Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Historia kopalni w Hunter Quarry. Wywiad z górnikiem


<3TAGO.mir<3

Rekomendowane odpowiedzi

0P4rKUY.png

naTqDnE_d.webp?maxwidth=760&fidelity=grand

Witam, dzisiaj chciałbym zaprezentować Państwu, co tak naprawdę stało się z kopalnią w Hunter Quarry.

VDgjwdI_d.webp?maxwidth=760&fidelity=grand

Jakieś 90% ludzi myśli, że kopalnia została zlikwidowana, a ślady po niej pozostały, lecz tak naprawdę wygląda to inaczej i dziś pokaże Państwu wywiad z jednym z dawnych górników tej kopalni.

Gzqqb1L_d.webp?maxwidth=760&fidelity=grand

R- Redaktor                    G- Górnik
 

R: Witam, redakcja Project News z tej strony.

G: Witaj młodzieńcze.

R: Mógłbym zadać kilka pytań?

G: Tak, oczywiście.

R: A więc może niech Pan coś o sobie powie.

G: No to jest emerytowanym górnikiem tej kopalni.

R: Dobrze, czy Pan tutaj mieszka?

G: Tak, mieszkam tutaj w małym baraku.

R: Dlaczego mieszka Pan tutaj, a nie gdzieś bliżej rodziny w normalnym domu i okolicy?

G: Wie Pan, nie chcę zostawiać tego miejsca, ponieważ bardzo jestem z nim zżyty i spędziłem, tutaj jakieś 45 lat, pracując tutaj i mieszkając. A jeżeli chodzi, dlaczego nie bliżej rodziny to tak w zasadzie córki mnie odwiedzają, ja jestem za stary na takie odwiedziny.

R: Rozumiem, to już nie te lata. Dlaczego ta kopalnia jest opuszczona?

G: W 2013 r. zamarł jej właściciel Carl Walker na raka, od tej pory kopalnia jest pusta, jedynie co to czasem jakieś pijaczki przyjadą, na rowerach pokraść trochę metalu na złom, żeby sprzedać i mieć na alkohol.

R: To można powiedzieć, że w zasadzie Pan pilnuje tej kopalni.

G: Tak, żona właściciela mi kazała jej pilnować, żeby nic poważniejszego się z nią nie stało.

R: Co wydobywano w tej kopalni?

G: Najczęściej węgiel, czasem sól i siarkę. Wydobywaliśmy tutaj dużo rzeczy na raz.

R: Myślał Pan kiedyś, żeby odkupić tę ziemię i zrobić coś na niej pożytecznego bądź odnowić kopalnie?

G: Myślałem, ale ja już jestem za stary. Nie miałbym komu tej ziemi przepisać, bo córki mają dzieci i się nimi opiekują, a syn wyjechał za granicę.

R: Od którego roku ta kopalnia funkcjonowała?

G: Od 1987 do 2013, gdy właściciel zmarł.

R: Czy za czasów życia kopalni dużo Pan tutaj zarabiał?

G: Czy ja wiem? No tak starczało, żeby się utrzymać.

R: Ile czasu spędzaliście w takiej kopalni?

G: Zależało od dnia, czasem pracowaliśmy normalnie 8h, a jak był duży załadunek i zapotrzebowanie to siedzieliśmy po 15h i nawet nie mogłem wyjść się przewietrzyć.

R: To musiało być straszne, że Pan tak długo tam siedział.

G: No żona na mnie tak nakrzyczała, że myślałem, że mnie z domu wyrzuci.

R: Czyli z Panem mieszkała tutaj też żona?

G: Tak, lecz nie za długo. W 2009 zmarła, a najmłodszym dzieckiem zajmował się syn, ja musiałem pracować, by mieć za co kupić jedzenie.

R: Lubił Pan to robić?

G: Bardzo, teraz jak wrócą mi wspomnienia, jak tam pracowałem, to aż mi się chcę płakać.

R: Co Panu tak się spodobało w tej pracy?

G: Może, opowiem Panu jak to było. Jak byłem małym dzieckiem mieszkałem obok takiej kopalni w całkiem innej miejscowości. Często z kolegami tam chodziliśmy poskakać po górach piachu i popatrzeć jak to jest być górnikiem. Pewnego dnia zabrał nas pewien górnik ze sobą i pokazał nam wszystko jeszcze bliżej. Właśnie wtedy tak wciągnąłem się w górnictwo.

R: Piękna historia. Dziękuje Panu za wywiad.

G: Nie ma za co.

R: Do widzenia!

G: Trzymaj się młody.

5V20MaL_d.webp?maxwidth=760&fidelity=grand

k1AwIr0_d.webp?maxwidth=760&fidelity=grand

C9Q8WPm.png

IDEZ8Mv.png

KnWsuP1.png

D2IsTds.png

NFAS945.png

Autor: @pablooo512
Korekta: @AlimentoS
Grafiki: @Tosiek

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.