełna 5 miesięcy, gdzie praktycznie wszystko zrobił sam. Oczywiście stacja była bardzo podstawowa, nie było to tak rozwinięte, jak jest dzisiaj, po gruntownym remoncie. Biorąc pod uwagę także czas, w którym ta budowa szła, nie mogliśmy spodziewać się cudów. W roku 1990 Jan niestety zmarł, a stację przejął urząd miasta, z racji tego, że to oni dofinansowali mu tę budowę. Odezwał się do nich pewien mieszkaniec Los Santos, który z tą branżą nie miał nic wspólnego. Urząd wielokrotnie pytał, po co mu takie miejsce, jeżeli nic praktycznie o tym nie wie i nie planuję robić remontu tego miejsca. Nigdy nie udało im się uzyskać jednogłośnej odpowiedzi, lecz jego oferta była na tyle dobra, że urząd postanowił te miejsce sprzedać. Po sprzedaży jakość tego miejsca drastycznie spadła, nikt nie dbał o czystość tego terenu, a pociągi mające kurs przez to miejsce nie były odpowiednio skoordynowane. Niestety nadal nie było wiadomo, do jakiego celu to miejsce mieszkaniec zakupił, ale przez 20 lat usilnie podtrzymując swoje zdanie, je posiadał. Po tych latach postanowił sprzedać je pewnej osobie, która od paru lat ubiegała się o sprzedanie właśnie tego terenu, podpierając to argumentami, że zrobi tutaj gruntowny remont i poprawi jakość życia osób, które korzystają z tej stacji. Radosław Majkut, bo tak nazywał się kupiec tego terenu, posiadał naprawdę wielkie plany co do tego miejsca i od razu chciał zabrać się za remont i przebudowę. Uzyskał wszystkie potrzebne zgody od urzędu miasta, zebrał fachowych ludzi do pomocy i zabrał się za działanie. Wszystkie postępy prac dokumentował na swoim kanale YouTube, gdzie na moment dzisiejszy subskrybuje go ponad milion osób z całego świata, nie tylko z Los Santos. Wszystkie materiały oraz firmy pomagające mu opłacał z własnej kieszeni, nie próbował nawet uzyskać dofinansowania od urzędu, bo wie, jak takie rzeczy się kończą, a on zamierza to przekazać własnym dzieciom. Remont ten trwał zaledwie dwa miesiące, ale przez ten czas udało się wszystko wyremontować, łącznie z dodaniem nowych elementów, które są praktycznie w dzisiejszych czasach niezbędne w każdym miejscu publicznym. Po tych zdarzeniach Radosław zyskał naprawdę spory szacunek u mieszkańców Los Santos, a miejsce te zmieniło się nie do poznania. To jest cała historia tego miejsca, a teraz pozwolę sobie państwu przedstawić pojedynczo elementy, jakie na owej stacji się znajdują i zostały dodane przy tym właśnie remoncie.

d3RSBpD.png

VDgjwdI.png

Zmiana nazwy stacji kolejowej

Pierwszym celem Radosława w remoncie, było zmienienie nazwy z Train Station na Market Station. Nowa nazwa oczywiście nawiązuje do dzielnicy, w której się znajduje. Taki ruch wykonał po to, aby ludzie nie łączyli poprzedniego właściciela z przebudową tego terenu, bo zwyczajnie na to nie zasługiwał. Miejsce to zmieniło się nie do poznania, dlatego stara nazwa psuła respekt temu miejscu. Nazwa ta została zapisana bezpośrednio na głównym miejscu stacji, czyli na dolnym piętrze. Są tam szyny oraz miejsce, gdzie możemy bezpośrednio wsiadać do pociągów. Co ciekawe na samym początku urząd miasta nie był przychylny opcji zmiany nazwy stacji kolejowej, nie wiadomo tak naprawdę z jakiego powodu, może chcieli, aby ludzie myśleli, że też dołożyli cegiełkę w tej budowie. Po wielokrotnych prośbach i rozmowach z samym prezydentem udało mu się uzyskać zgodę na nazwę. 

jYbxk9N.png

VDgjwdI.png

Biletomaty

Na terenie stacji kolejowej po remoncie można kupować bilet bezpośrednio przy samym zejściu na dolne piętro, w biletomacie. Wcześniej, przed remontem po bilet trzeba było jechać do głównej siedziby kolei, która była oddalona od tego miejsca o około 5 kilometrów. Biletomaty postawione na tym terenie są wyposażone w najlepszej jakości sprzęt, który maksymalnie zmniejsza szansę na jakikolwiek błąd związany z wydaniem reszty, czy też z wydaniem nieprawidłowego biletu. Samych automatów z biletami jest naprawdę dużo, bo aż cztery, gdzie średnio jedna osoba spędza przy nim trzy minuty, dlatego naprawdę kolejek by nie było nawet przy dwóch automatach, lecz oczywiście lepiej jest, gdy w razie potrzeby są zapasowe automaty. Każda osoba korzystająca z tej stacji i kupująca bilet chwali sobie to urządzenie, bo nawet osoby starsze bez problemu się połapią co, trzeba gdzie zrobić, a jak wiadomo, niektóre maszyny są dość trudne w obsłudze, gdzie osoby mniej zaawansowane w tej technice mogliby sobie nie poradzić. Z tyłu urządzenia możemy zauważyć tabliczkę, na której jest napisane, gdzie owa maszyna została wyprodukowana, w jakim roku oraz przez jaką firmę. Każdy biletomat został wyprodukowany przez jedną firmę, a dokładniej jest to firma Automat Technology, mająca siedzibę nieopodal właśnie tego terenu.

QhDQdoJ.gif

VDgjwdI.png

Telefony publiczne

Nie zabrakło również publicznych telefonów, z których każda osoba, po wrzuceniu wymaganej ilości pieniędzy może skorzystać. Są to naprawdę bardzo dobrej jakości urządzenia, które praktycznie w ogóle nie popełniają błędu, a jak wiemy z doświadczenia, budki telefoniczne będące na mieście często myliły numery, czy też kwotę wydatku. Tutaj nie ma takich problemów, dodatkowo każdy telefon jest zaopatrzony w małą kamerę, która patrzy, co robi dana osoba przy telefonie oraz w siedzibie firmy, która to wyprodukowała, jest pełny wgląd co do wykonywanych połączeń i wydawanych kwot przez automaty. Oczywiście dane, które są w tej firmie przechowywane, są w stu procentach bezpieczne, nie ma żadnych wycieków, dlatego osoby chętne mogą bez żadnych obaw korzystać z tych urządzeń. Ceny są o wiele bardziej adekwatne aniżeli w budkach telefonicznych, dlatego wielokrotnie zdarza się tak, że osoby niebędące klientami stacji przychodzą tutaj po prostu wykonać telefon. Pragnę wspomnieć także o firmie, która jest odpowiedzialna za te urządzenia, nazywa się ona Samsung Call. Nikomu raczej nie trzeba przedstawiać pierwszego członu nazwy i tak jak państwo myślą, Samsung jest odpowiedzialny za pododdział specjalizujący się w telefonach publicznych. Biorąc pod uwagę sam prestiż firmy oraz ich spore doświadczenie wszystko stoi na najwyższym możliwym poziomie.

KgoMYxM.gif

VDgjwdI.png

Ławki dla klientów

Jak wiadomo, pociągi mają czasami jakieś opóźnienia, bądź osoby czekają na swoich bliskich, dlatego dla tych osób Radosław postanowił postawić ławki, które swoją drogą są bardzo wygodne oraz ładne. Nie są to tandetnej jakości drewniane ławki, które możemy spotkać w budżetowych parkach, lecz są to ławy wykonane z ceramiki betonowej, która idealnie sprawdza się na takich właśnie miejscach, o takim zastosowaniu. Na jednej ławce mogą spocząć trzy osoby jednocześnie, posiadając przy tym bardzo dobre odczucia co do samego siedzenia. Na oparciu natomiast znajdziemy reklamę jednej z firm taksówkarskich, która ma umowę współpracy z Market Station. Firma, która jest odpowiedzialna za produkcję tych miejsc spoczynkowych to Bench Star. Nikomu chyba tej firmy nie trzeba przedstawiać, jest ona rozpoznawalna w całym stanie San Andreas, a swoją główną siedzibę posiada właśnie w Los Santos, naprawdę bardzo blisko dzielnicy Market. Ich fabryka oraz same rzeczy wydane do użytku dla ludzi są znane z bardzo wysokiej jakości produktów, oraz przystępnych cen. Nic dziwnego, że Radosław postanowił skorzystać właśnie z usług tej, a nie innej firmy.

4p1R69q.gif

VDgjwdI.png

Stoisko z jedzeniem

Długie podróże mogą nas uczynić głodnym, dlatego Radosław pomyślał o tym, i wynajął firmę z branży gastronomicznej, aby otworzyli tutaj swoje własne stoisko, na bardzo dogodnych warunkach współpracy. Firmy Chilli Dogs nikomu raczej nie trzeba przedstawiać, od lat jest w klasyfikacji najlepszego miejsca, gdzie można zjeść w całym San Andreas. Serwują w niej głównie fast foody, a najczęściej wybieranym przez klientów jedzeniem jest hot dog, który jest naprawdę przepyszny. Jedzenie jest naprawdę przystępne cenowo, a jakość serwowana na terenie stacji jest naprawdę bardzo dobra. W dzień kolejka do tego stoiska potrafi sięgać nawet po kilkanaście metrów, gdzie ludzie są gotów czekać na jedzenie po nawet 30 minut. Klient, który dodatkowo ma bilet, otrzymuje zniżkę na jedzenie, wynoszącą 15% do jednego zamówienia.

7zEmVJW.gif

VDgjwdI.png

Generalny remont

Na piętrze z biletomatem, stoiskiem i innymi rzeczami mogliśmy znaleźć również nową kostkę ułożoną na podłodze, która bardzo fajnie tutaj pasuje w kwestii wyglądu oraz wygody chodzenia, bo przed remontem kostka była bardzo nierówna. Teren został ogrodzony barierkami, a obok nich zawitały rośliny dodające fajnego klimatu temu miejscu. Same ściany zostały wybudowane kompletnie na nowo, a stare zostały wyburzone. Znaleźć na nich możemy małego rozmiaru kostkę specjalnie na ścianę w trzech kolorach. Oczywiście nie zabrakło na terenie również takich rzeczy jak kosze, dlatego jest bardzo czysto w tym miejscu, dodatkowo tego pilnuję firma sprzątająca, z którą Market Station ma współpracę. Schodząc na dół, możemy zobaczyć w pełni wyremontowane schody, które przed remontem były w totalnej rozsypce i ciężko było w ogóle przez nie przejść. Teraz są bardzo ładne w specjalnych wzorkach, a ściany otaczające je również zostały odświeżone pod kątem wizualnym. Kostka jest praktycznie taka sama jak na górze. Gdy zejdziemy totalnie na ostatnie piętro tego terenu, czyli na główną zajezdnię pociągów również jest tutaj bardzo pięknie i zmieniło się bardzo wiele. Kostka na podłodze, jak i ścianie została zmieniona oraz odświeżona, a dla ludzi czekających na pociąg zostały postawione ławki praktycznie takie same jak na górze. Będąc na tej zajezdni, czujemy się naprawdę bezpiecznie, że nic się na nas nie zawali, a przed remontem nie można było tego niestety powiedzieć. Wszystkie przedstawione dzisiaj zmiany są naprawdę widoczne gołym okiem, a wszystkie dodatki typu stoisko z jedzeniem jeszcze bardziej zachęcają do odwiedzenia właśnie tego miejsca.

z2miBnS.gif

mz23Zll.gif

XGwBbve.png

Będąc na tej stacji, postanowiłem popytać ludzi z okolicy, czy też po prostu bezpośrednio klientów, czy widzą różnicę i jak oceniają zmiany po remoncie. Ku mojemu zdziwieniu, praktycznie każda osoba, którą zapytałem, czy chciałaby chwilę porozmawiać, na taki właśnie temat zgodziła się i przeprowadziła ze mną pełnowartościowy wywiad. Nie będę tutaj umieszczał wszystkich wywiadów, bo byłoby to zwyczajnie bez sensu. Nie było ani jednej osoby, która byłaby negatywnie nastawiona do zmian, które zeszły na tym właśnie terenie. Ludzie byli bardzo zadowoleni z tego, jak to miejsce na obecny moment wygląda i jak właściciel oraz firmy współpracujące z nim dbają o to miejsce i się nim opiekują. Najbardziej ludziom spodobały się biletomaty, bo w końcu nie musieli latać parę kilometrów w jedną stronę, aby móc przejechać pociągiem do wyznaczonego miejsca, tylko mieli to tuż pod nosem. Kolejną rzeczą, którą ludzie sobie chwalili, było bardzo dobre jedzenie. Chodzi tutaj oczywiście o Chilli Dogs, Radosław tą współpracą strzelił tak naprawdę w samo sedno oczekiwań klientów, mimo to, że są dość duże kolejki to jakość jedzenia oraz cena to wszystko rekompensuję. Ludzie także wspomnieli, że w końcu czują się na tym terenie bezpiecznie, co nie było takie oczywiste przed remontem, gdzie praktycznie wszystko było zabrudzone oraz zawalające się z dnia na dzień. Podsumowując moją małą akcję wywiadów, cała ta stacja kolejowa na obecny moment jest idealna i spełnia oczekiwania potencjalnych klientów.

Tak jak wspomniałem, przeprowadziłem także wywiad z samym właścicielem tego obiektu, czyli z Radosławem Majkutem. Na całe szczęście miał dość sporo czasu, dlatego wywiad nie jest krótki i udało mi się w nim dość sporo nowych rzeczy dowiedzieć. Serdecznie zapraszam do przeczytania.

Gzqqb1L.png

RT: @TraperhoffRM: Radosław Majkut

RT: Witam pana serdecznie, miałby pan trochę czasu, aby udzielić mi wywiadu dotyczącego miejsca znajdującego się nieopodal nas?
RM: Witam, oczywiście jak najbardziej. Chętnie udzielę panu wywiadu, miejsce znajdujące się nieopodal nas niech pomyślę hm... chodzi o stację kolejową?
RT: Tak dokładnie. Od kiedy pan jest właścicielem tamtejszego terenu i jeżeli można spytać, to za jaką kwotę udało się panu to miejsce zakupić?
RM: Co do ceny, niestety nie mogę podawać, bo najzwyczajniej w świecie są to dość tajne informacje. Właścicielem jestem od prawie roku, gdzie od razu po przejęciu terenu zdecydowałem się na zrobienie gruntownego remontu i odświeżenia tego miejsca.
RT: Rozumiem, co do remontu jeszcze zaraz do tego przejdziemy, chciałbym na razie spytać o to, skąd miał pan pomysł, na przejęcie takiego miejsca, dlaczego chciał być pan właścicielem stacji kolejowej?
RM: Tak naprawdę ze względu na mojego dziadka, który przez wiele lat jeździł pociągami, a ja kiedyś mu powiedziałem, że pójdę w jego ślady i nie chce go teraz zawieźć. Wiadomo, że moje zadania nie pokrywają się w stu procentach z zadaniami w tamtych czasach mojego dziadka, ale chociaż poszedłem w ślady jego branży, w której spędził praktycznie całe swoje życie zawodowe, bo odkąd pamiętam, pracował właśnie na pociągach.
RT: Rozumiem, dziadek na pewno jest z pana dumny. A co na to pana rodzina, jest dobrze nastawiona do tego pomysłu czy negatywnie?
RM: Rodzina od samego początku mnie bardzo wspiera, za co jej bardzo dziękuję, bo bez jej wsparcia na pewno nie szłoby to tak dobrze, jak idzie do tej pory. Robie to, też dla moich dzieci, które mam nadzieję, że kiedyś to po mnie przejmą i pójdą w ślady moje i mojego dziadka, lecz oczywiście nie będę ich do tego zmuszał, nie mogą robić niczego na siłę.
RT: Super. Ile aktualnie ma pan współprac z innymi firmami, które dotyczą właśnie stacji kolejowej? Bo widziałem, że naprawdę jest ich sporo.
RM: No dokładnie jest ich sporo, naprawdę ciężko będzie mi je wszystkie zliczyć, lecz szacuje, że około dwudziestu firm z nami na ten moment współpracuję w większym stopniu czy też mniejszym.
RT: A dlaczego nie chciał pan zgłosić się po dofinansowanie na budowę do urzędu?
RM: Tak jak mówiłem, chciałbym, by przejęli to moje dzieci, a nie urząd. Wiadomo, jak kończą się przygody z dofinansowaniami, gdyby nie daj boże, coś mi się stało, to wszystko pójdzie w ręce państwa nie zależnie jaka byłaby sytuacja i ile by dołożyli do tego pieniędzy, tak to niestety jest. Dlatego postanowiłem nikogo nie prosić o dofinansowanie, a jedynie współpracować z innymi firmami z obopólnym profitem.
RT: No ma pan racje, różnie to bywa. Czy bez remontu ta stacja byłaby możliwa do użytku? Czy remont był tutaj konieczny?
RM: W moim odczuciu nie była w żaden sposób możliwa do użytku. Jeżeli pan był tutaj przed remontem, to sam pan widział, że tutaj wszystko ledwo stało i no nie było za pięknie, nie oszukujmy się. Moje dzieci bały się tutaj przychodzić, gdy musieliśmy przejechać pociągiem z punktu A do punktu B. Dlatego remont to był mój priorytet po zakupie tego terenu, zresztą o sam zakup walczyłem naprawdę sporo czasu, bo poprzedni właściciel za wszelką cenę chciał utrzymać te stacje przy sobie i nie chciał mi jej sprzedać, dopiero po kilku miesiącach się udało.
RT: Czy wiadomo jest, dlaczego poprzedni właściciel nie chciał panu jej sprzedać?
RM: Niestety nie, możemy tylko się domyślać, choć ja sam nie mam żadnych pomysłów. Wiem, że to nic personalnego w stosunku do mnie, bo mój brat również próbował zakupić to miejsce i również się nie udało.
RT: Ile wydał pan pieniędzy na remonty, duże były to kwoty?
RM: No będąc zupełnie szczery, to kwota remontu była wyższa od kwoty zakupu samego tego terenu, więc mogą sobie państwo szacować, ile taki remont musiał kosztować.
RT: Czy planuje pan tutaj jeszcze coś dorabiać lub remontować? Czy taki stan, jaki jest na obecny moment, wystarczy?
RM: Jak na razie zostawiam to tak, jak jest, nie planuję innego generalnego remontu, poza oczywiście paroma mniejszymi, gdy nadejdzie taka potrzeba.
RT: A czy stacje kolejowe będą otwierane z pana ręki w innych dzielnicach bądź innych miastach takich jak np. Las Venturas?
RM: Nie wykluczam takiej opcji, ale na ten moment chciałbym się skupić tylko i wyłącznie na Los Santos i być może tutaj otworzenie jeszcze jednego takiego punktu, ale tak jak mówię, nie wykluczam w żaden sposób innych miast.
RT: Dobrze, to tak naprawdę wszystko, o co chciałem zapytać, dziękuję bardzo za udzielenie mi wywiadu i do zobaczenia.
RM: Dziękuję również, do zobaczenia.

TwLWiIf.gif

XGwBbve.png
Dziękuję bardzo za poświęcony czas na przeczytanie mojego artykułu, widzimy się już niebawem.

JT6VYg3.png

Autor: @Traperhoff

Grafiki: @Tomcio.

Korekta:  @Rafaal

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.