Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Kobietki. Wywiad z Senior Administratorką - Suzannee


v.vacat
 Udostępnij

Rekomendowane odpowiedzi

SpEJCu1.png

M3o7SmR.png

Dzień dobry, drodzy czytelnicy! Z tej strony @v.vacatStarszy Publicysta z Redakcji Prasowej Project News. Dzisiaj, w ten wyjątkowy dzień, jakim jest 8 marca  Dzień Kobiet, chciałbym Was zaprosić na jubileuszowy, piąty wywiad z cyklu Kobietki. Z racji tego, iż sam wywiad publikowany jest w wyjątkowy dzień, to również moja rozmówczyni musi być wyjątkową kobietą z naszej serwerowej społeczności. Zapraszam Was na przesympatyczną rozmowę z Senior Administratorką  @Suzannee! Mam nadzieję, że spodoba Wam się nasza rozmowa.

W1hHIW4.png

vgC1HDp.png

v: @v.vacat| S: @Suzannee

v: Dzień dobry! Z tej strony Starszy Publicysta @v.vacat z Redakcji Prasowej Project News. Czy zechciałabyś udzielić mi wywiadu do mojego cyklu rozmów z żeńską częścią naszej serwerowej społeczności – „Kobietki”?
S: Dzień dobry. Jestem otwarta na rozmowę z Tobą. Liczę na interesujące pytania.

v: Bardzo się cieszę z Twojej pozytywnej odpowiedzi! Naszą rozmowę chciałbym zacząć od prośby, byś przedstawiła się naszym czytelnikom. Opowiedz mi coś o sobie, proszę.
S: Życie podarowało mi imię Zuzanna, wieku nie będę podawać – kto ma wiedzieć, ten wie, natomiast reprezentuję starszą wiekowo część serwera. Interesuję się muzyką na rozległym polu, kinematografią oraz językiem polskim.

v: Dziękuję Ci, że się przedstawiłaś. Wspomniałaś również o swoich zainteresowaniach, które są dość różnorodne i brzmią jakże ciekawie! Zechciałabyś powiedzieć mi kilka słów o każdym z nich?
S: Oczywiście. Gram na pianinie – kiedyś więcej, dziś okazjonalnie, mimo że instrument nadal posiadam w mieszkaniu. Śpiewam – czy na karaoke, czy w zespole weselnym, a przede wszystkim jestem koneserką odkrywania i słuchania różnych gatunków. Wydaje mi się, że jedyne, do czego najmniej mnie ciągnie, to techno oraz disco polo. Mam ogrom miejsca w sercu dla polskiego i zagranicznego rocka, lubię pobujać się do country czy radiowych hitów, jestem koneserką jazzu czy muzyki klasycznej, a kiedyś przeżyłam również epizody grania w zespole reggae czy uczestniczenia w festiwalu z tego gatunku lub hip-hopu. Jeśli nie muzyka, to mam mikrobzika na punkcie filmów, a dokładniej gali Oscarów. Niektórzy odliczają do urlopu, ja odliczam do nocy z 15 na 16 marca, kiedy odbędzie się kolejne rozdanie nagród. Stworzona lista filmów w Canvie i odhaczanie kolejnych pozycji to coś, co sprawia, że mam motywację do oglądania tytułów, po które normalnie bym nie sięgnęła. Jeśli nie muzyka, jeśli nie film, to do tego dodajmy zainteresowanie ludźmi i słowem. Uwielbiam język polski i jego bogactwo i choć nie zawsze potrafię wycisnąć z niego wszystko, co oferuje, to zawsze chętnie korzystam z okazji, by gdzieś dać upust swoim myślom.

dWZ4DjW.png

v: Z racji tego, iż moja działalność w Redakcji Prasowej Project News jest dość ściśle związana z językiem polskim, to właśnie do tego hobby chciałbym zadać Ci pytanie. W odpowiedzi na moje poprzednie pytanie wspomniałaś, że lubisz dawać upust swoim umiejętnościom językowym i myślom. W jaki sposób to robisz? Tworzysz jakieś krótkie teksty?
S: Wydaje mi się, że staram się używać języka w codziennych wypowiedziach – mniej bądź bardziej efektywnie. Prócz tego zdarzyły się jakieś opowiadania bądź wiersze; absolutnie nic na większą skalę – chyba że chcemy zaliczyć wygrany konkurs w wieku 13 lat za opowiadanie o ekologii. Dostałam kartę podarunkową do swojej obecnej pracy i uważam, że zatoczyłam swego rodzaju koło. Zwracam dużą uwagę na szczegóły i stylistykę, stąd też często nanoszę korekty językowe w przeróżnych grupach. Największą frajdę z używania słów mam jednak przy pisaniu rymowanych życzeń.

v: Każde osiągnięcie z zakresu stosowania naszego pięknego języka należy uznać za istotne! Nawet wygraną w konkursie w tak młodym wieku. W następnej części naszej rozmowy chciałbym poznać nieco lepiej sylwetkę Twojej postaci, którą wykreowałaś na ProjectRPG, a życiem prawdziwym zajmiemy się pod koniec naszej rozmowy. Zaczynając naszą rozmowę o Suzannee – Twojej postaci w świecie ProjectRPG, warto byłoby zapytać o Twoje początki na ProjectRPG. Powiedz mi, proszę, jak rozpoczęła się Twoja przygoda z ProjectRPG?
S: Cała przygoda z MTA zaczęła się od innego serwera dość późno, ponieważ znam historie wielu graczy stąd i wiem, ile lat potrafili grać na platformie. W moim przypadku było to przy pandemii, w 2021 roku. Po operacji kolana poszukiwałam czegoś, czym mogłabym się zająć prócz nierównej walki ze studiami i tutaj na pomysł wpadł chłopak – w tym miejscu chciałabym pozdrowić @Kjer0, który zaproponował coś, co pociągnąłby mój ówczesny sprzęt i mogłoby mnie zająć w czasie rekonwalescencji. Godzinami przesiadywałam na magazynie i po czasie, szukając czegoś innego, trafiłam na PRPG. Tutaj też złapałam zajawkę na magazyn nawet w formie mikrorywalizacji, ale ona minęła po chwili na kilka ładnych miesięcy i dopiero po przerwie i powrocie osiadłam na stałe i tak jestem już do dziś.

v: Po zapoznaniu się z Twoimi początkami na serwerze możemy śmiało przejść do zgłębiania poczynań Twojej postaci, którą przez ten czas wykreowałaś na serwerze. Na początku tego wątku chciałbym poruszyć temat Twojej obecności w jednej z serwerowych frakcji – San Andreas Transport Corporation. Jak zaczęła się Twoja przygoda z tą frakcją?
S: Na start dość przypadkowo. Po wspomnianej wyżej przerwie serwerowej akurat złożyło się to w czasie z rekrutacją do frakcji San Andreas Transport Corporation. I niewiele myśląc, napisałam podanie i ku zdziwieniu – dostałam się. Największą obawą w tamtym momencie było zapamiętanie wszystkich lokalizacji na mapie, natomiast skoro nadal w niej jestem, to dość niepotrzebnie, bo wszystko ułożyło się świetnie. Pomijam to, że ponownie trafiłam na fantastycznych ludzi, którzy towarzyszą mi do dzisiaj i gdyby nie oni, to myślę, że na pewno nie byłabym we frakcji tak długo, jak jestem. W tym miejscu puszczam subtelne oczko do @TheDreamer, @zwinny. oraz @PudzianzVolvo.

owxp1uJ.gif

v: Elementem, który zwrócił moją szczególną uwagę, jest Twoje napomknięcie w swojej odpowiedzi o fantastycznych ludziach, których miałaś przyjemność spotkać na swojej drodze w tejże frakcji. To, z kim przebywamy w grze, ma bardzo duży wpływ na to, jak się w niej czujemy (pozdrawiam moje gąski z Project News). W San Andreas Transport Corporation aktualnie zajmujesz dość ważne stanowisko – jesteś Kierowniczką tejże frakcji. Czy masz możliwość opowiedzenia o kilku drobnych szczegółach dotyczących Twoich obowiązków na tym stanowisku?
S: Zdradzić wiele nie mogę; na pewno jest to nadzorowanie działań pracowników i poprawnego wykonywania ich obowiązków. Szkolenia, egzekwowanie kar w przypadku wykroczeń i złamania zasad panujących we frakcji, nadzorowanie uczestnictwa w wydarzeniach przez członków frakcji, a także bieżące propozycje czy sytuacje wymagające reakcji. Na całe szczęście mam wspaniałe osoby wraz ze mną w zarządzie; tutaj jeszcze pozdrowienia dla nadal dość świeżego @dister (ponieważ reszta Panów została wspomniana wyżej), którzy sprawiają, że podejmowanie decyzji czy współpraca potrafią być najczęściej przyjemnością.

v: Zbliżając się do końca wątku o Twojej obecności w San Andreas Transport Corporation, nasunęły mi się pewne pytania. Myślałaś kiedyś o opuszczeniu San Andreas Transport Corporation i zmianie frakcji? A może w przeszłości byłaś w innych frakcjach? Jeśli tak, chciałabyś opowiedzieć swoją historię pobytu w innych frakcjach?
S: Szczerze mówiąc, odkąd dołączyłam do frakcji, ani przez myśl nie przeszło mi jej opuszczenie. Na początku była to chęć ciągłego awansowania jako pracownik, żeby dotrzeć do najwyższej rangi, a potem to już zdecydowanie kwestia zadomowienia się w szeregach frakcji i traktowanie tego jak swojego pierwszego miejsca na serwerze, w którym poczułam się po prostu dobrze i na właściwym miejscu. Miałam epizod w San Andreas Police Department przy początkach serwera; możliwe, że gdybym nie poczuła braku czasu przez studia, to byłabym tam po dziś dzień. Wspominam za to świetnie szkolenia oraz ekipę, do której trafiłam, nawet jeśli tylko chwilowo. Bądź co bądź - cieszę się, że jestem tu, gdzie jestem.

v: W kolejnej części naszej rozmowy chciałbym poruszyć temat innej pozycji, którą piastujesz na ProjectRPG. Całkiem niedawno, bo pod koniec stycznia, zostałaś awansowana na stanowisko Senior Administratorki naszej społeczności. Aczkolwiek moje pytanie będzie odnosić się do początków Twojej przygody w ekipie serwera. Powiedz mi, proszę, jak wyglądała Twoja ścieżka rozwoju w ekipie serwera?
S: Ciężko określić to jakoś mocno szczegółowo. Jeżeli pamięć mnie nie myli, dostałam się przy drugiej próbie pisania podania w rekrutacji. To, co pamiętam, to samo podawanie wyników. Walentynki, byłam wtedy na karaoke i jakoś tak niby nie licząc, ale jednak mając nadzieję, odświeżałam forum, czekając i myśląc, że to może być ten moment. Pamiętam pierwsze oznaczenie, które uznałam za dowcip; tutaj serdeczny uścisk w stronę szponciciela - @bialyja, a potem, kiedy wpadło trochę więcej wiadomości, dotarło do mnie, że to jednak się stało i zostałam częścią ekipy serwerowej. Od tamtego momentu nie starczyłoby mi miejsca, aby wymienić wszystkich ludzi, którzy przyczynili się do pomocy i do tego, gdzie teraz się znajduję. Oczywiście, sama sobie również mogę być wdzięczna, ale dzięki zarówno serwerowi, jak i dołączeniu do administracji, poznałam wiele osób, na które do tej pory mogę liczyć o najróżniejszych porach dnia i nocy.

v: W każdej z odpowiedzi na pytanie dotyczące jakiejś podgrupy serwerowej, o której rozmawialiśmy, szczególny nacisk kładłaś na aspekt, jakim jest jednostka ludzka budująca wspólnie z Tobą daną podspołeczność. To daje mi obraz, że w Twoim życiu człowiek – ten z życia realnego, jak również z wirtualnego – ma dla Ciebie istotne znaczenie. Z drugiej strony, w każdym z nas jest odrobina introwertyczności, która prowokuje nas, byśmy odcięli się od pewnej grupy. Przechodząc do meritum, miałaś kiedyś dylemat, czy nie opuścić ekipy serwera i trochę od tego odpocząć?
S: Moja rozgrywka i chęć do gry są mocno połączone z przynależnością do tej grupy i nie wyobrażam sobie siebie bez tej funkcji. Dodatkowo chyba po takim czasie uważam, że nie mam od czego odpoczywać, jeśli czuję się z ludźmi i z tym, co robię, po prostu dobrze. Jest takie powiedzenie, że we właściwej pracy nie poczujesz ani jednego przepracowanego dnia. I tak trochę jest w tym przypadku.

v: W rozmowie z Tobą nie chciałbym, aby jakikolwiek aspekt Twojej działalności na ProjectRPG został pominięty, dlatego chciałbym Ci zadać pytanie, które spójnie zepnie nam tę część wywiadu, zanim przejdziemy do pytań dedykowanych z cyklu „Kobietki”. Dość istotną funkcją, którą piastujesz na serwerze, jest bycie Opiekunką Biznesów – osobą nadrzędną w zarządzie każdego z dostępnych dla graczy serwera biznesów. Czy zechciałabyś zdradzić odrobinę informacji na temat zadań, które są związane z tą rolą?
S: Opiekun Biznesów to nadzorowanie działań biznesowych, a głównie grup zarządzających. Weryfikacja propozycji zarządów, pomoc w sytuacjach trudniejszych czy konsultowanie indywidualnych przypadków, ulepszanie i wychodzenie naprzeciw kreatywności innych, którzy chcieliby, aby ich pomysł stał się rzeczywistością.

ubT5J6K.gif

v: Bardzo dziękuję Ci za odpowiedź na to pytanie. Jest ono szczególnie ważne, ponieważ nasza rozmowa zostanie właśnie opublikowana z ramienia jednego z biznesów, którymi masz przyjemność się opiekować. Na początku naszej rozmowy obiecałem, że wrócimy do Twojej osoby z prawdziwego życia – Zuzanny. W tej części naszego dyskursu będę Cię prosił o odpowiedź na 5 pytań – specjalne pytania z cyklu „Kobietki”, które pozwolą poznać Cię nieco lepiej od tej... delikatniejszej i nieco intymnej (nie w dosłownym tego słowa znaczeniu) strony. Jaki moment w Twoim życiu najbardziej wpłynął na to, jaką dziś osobą jesteś?
S: Można to uznać za lanie wody, ale całe życie kształtuje mnie na osobę, którą jestem dzisiaj. Możliwe, że gdybyś zadał mi te same pytania za rok – odpowiedzi byłyby całkowicie inne. Natomiast było wiele etapów, które sprawiły, że musiałam zmieniać swój system wartości, a przede wszystkim mocno nad nim pracować, żeby go jak najbardziej udoskonalać. Utrata bliskiej osoby, pierwszy raz bycie pod kreską finansowo, zmiana trybu nauczania z domowego na wyjazdowy. Prócz momentów również mocno kształtują ludzie, którymi się otaczam i to, co wnoszą bądź wynoszą z mojego życia. Także na x lat życia, które mam za sobą, mogę wymieniać setki momentów, które sprawiły, że teraz mam przyjemność odpowiadania na te pytania.

v: Nie powinnaś nazywać swojej odpowiedzi laniem wody. Dla mnie każda z odpowiedzi moich respondentów jest istotna. Twoja odpowiedź bardzo mi się spodobała, jest konkretna i niesie ze sobą piękne przesłanie. Każda chwila w naszym życiu może być kształtująca! Następne pytanie, które dla Ciebie przygotowałem, jest z dyscypliny językoznawstwa, a konkretniej z semantyki. Jak definiujesz termin „kobiecość”?
S: Posłużę się znowu dwoma frazami kiedyś zasłyszanymi – to bycie sobą bez potrzeby tłumaczenia się światu, a także, że kobiety są po to, by je kochać, nie po to, by je rozumieć.

v: Filozofia ulicy – tak mógłbym nazwać frazy, które zostały zasłyszane przez nas gdzieś na ulicy. Często gęsto to właśnie te frazy sprawdzają się w naszym życiu najlepiej. Jaki wpływ na Twoje życie wywarły kobiety, którymi otaczałaś się np. w dzieciństwie?
S: Przez wzgląd na bycie wychowywaną przez mamę i babcię uważam, że jesteśmy trzema muszkieterkami przemierzającymi swój własny świat. Gdyby nie one, również nie byłabym taką osobą, jaką jestem dziś i każdego dnia wewnętrznie wyrażam ogromną wdzięczność za to, że los uśmiechnął się do mnie w postaci tych dwóch pięknych osób. Pomijając fakt, że moja rodzina to głównie kobiety z dodatkiem mężczyzn, przez co często przy spotkaniach rodzinnych mamy prawdziwy babiniec. To empatia, śmiech do rozpuku, rozmowa o kulturze przeplatana konwersacjami o dbaniu o swoje ciało i umysł. To rozmowy wielopoziomowe, a jednak tak proste, że nie skupia się na wpływie tych relacji dopóty, dopóki – tak jak w przypadku tego wywiadu – nie trzeba się nad nimi zastanowić. Jedna rzecz, której najbardziej nauczyły mnie kobiety, które otaczały mnie przez moje wczesne i wszystkie późniejsze lata, to że żadne ograniczenie nie jest na tyle silne, by zatrzymać mnie w dążeniu do realizacji swoich planów.

KIKl2FL.gif

v: Bardzo spodobało mi się stwierdzenie, że razem ze swoją babcią i mamą jesteście muszkieterkami, które mierzyły i mierzą się z przeciwnościami i codziennością naszego świata. W tym miejscu można śmiało powiedzieć, że każdy z nas jest takim muszkieterem, który pokonuje świat na swój sposób. Moje następne pytanie będzie również odnosić się do Twojej przeszłości. Jak zmieniała się Twoja relacja z samą sobą na przestrzeni lat?
S: Nie chcę tu wprowadzać smutnych klimatów, dlatego nie będę mówić o tym, co było, a o tym, co jest. Na ten moment potrafię przyznać się do popełnienia błędów, umiem się zatrzymać, jeśli chcę, aby mój stan głowy i ciała był na właściwym poziomie. Potrafię wiele wyrazić słowami i argumentacją oraz wiele analizuję, by nie działać pochopnie. Nadal jest wiele kwestii do poprawy, ale pogłaszczę się po ramieniu, mówiąc, że jestem zadowolona z miejsca, w którym obecnie się znajduję.

v: Nie wprowadziłabyś swoją odpowiedzią smutnego klimatu. Intencją moich rozmów z kobietami jest pokazanie różnych emocji – tych dobrych bądź tych złych, aczkolwiek przy prowadzeniu rozmów na tak delikatne tematy szczególnie liczy się empatia. Z racji tego, iż zbliżamy się do końca naszego dyskursu, chciałbym Cię poprosić o zamknięcie naszej rozmowy poprzez odpowiedź na moje pytanie, które brzmi następująco: Jaką sentencję chciałabyś przekazać żeńskiej części naszych odbiorców?
S: Skoro już idę cytatami, to zakończę tym, co kiedyś powiedział Albert Einstein i co sama sobie powtarzam, by nad tym pracować: „Kobieta, która podąża za tłumem, zwykle nie zajdzie dalej niż tłum. Kobieta, która idzie własną drogą, znajdzie się w miejscach, w których nie było nikogo”

v: Droga Suzannee, bardzo Ci dziękuję za rozmowę! Niesamowitą przyjemnością było prowadzenie rozmowy z Tobą. Z racji, iż masz wyjątkową okazję do pozdrowienia kogoś na forum, zechciałabyś to zrobić?
S: Z tego miejsca chciałabym serdecznie pozdrowić damską część serwera, wszystkich czytających, frakcję San Andreas Transport Corporation oraz organizację Verona i Ciebie za możliwość udzielenia przestrzeni do wyrzucenia tych myśli. 

XGwBbve.png

Drodzy czytelnicy, chciałbym Wam bardzo serdecznie podziękować za to, że od początku stycznia bacznie śledziliście każdy wywiad z autorskiego cyklu Kobietki! W tym miejscu pragnę również podziękować wszystkim Paniom, które zdecydowały się na udział w rozmowach ze mną  @nitkoskaa_, @Veirdness, @WiksaPiksa, @Livia oraz @Suzannee. Bez Was moja seria nigdy by nie powstała. Czy to koniec cyklu Kobietki? Tego nie mogę zdradzić, dlatego zalecam baczne śledzenie forum Redakcji Prasowej Project News i zachęcam do lektury treści tworzonych przez moich wspaniałych towarzyszy!

S2Pihi5.png

Dla Redakcji Prasowej Project News:

I6aHdiY.pngMIUEBgA.png

Edytowane przez MrBeast
  • Super 20
  • WOW! 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Świetny wywiad! Bardzo fajna inicjatywa z serią 'Kobietki'. Dobrze w końcu dowiedzieć się czegoś więcej o naszej Pięknej Senior Administratorce.
Kawał dobrej roboty na serwerze, oby tak dalej! Pozdro dla redakcji za super materiał i wszystkiego najlepszego dla Suzannee oraz innych Pań z okazji Dnia Kobiet! 🌹

Edytowane przez xQert!
  • Super 4
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
 Udostępnij

  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.