Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Bracia Wilson - Największy kartel narkotykowy


kepuszek

Rekomendowane odpowiedzi

xthCfRD.png

5V20MaL.png

naTqDnE.png

Witam wszystkich czytelników. Dziś opowiem Wam niezwykłą historię o braciach Wilson - Zapraszam!

5V20MaL.png

VDgjwdI.png

Wszystko zaczęło się w roku 1900, kiedy to młodzi chłopcy a dokładnie 22-letni Jakub oraz 23-letni Filip dostali w spadku po dziadku pokaźną rozmiarów działkę nieopodal San Fierro. Chłopcy na początku nie wiedzieli co zrobić z tą działką. Mieli wiele pomysłów od postawienia schroniska dla bezdomnych psów aż po fabrykę. Największym problemem był stan konta chłopaków, nie mieli wystarczająco pieniędzy, aby pobudować, chociażby małe schronisko i rozpocząć biznes. Żaden biznesmen nie chciał inwestować w tę działkę z powodu jej położenia. Po długich rozmyśleniach doszli do wniosku, aby postawić tam dom, w którym by zamieszkiwali, w końcu, po co opłacać drogą kawalerkę w centrum miasta. W roku 1910 nazbierali fundusze, aby rozpocząć budowę domu. Wszystko dobrze szło, w parę miesięcy postawili własny, w pełni wyposażony dom. Problemem dla chłopaków okazał się środek transportu, działka była dość daleko położona od miasta oraz od jakiegokolwiek przystanku autobusowego. Przez lokalizację domu zazwyczaj byli zmuszeni zamówić taksówkę, aby dojechać do miasta i chociażby pójść do pracy lub udać się na zakupy. Pewnego dnia a dokładnie 23 maja 1911 roku Filip przyniósł do domu wiele pieniędzy, była to kwota 50,000$. Jakub próbował dowiedzieć się, skąd brat przyniósł tyle pieniędzy, co mu się udało-czy na pewno?. Filip okłamał brata, powiedział mu, że dostał podwyżkę i awans w pracy, a pieniądze, które widzi to są 6 miesięczne oszczędności. Prawda była jednak nieco inna. Filip tak naprawdę został zwolniony z pracy a pieniądze, które dostał pochodziły od gangu, u którego się zadłużył. Nieświadomy niczego Jakub czym prędzej pojechał z bratek kupić samochód, aby nie musieć już płacić taksówkarzom za przewóz. W roku 1913 Filip dostał od gangsterów sadzonki "trawki", które miał uprawiać i dostarczać im kokainę. Wtedy nie miał już odwrotu, musiał wszystko powiedzieć Jakubowi, sam by sobie nie poradził. Nie zwlekając Jakub zarzucił pomysł, aby otworzyć własny kartel narkotykowy i ugadać się z gangsterami. Pensja Jakuba ledwo starczała na opłacenie rachunków. Pierwszym krokiem na wstąpienie braci na nową drogę-drogę przestępczości- było wypowiedzenie Jakuba z pracy. Nie zwlekając chłopcy wzięli się za stawianie małych miejsc hodowlanych, w których miała znajdować się marihuana. Pierwszy rok nie był łatwy dla chłopaków, musieli dogadać się z gangsterami, ukrywać trawkę przed policją, i prowadzić życie tak, aby wyglądało na, jak najbardziej spokojne. W 1915 roku, gdy zdobyli wystarczająco środków na rozwój biznesu, rozpoczęli rozbudowę posiadłości. Zwiększyli oni ilość produkowanej marihuany, a nawet zatrudnili 2 pracowników aby ją hodowali. W roku 1916 zawarli oni układ z gangsterami, mieli ich chronić w zamian za dostarczanie im kokainy. Po upływie roku kartel chłopaków przejął wszystkie udziały narkotykowe w San Fierro i okolicach, posiadali układy z 2 grupami przestępczymi: BIG oraz NIG. Zapewniali oni stały szlak handlowy w San Fierro oraz dbali o interes kartelu na ulicach miast. W roku 1920 postawili kolejny krok w stronę rozwoju kartelu, postanowili polepszyć jakość produkowanej kokainy oraz usprawnić ich dostarczanie do miasta. 23 marca kartel musiał się spotkać ze starciem z policją, policja wiedziała, że w okolicach miasta musi znajdować się kartel produkujący kokainę, jednym z podejrzewanych miejsc była posiadłość chłopaków. Na szczęście udało im się przekupić policjantów, oferując im 2,000$ miesięcznie za milczenie.

9AxowEX.gif

 

Dobiegamy do momentu, w który chłopcy otwierają nowy szlak handlowy z Los Santos. Doszli oni tam do układu z Ballasami i Vagosami, zapewniali oni lekkie powiększenie ilości produkowanej kokainy oraz sprzedaż w obrębie miasta. Niestety w tamtym czasie rósł w siłę gang z grove street, któremu nie podobała się jakość produkowanej kokainy. Z powodu, iż wrogami grove street byli Ballasi oraz Vagosi zaczęli ich niszczyć. Aby rozwiązać ten problem, Jakub osobiście przyjechał do lidera grupy grove street. Doszli oni do porozumienia obu stron, bracia Wilson musieli poprawić jakość produkowanej kokainy, a w zamian gang grove street miał zapewnić handel w obrębie całego miasta oraz okolice poza nim. Zastanawiacie się jak rozwiązali problem z Vagosami i Ballasami, którzy byli wrogami grove street? Odpowiedź jest prosta. Gangi BIG oraz NIG pomogli im ich zniszczyć. Dzięki współpracy z grove street bracia wręcz potroili swe zarobki. Było ich stać na własną ochronę, nowe opancerzone auta, którymi była przewożona kokaina.

 

quTez8w.png

pQOHt1J.png

 

W roku 1935 po długich negocjacjach z okolicznymi gangami w Las Venturas otworzono szlak handlowy, to też tam rozpoczęto masową produkcję kokainy. Wspólny majątek braci wynosił 50,000,000$. Za taką kwotę mogli sobie oni pozwolić na własny samolot, który miałby transportować kokainę do Vice City. Niestety i ta historia ma swój koniec. Chłopcy tajemniczym trafem z nocy na dzień 24 lutego 1936 zniknęli. Nie dawali po sobie znaku życia, lecz na tamten moment nie zakończono produkcji, ponieważ interes owocnie się kręcił. Kokaina była rozprowadzana po wszystkich miastach i wioskach, a jednostki Policji nie dawali sobie rady z łapanie kolejnych dilerów. Sytuacją zainteresowali się również jednostki SWAT, którzy znacznie przyśpieszyli proces łapania gangsterów oraz dilerów. Zadziwiającym jednak faktem jest to, że nikt po 24 latach współpracy z różnymi organizacjami nie wydał twarzy oraz imienia i nazwiska braci. W roku 1937 Wilsonowie powrócili do kartelu, wielkim zdziwieniem jednak okazał się fakt, że byli oni za wlocie w sprawach biznesowych w Vice City. Niestety nie były one pozytywne, zamiast podpisać umowę, która powiększyłaby wpływy firmy, rozpętali oni wojnę z tamtejszymi gangami. Wojna trwała rok, zbierając liczne ofiary śmiertelne. Dziennie ginęło nawet 100 osób. Na nieszczęście chłopaków napastnicy dysponowali mocniejszą bronią, która prowadziła prawdziwy pogrom. W pierwszej kolejności umowę zerwali gangsterzy z Las Venturas, następne było Los Santos, w niewielkim od stepie czasu gangsterzy z San Fierro również zerwali umowę. Wilsonowie mieli już wojnę tak naprawdę z wszystkimi. Aby pozostać przy życiu, sami podali się na Policję i zostali skazani na 60 lat w więzieniu o zaostrzonym rygorze.

5V20MaL.png
cSIai0v.png

5V20MaL.png    

Jeden z starych pracowników kartelu udzielił mi wywiadu

Gzqqb1L.png


R- Redaktor @kepuszek                  P- Pracownik kartelu


R-Witam, byliśmy umówieni na wywiad.
P-To się zgadza, słucham, jakie ma Pan do mnie pytania?
R- Chciałem się zapytać, jakie Pan zajmował miejsce w karterze?
P- byłem na miejscu zastępcy prezesa, moim zadaniem było pilnowanie interesów w San Fierro, oraz zastępowanie Jakuba, oraz Filipa na czas ich nieobecności.
R-Jakie były warunki Pana, jak i innych pracy?
P- Osobiście miałem dobre warunki, własne biuro, ochrona, samochód służbowy wysokiej klasy. Warunki pracy malały wraz z coraz to niższym stanowiskiem. O czyje dokładnie Panu chodzi warunki
R-Interesują mnie warunki pracy osób, które hodowały kokainę.
P- Rozumiem, ehhh. Ich warunki były najgorsze, wręcz były skandaliczne. Minimalne wynagrodzenie oraz brak jakiegokolwiek szacunku to były problemy właśnie tych osób. Mówiłem chłopakom o tym, aby przynajmniej ich lepiej traktować, ponieważ to przerastało ludzkie pojęcie. Niestety każda taka próba kończyła się kłótnią, w końcu odpuściłem ich temat. Głównym ich argumentem przekonującym ich o tym, że należy im się brak szacunku, był fakt o tym, że byli to główni konkurenci kartelu, małe wynagrodzenie miało zapobiedz temu, aby dorobili się majątku i nie było ich stać na godne życie, po czym by wydali Jakuba oraz Filipa.
R- To straszne co Pan opowiada. Jak przekonywaliście członków, aby nie wydali założycieli.
P- Osoby, które próbowały wydać braci Wilson były automatycznie degradowani do poziomu osób, które hodowały marihuanę, co zniechęcało innych uczestników kartelu do takiego działania. Po pewnym czasie doszliśmy do momentu, w którym takie zagrożenie było niemalże zerowe.
R- W którym dokładnie roku przejęliście wszystkie wpływy?
P- Wszystkie wpływy w obrębie trzech miast przejęliśmy w roku 1935, to były piękne czasy dla rozwoju firmy, w szybkim czasie na konto braci wpływały kolejne miliony dolarów.
R- Który z miast był najbardziej problematyczny dla kartelu?
P- Było to miasto Los Santos, kiedy to w jednym czasie w niezwykłą siłę rósł gang z grove street, a my w tym czasie zawarliśmy układ z Ballasami i Vagosami. Po dłuższym czasie zorientowaliśmy się, że układ z grove street byłby lepiej opłacalny dla kartelu. Pomogliśmy zniszczyć gangi Ballas i Vagos, dzięki czemu zyskaliśmy więcej robotników, oraz grove street oferowało nam szlaki również poza miastem, co przyśpieszało rozbudowę kartelu.
R-Czy wiadomo jaki majątek posiadali bracia, gdy oddali się w ręce policji?
P- Nie jestem pewien, ale mogła to być kwota bliska stu milinów dolarów.
R- Braciom z pewnością groził dłuższy wyrok, jak go skrócili?
P- Bracia szczerze mówiąc, zachowali się jak ostatnie łajzy, ponieważ osobiście wydali wszystkich członków kartelu. Gdyby kartel powrócił i od nowa zaczął funkcjonować, osobiście wprowadziłbym braci do pracy przy produkcji.
R- Rzeczywiście było to słabe zagranie ze strony chłopaków.
P- Słabe? Ono było wręcz poniżej jakiegokolwiek poziomu. Wszyscy siedzieli cicho przez całe 37 lat a sami, aby, ukrócić sobie wyrok wydali większość współpracowników.
R- Jak Pan sądzi, jak im się wiedzie w innym więzieniu?
P- Więzienie, do którego trafili to jest, najgorsze miejsce jakie można sobie wyobrazić. Z tego, co mi wiadomo od innych więźniów, bracia są codziennie bici przez starych współpracowników, podobno nawet jeden z nich ma depresję.
R- To jest straszne co, Pan opowiada. Dziękuję za wywiad i życzę szybkiego powrotu na wolność
P- Również dziękuje, miłego dnia.

 

5V20MaL.png

Bracia Wilson trafili do więzienia, plotka mówi, że zostali zamordowani przez byłych współpracowników. Osoby, które brały w tym udział, zostały skazane na dodatkowe 10 lat więzienia. Parcela, na której rozpoczął się biznes, została przepisany na Państwom, po śmierci braci. Osoby biorące udział w rozbudowie kartelu zostały skazane na 40 lat więzienia, osoby biorące udział w negocjacjach między gangsterami zostały skazane na 50 lat więzienia.

2109624118_pasekzlogiem.png.014bf3a6454ed0685b890d9dddf462d7.png

 

Autor: @kepuszek
korekta: @AlimentoS
Grafika: @Tosiek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.