Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Strefa 69 w Bone County


_yumisu_

Rekomendowane odpowiedzi

rdL1H2U.png
mSu4qkK.png

Witam czytelników, z tej strony Junior Reporter @_yumisu_ z Redakcji Project News. W dzisiejszym artykule przybliżę wam nieco temat tajemniczej bazy wojskowej, inaczej mówiąc strefy 69 położonej w Bone County w stanie San Andreas. Przeprowadzę również wywiad z jednym z byłych i emerytowanych już pracowników. Dowiecie się wielu informacji na temat tego miejsca. Zapraszam do przeczytania tego artykułu.

X7GzCDj.png


Strefa 69 jest położona w samym sercu Bone County. Graniczy ona z opuszczonym lotniskiem w Veardant Meadows, będąc zasłoniętym od niej niewielkim piaszczystym wzgórzem. Na zachód od Strefy 69 znajduje się radioteleskop czyt. ang. "The Big Ear".  Miasteczkiem zlokalizowanym tuż obok Strefy 69 jest Fort Carson. Stąd też pochodzi i żyje do dziś gość naszego artykułu 78-letni Thomas Jones. Sama Strefa 69 składa się z dwóch głównych kompleksów: właściwej części strefy oraz niewielkiego lotniska z hangarami. Całość ogrodzona jest płotem wykonanym z materiału niewiadomego pochodzenia. Strefa była chroniona czterema wieżami uzbrojonymi w pociski przeciwlotnicze, które były ustawione z każdej strony Strefy. Dodatkowo posiadała systemy noktowizyjne, termowizyjne i radary. Dookoła było obstawione uzbrojone wojsko oraz strażnicy na wieżach strażniczych, którzy zmieniali się każdego dnia o 6:00 rano. Na obiekcie Strefy znajdowały się też bunkry. Około 20 metrów pod ziemią ciągnęła się masa korytarzy i pomieszczeń. Najniższy punkt leżał 45 metrów pod ziemią. Strefa to ściśle chroniony obiekt rządowy. Została wybudowana w 1964 roku przez tamtejszy rząd. Służyła ona głównie za miejsce tajnych badań nad istotami poza ziemskimi. Dostęp do niej mieli tylko pracownicy Strefy, którzy po długim czasie rekrutacji otrzymali w tym miejscu pracę. Informacje o tym, co się działo w podziemiach Strefy, do dzisiaj nie uzyskały światła dziennego. Każdy pracownik, który takową informację wyniósłby poza mury Strefy, mógłby zostać zlikwidowany przez rząd. Z informacji, które wiemy, chociażby to, że było 32 pracowników, z czego ośmiu to wyżej postawieni inżynierowie i naukowcy. Strefa 69 została zamknięta w 1992 roku z powodu zbyt dużego zainteresowania  przez media. Ludzie po dziś dzień szukają informacji o tym, co się tam tak naprawdę działo. Być może dowiecie się tego w wywiadzie z Thomas Jones

yd0gRHz.png
LKZ38Vt.png

Y: @_yumisu_ | T: Thomas Jones 

Y: Hej, witaj z tej strony Junior Reporter @_yumisu_ z Redakcji Project News.  Czy zechciałbyś udzielić mi wywiadu?
T:
Dzień dobry. Jasne, że tak.

Y: Dobrze więc zacznijmy od tego, co spowodowało, że trafiłeś do Strefy 69 i stałeś się jej pracownikiem?
T:
Hmm... To dosyć ciekawe, gdyż były to lata 60. W naszym miasteczku Fort Carson panowała bieda. Większość dorosłych już mężczyzn szukała jakiejkolwiek pracy. Rok po tym, jak wybudowali ten obiekt, w obieg poszła informacja o tym, że Strefa poszukuje pracowników. Większą szansę na pracę mieli osoby starsze, które były bardziej odpowiedzialne i dochowywały wszelkich tajemnic. Na początku dostałem się na okres próbny, który trwał blisko 2 miesiące. Przez ten czas byłem całymi dobami na podsłuchu, o czym początkowo nie wiedziałem. Miało to na celu zweryfikować czy faktycznie jestem osobą godną zaufania. Po tym czasie pierwszy raz przekroczyłem ogrodzenie Strefy 69. 

Y: Jakie zadania miałeś przydzielone, pracując w Strefie 69?
T: 
W Strefie 69 pracowałem głównie w bunkrach. Była to praca po 12-13 godzin, a czasami nawet i po kilka dni. Spaliśmy wtedy w pomieszczeniu do tego przeznaczonym. No ale do rzeczy. Moja praca głównie polegała na wykrywaniu nieprawidłowości na systemie SSPE. Z angielskiego było to Security System Problem Execution. Moja praca nie należała do najlżejszych. W Strefie 69 nie było czegoś takiego jak rutyna. Tutaj codziennie coś nas zaskakiwało.  Pracowałem 30 metrów pod ziemią, co powodowało, że ciśnienie było tam znacznie niższe niż na normalnym poziomie, co wiązało się z częstymi bólami głowy. Do tego ciągłe skupienie i stres doprowadzał do szybkiego przemęczenia organizmu.

Y: Ile lat przepracowałeś w Strefie 69?
T: W Strefie 69 zacząłem pracę w 1965 roku. Miałem wtedy 48 lat. Pracowałem w niej do 1988 roku, gdyż wtedy to wykryto u mnie niemały problem z płucami. Podejrzenia padają na substancje, z którymi czasami miałem styczność w strefie.

Y: Czy doszło kiedyś do jakiejś awarii w Strefie 69?
T: 
Tak, pamiętam, było to dokładnie 23 listopada 1982 roku. Już jakoś po 22:00 godzinie po obiekcie rozległ się głos alarmu. Okazało się, że jeden z systemów odpowiadających za pracę i działanie maszyn dostał krytycznego błędu. Minęło nie więcej jak 2 minuty, po czym było słychać huk. Jak się okazało, straciliśmy kontrolę nad jedną z suwnic, która służyła do transportu skrzyń z chemią. Suwnica zwiększyła obroty do 4 tysięcy, co w tym przypadku było znacznie za duże. Skończyło się na tym, że pod wpływem prędkości wypadła z szyn, uszkadzając przy tym wszystko, co było w jej zasięgu. Sprawiło nam to sporo problemów w dalszej pracy.

Y: Jak wyglądał system pracy w Strefie 69? 
T: 
Za każdym razem, gdy wchodziłem do bunkrów, musiałem ubrać się w specjalne obuwie oraz kombinezon ochronny. Gdy byłem już gotowy do pracy, musiałem oddać się przeszukaniu przez jednego z wojskowych. Następnie dochodziłem do wysokich, grubych, opancerzonych drzwi, gdzie musiałem podać informacje utożsamiające to, że ja to ja. Gdy byłem już po całej kontroli, mogłem udać się do mojego miejsca pracy. Było to pomieszczenie położone zaraz obok laboratoriów, do których już nie miałem dostępu. Strefa 69 pracowała przez całą dobę każdego dnia w tygodniu, także polegało to trochę na wahadłowym systemie pracy. Jeden kończy, drugi zaczyna.

Y: Pora na chyba najbardziej wyczekiwane przez naszych czytelników pytanie. Co tak naprawdę badano w Strefie 69? Bo jak dobrze wiemy, nie była to tylko baza wojskowa z bunkrami.
T: Oczywiście tu się zgodzę. Nie była to tylko baza wojskowa. Działo się tam coś więcej. co było naprawdę przerażające. Mit o istotach pozaziemskich był zwykłą błędną teorią. Mam świadomość tego, że nie powinienem o tym mówić, ale niech świat po tylu latach pozna prawdę. Strefa 69 zajmowała się niczym innym jak sprowadzaniem morderców, gwałcicieli, szpiegów i innych złoczyńców z więzienia San Andreas, którzy zostali skazani na dożywocie. Wykorzystywali ich do testowania na nich przeróżnych środków powodujących mutację, szybszą regenerację czy chociażby brak snu. Oczywiście w tym wszystkim były skutki uboczne. Ludzie byli trzymani w izolatkach, kompletnie nieświadomi tego, co im podano i co z nimi będzie dalej. Po upływie czasu dosłownie i w przenośni zdziczeli. Zachowywali się jak opętani. Jednak po pewnym czasie zwyczajnie umierali z powodu silnego zatrucia. 
AUVKk2o.png

qLnVsba.png

eKes5Ar.png

YJ3oJtF.png
KsDF6Sj - Imgur.png

Na dzisiaj to by było na tyle. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim artykułem. Myślę, że historia Thomasa Jonesa i tego miejsca była dosyć ciekawa. Zachęcam was do przeczytania innych artykułów, sond ulicznych i wywiadów Redakcji Project News.


8eybfgF.png

Dla Redakcji Prasowej Project News

7MxOzL1.png     HiMX2G3.png

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.