Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Zawalenie kamienicy w San Fierro


Traperhoff

Rekomendowane odpowiedzi

XzA1Pz1.png

naTqDnE.png

Witam, jestem Traperhoff - Pressman z Project News. W dzisiejszym artykule poruszę temat zawalonej kamienicy, która dzisiaj w nocy niestety runęła na ziemie. Nie wiadomo, czy ktoś jej w tym pomógł, czy zawaliła się sama z siebie. Całą sprawą w tym momencie zajmuje się policja, udało mi się przeprowadzić wywiad z policjantem, na jakim etapie są prace i również porozmawiałem z mieszkańcem jednego z bloku, który niestety runął. Zapraszam bardzo serdecznie do przeczytania tego artykułu.

VDgjwdI.png

Historia kamienicy

Tytułowa dzisiaj kamienica, została wybudowana jeszcze w latach 70, gdzie głównym pomysłodawcą oraz budowniczym był Stefan Makiero. Z wykształcenia był technikiem budowlańcem, dlatego sam razem ze swoją firmą wybudował wszystkie te bloki znajdujące się w tej kamienicy. Każdy jeden blok był wykonany jak na tamte czasy bardzo dobrze, nie brakowało mu niczego. Oczywiście była to kamienica, a nie jakieś prestiżowe apartamenty. Początkowo powstały dwa bloki mieszkalne, w których mogli zamieszkać ludzie, płacąc naprawdę niewielkie czynsze, wynoszące zaledwie 900$ miesięcznie, a patrząc na warunki San Fierro, są to kwoty nikłe. Bloki te w mgnieniu oka zostały zapełnione przez mieszkańców. Stefan, po zobaczeniu, że ludzie potrzebują właśnie takich budżetowych mieszkań, postanowił wybudować kolejny blok mieszkalny, tym razem sporo większy, by móc pomieścić więcej mieszkań dla osób chętnych tam zamieszkać. Styl budowy nie zmienił się w ogóle, ponieważ działo się to rok później od pierwszych budowli, dlatego wszystkie te bloki wyglądały bardzo podobnie, a w zasadzie różniły się tylko wielkością. Pierwszy, jak i drugi blok miał 20 mieszkań, w których były 2 pokoje, kuchnia oraz łazienka. Trzeci blok, wybudowany najpóźniej miał 30 mieszkań, w których tak samo było tyle samo pokoi, łazienka oraz kuchnia. Tym razem również blok zapełnił się w jeden dzień. Stefan chciał wybudować znów kolejny blok, miał na to pieniądze, ale był jeden problem. Nie uzyskał pozwolenia na budowle kolejnego bloku od burmistrza miasta, starał się o to naprawdę długo walczyć, bo prawie 2 miesiące, lecz się nie udało. Burmistrz był nieugięty z takiego powodu, że sam miał kamienice ulice dalej, praktycznie takie samo wyposażenie a ceny sporo wyższe, dlatego wtedy jego biznes by się popsuł, a ludzie przeszliby do kolejnego bloku wybudowanego przez Stefana. Stefan oczywiście próbował się sądzić z burmistrzem, ale bez żadnych efektów. Nawet jeśli miał dobre argumenty, to burmistrz był wysoko postawiony w tej całej hierarchii i niestety łatwo przekupywał sędziów, aby ogłosili sprawę na jego korzyść. Stefan zauważył, że nie wygra z burmistrzem i pozostał przy dotychczasowych blokach, nie inwestując już więcej pieniędzy w inne bloki. Miał pomysł, aby powiększyć dotychczasowe bloki postawione już na ziemi, lecz niestety było to niewykonalne, nawet przez najlepsze firmy budowlane, było po prostu za duże ryzyko, że cały blok przez tę operację może się zawalić. Te wszystkie akcje działy się na przełomie lat 70 i 80, i do dzisiaj nic w tej sprawie się nie zmieniło.

VDgjwdI.png

Zawalenie się bloku pierwszego i drugiego

W dniu 21.12.2021, gdy była noc obydwa bloki runęły na ziemie. Zawaliły się żywcem, gdy w mieszkaniach ludzie spokojnie spali. Był ogromny huk na całe miasto, nikt oprócz mieszkańców na dobrą sprawę nie wiedział, co się właśnie stało. Na całe szczęście osobom, które w tym czasie były w mieszkaniach nic się nie stało, a najgorsze obrażenia to zaledwie obicia oraz zadrapania. Ludzie byli zszokowani co się właśnie stało, jeszcze w dzień bloki normalnie stały i nic nie wskazywało na to, że w nocy właśnie one się zawalą. Co prawda jakość w obecnym momencie budowli pozostawiał dużo do życzenia, ale nie do takiego stopnia, że mogło się to zawalić, a w zasadzie tak myślano. Jeden z mieszkańców zawiadomił od razu policję i powiedział, co się stało. Policja w mgnieniu oka pojawiła się na terenie, mimo późnej godziny. Ludzie byli świadomi, że właśnie w ułamku sekundy potracili swoje domy, i zostali bezdomnymi. Na próżno było szukać jakichkolwiek rzeczy osobistych, bo wszystko było zagniecione cegłami, ścianami oraz gruzem. Policja przetransportowała osoby na komendę w celu złożenia zeznań. Każdy był oszołomiony, dlatego nie bardzo zeznania miały sens, policja to zrozumiała i tej samej nocy jeszcze poprosiła o wgląd monitoringu z pobliskiego baru, który mógł uchwycić moment zawalenia. Jeden oddział policji został w tym miejscu i zabezpieczył dokładnie teren, sprawdzając przy tym wszystkie możliwe scenariusze, i szukał jakiejkolwiek poszlaki prowadzącej do wyjaśnienia sprawy. Na ten moment nic więcej nie wiemy, policja cały czas działa nad tą sprawą, a specjalnie na potrzeby artykułu udam się do policjanta kierującego tę sprawę i zapytam go o parę rzeczy między innymi, na jakim etapie jest śledztwo.

Budynek NR.1

8fd0Gfz.gif

Budynek NR.2

JoQT2Wn.gif

VDgjwdI.png

Pożar i zawalenie się trzeciego bloku

W tym samym dniu, tej samej nocy kolejny blok runął, ale tym razem był również podpalony, co zmieniało tak naprawdę postać rzeczy. Były pierwsze podejrzenia, że za tym ktoś stoi, kto pomógł w zawaleniu się wszystkich budynków. Każda z osób będących w czasie zawalenia przeżyła, lecz dwie osoby miały poparzenia pierwszego stopnia, dlatego zostali bezpośrednio przetransportowani do pobliskiego szpitala. Mieszkańcy jak w poprzednich dwóch blokach byli zszokowani, płakali i wiedzieli, że stracili dach nad głową. Nie umieli się pozbierać jeszcze bardziej, bo w tym bloku głównie mieszkały osoby starsze, dla których w tamtym momencie to był koniec świata. Stracili swoje wszystkie rzeczy i oszczędności. W całym tym szale niektórzy próbowali za wszelką cenę poszukać swoich rzeczy w kupie gruzu, ale policja nie pozwoliła na to, było szczególne niebezpieczeństwo, o się dodatkowo paliło na tym terenie. Policja zabezpieczyła ten teren i wezwała straż pożarną. Zdjęcia są robione przed ich przybyciem, dlatego można zobaczyć trwający tam pożar. Przysłany został kolejny oddział policji i osoby przetransportowane zostały na komendę. Policja zabezpieczająca teren zobaczyła karnister z benzyną, leżący nieopodal tamtego budynku. Ku ich zdziwieniu, był pełny, dlatego on nie posłużył do podpalenia tego bloku. Na ten moment nie wiadomo, czy zostawił to podpalacz tego domu, czy należała ona do jakiegoś mieszkańca. Jednak to uruchomiło pewne myśli w głowach policjantów, że za tym wszystkim ktoś może stać. W tej całej sprawie jest naprawdę dużo niewiadomych i pozostaje na ten moment tylko czekać na postępy policjantów, mając nadzieję, że uda się to wszystko racjonalnie wyjaśnić. Po tych wszystkich dramatycznych sytuacjach policja próbowała się skontaktować z właścicielem kamienicy, niestety nie udało się nawiązać z nim kontaktu, być może po prostu spał, bo była to dość późna pora. Jednak jest to dość dziwna sytuacja, sprawa była priorytetowa, dlatego kolejny oddział policji udał się do jego mieszkania, gdzie niestety go nie zastał. Nie był nigdzie indziej zameldowany, a po sprawdzeniu jego potencjalnych miejsc przebywania nigdzie go nie było. Komórka w pewnym momencie przestała działać. Nie było żadnego sygnału, kiedy się do niego dzwoniło, a wcześniej był.

H3uTDX9.gif

XGwBbve.png

Mimo tej bardzo nieszczęśliwej sytuacji udało mi się porozmawiać z mieszkańcem jednego z bloku, który nie chciał pojechać z policją na komendę. Przez cały czas był zapłakany i bardzo dobity emocjonalnie. Dlatego wywiad jest bardzo krótki oraz jak najbardziej delikatny dla tego człowieka.
Gzqqb1L.png

RT: @Traperhoff| M: Mieszkaniec

RT: Dzień dobry, na pewno da pan radę przeprowadzić ze mną wywiad?
M: Nie dobry, bardzo niedobry... tak dam radę, proszę się o to nie martwić.
RT: Dobrze, bardzo dziękuję, gdyby pan chciał przerwać wywiad, to proszę mówić. Od kiedy pan mieszkał w tym bloku?
M: Od początku. Mieszkałem tutaj od razu po jego wybudowaniu, tak naprawdę od dziecka. Gdy tam pierwszy raz zamieszkałem, miałem zaledwie 11 lat. Tyle wspomnień, tyle historii i wszystko legło na ziemi. Jak to jest możliwe, niech pan mi powie, dlaczego to akurat ten blok się zawalił, dlaczego to akurat nasz blok się zawalił.
RT: Chciałbym znać odpowiedź na to pytanie, musimy czekać na rozwój sytuacji, policja stara się to wszystko wyjaśnić. 
M: Nawet jeżeli wyjaśni, to co z tego. Nikt nie postawi nam tego bloku od nowa, straciłem dom, zresztą jak każda osoba z tej kamienicy.
RT: Proszę się nie martwić, wszystko się ułoży. Jestem pewien, że burmistrz pomoże panu i innym ludziom w tej sytuacji i zapewni schronienie. Mieszkał pan tutaj naprawdę długo, jak się panu mieszkało, jak relacje z właścicielem?
M: Mieszkało mi się znakomicie, zresztą jak całej mojej rodzinie. Właściciel był bardzo uprzejmy i wyrozumiały, nigdy nie miałem z nim problemów, nikt nie miał.
RT: Rozumiem, dlaczego pan nie chciał jechać z policją na komendę?
M: Będę czekał tutaj tak długo, aż ta sprawa się wyjaśni. Mam prawo tutaj przebywać, jest to mimo wszystko mój dom, nawet jeżeli go już nie ma.
RT: Nie chciałby pan jechać do ciepłego budynku, gdzie zapewniliby panu pomoc?
M: Nie, niech zapewnią pomoc ludziom, którzy bardziej tego potrzebują, ja dam sobie radę. Pojadę tam dopiero, jak wszystko się wyjaśni.
RT: Wie pan, że to może trochę potrwać?
M: Nie interesuje mnie to, będę czekał tyle, ile będzie trzeba.
RT: A co z pana rodziną, oni pojechali?
M: Tak, kazałem im pojechać i się nie bać, powiedziałem, że dowiem się prawdy i tego co tutaj się stało. Dlatego nigdzie się stąd nie ruszam.
RT: Rozumiem, bardzo mi przykro z powodu tej całej sytuacji, ale jestem pewien, że dacie sobie rade i wszystko się ułoży.
M: Też mam taką nadzieję, możemy zakończyć wywiad? Chciałbym chwilę pobyć sam, przepraszam.
RT: Jasne, nie ma problemu. Niech pan na siebie uważa i rozważy opcję pójścia na komendę.
M: Dobrze, rozważę, a teraz do widzenia panu.
RT: Do widzenia, niech się pan trzyma.

K4yCqdP.gif

XGwBbve.png

Policjant nadzorujący tamten teren zgodził się przeprowadzić ze mną wywiad.

Gzqqb1L.png

RT: @Traperhoff| P: Policjant

RT: Witam pana, mogę zająć chwilę? Chciałbym porozmawiać o sytuacji z dzisiejszej nocy, a konkretnie o zawaleniu kamienicy.
P: Witam, tak możemy o tym porozmawiać. Czego chciałby pan się dowiedzieć?
RT: Przede wszystkim chciałem zapytać o to, jak idą pracę i czy jest coś nowego w tej sprawie?
P: Jest to dopiero czwarta godzina działań, jak na razie nie ma nic nowego. Sytuacja z podpaleniem trzeciego bloku jednak ma parę niewiadomych, które mam nadzieję, że szybko wyjaśnimy.
RT: Podejrzewa pan, że to czyjaś sprawka?
P: Sam z siebie budynek się przecież nie zapalił, jeżeli wszyscy spali. Jeżeli nawet, to dlaczego budynki wszystkie w tym samym momencie się zawaliły? 
RT: Wie pan, to może być zbieg okoliczności.
P: Nie wierzę w takie coś, praca w policji mnie tego nauczyła, że nie ma takiego czegoś. Zawsze ktoś lub coś stoi za daną sprawką, w mniejszym czy większym znaczeniu.
RT: Rozumiem, a co w takim razie z rodzinami, którym dom się zawalił?
P: Na obecny moment są bezpieczni na komendzie, tam będą mogli przenocować, a co dalej pomyślimy po kontakcie z burmistrzem oraz samym właścicielem kamienicy.
RT: Dobrze, ile oddziałów jest zaangażowanych w tę sprawę?
P: W pełni są zaangażowane 4 oddziały, pomijając prywatnych detektywów, którzy również nam pomagają.
RT: A udało się wyciągnąć monitoring z pobliskiego baru?
P: Na obecny moment nie, musimy czekać na kierownika, prawdopodobnie rano będzie coś wiadomo. Nie została zgłoszona żadna awaria, dlatego bardzo liczę na ten monitoring.
RT: Jeżeli wyjdzie, że budynki się same jednak zawaliły, to co wtedy?
P: To wtedy, po naprawdę dokładnym sprawdzeniu wszystkich scenariuszy nasza pomoc się kończy. Nie będziemy w stanie nic więcej zdziałać.
RT: Rozumiem, na ile dni przewiduje pan policyjne działania?
P: Nie da się tego określić, niektóre trwają po parę godzin, a nie które po kilka tygodni. Sprawa jest na tyle pilna, że postaramy się załatwić to jak najszybciej.
RT: Dobrze, dziękuję bardzo za wywiad, pozdrawiam i miłej pracy.
P: Dziękuję.

BobpdK6.gif

XGwBbve.png

Dziękuję za poświęcony czas na przeczytanie mojego artykułu, widzimy się już niebawem.

JT6VYg3.png

 

Autor: @Traperhoff

Grafiki: @Aiishan

Korekta: @Rafaal

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.