Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Dom rybaka.


Baleron

Rekomendowane odpowiedzi

BOcFFB5.pngnaTqDnE.png

Witajcie gracze, ja jestem Trainee @Baleron z Redakcji Prasowej Project News, w dzisiejszym artykule opowiem Wam o domu rybaka, który skrywa za sobą wiele ciekawych historii. Od znajomych mieszkańca tego domu, udało mi się zebrać kilka informacji. Zapraszam do czytania.
VDgjwdI.png

Ten dom został wybudowany przez rodzinę rybaka, dokładnie 65 lat temu, miał wtedy zaledwie 12 lat. Chłopak biernie uczestniczył podczas procesu budowy, pomagał wraz ze swoimi braćmi we wznoszeniu budowli. Na terenie działki znajduje się również pomost z dostępem do oceanu oraz ogródek, w którym rybak pielęgnuje warzywa. Dom posiada salon, w którym znajduje się wersalka, fotel bujany, szafka, piec oraz telewizor. Kuchnia wyposażona jest w kuchenkę gazową, małą lodówkę i szafki do przechowywania porcelany oraz znajduje się jeszcze mała łazienka z prysznicem, umywalką i toaletą. Jest również strych ze starymi wynalazkami i piwnica, w której przechowuje weki. Dom w większości zbudowany jest z metalowej konstrukcji, cokół obłożony jest drewnem. Niestety nie posiada ocieplenia w postaci wełny lub styropianu, a okna są tylko jednowarstwowe, dlatego przebywanie tam podczas niskich temperatur jest naprawdę trudne. Podczas jesieni lub zimnych nocy, mężczyzna dogrzewa się starą kozą na opał z drewna. Dach pokryty jest blachą, która chroni go przed opadami atmosferycznymi. Kolorystyka elewacji jest w odcieniach jasnych. Pomost również jest drewniany, ale stan nie jest jeszcze najgorszy. Posiadłość staruszka możemy obejrzeć niedaleko opuszczonego lotniska, aby, tam dotrzeć musimy przejść przez pod mostem, zmierzając w stronę oceanu. Obiekt jest całkowicie oddalony od cywilizacji, najbliższa asfaltowa droga znajduje się ponad 2 kilometry od tego miejsca. W zimę, podczas obfitych opadów śniegu dotarcie do tego miejsca jest prawie niemożliwe. Dlatego rybak na czas mrozów przeprowadza się do skromnego mieszkanka w San Fierro, które znajduję się w dzielnicy Ocean Flats. Podczas zimy dorabia jako stolarz, w garażu robi z drewna karmniki dla ptaków, meble, różnego rodzaju rzeźby ozdobne na zamówienie, a nawet budy dla psów. Tego wszystkiego nauczył się od świętej pamięci ojca, który był stolarzem. Pieniądze zarobione ze sprzedanych wyrobów, starczają mu na przetrwanie zimy. W marcu, kiedy śniegi stopnieją, a temperatura wzrośnie, wraca do domu oraz głównego źródła zarobku, jakim jest łowienie ryb. Tyle informacji udało mi się dowiedzieć od osób, które znają rybaka, aby dowiedzieć się więcej na jego temat, porozmawiajmy z nim.
Gzqqb1L.png

B: @Baleron | R: Rybak

B:Dzień dobry, ja jestem Trainee @Baleron z Redakcji Prasowej Project News, czy mógłbym panu zadać parę pytań?
R: Tak, jak najbardziej proszę zadawać.

2jYUeqJ.png

B:Na samym początku powiedz, jak masz na imię i skąd się wzięła ta pasja do łowienia?
R: Witajcie, jestem Mark, od ponad 30 lat zarabiam jako rybak. Do tego hobby zachęcił mnie mój dziadek Ermand, jeździłem z nim na ryby w każdą sobotę. Jestem mu bardzo wdzięczny za każdą radę dotyczącą połowu ryb oraz naukę jak naprawiać i konserwować łódź.

B: Świetnie. Na elewacjach twojego domu zauważyłem ślady, a właściwie dziury po strzałach. Opowiesz nam coś więcej na ten temat?
R: Oj bardzo źle wspominam ten dzień, to była noc z 20 na 21 sierpnia w 1980 roku. Pamiętam, że tego dnia nic nie szło po moich myślach. Zmęczony po robocie położyłem się do łóżka. Piłem rozgrzewającą herbatę i czytałem gazetę. Nagle usłyszałem nadjeżdżający samochód. Wstałem zdziwiony, zobaczyć co się dzieje, pamiętam, że przez okno zauważyłem samochód, był to czarny samochód dostawczy. Z okna wychylał się zamaskowany mężczyzna z karabinem. Nie wiele myśląc, jak najszybciej pobiegłem schować się do piwnicy. A potem to był tylko jeden wielki huk i błysk. Nigdy się tak bardzo nie bałem. W tamtym momencie również na moment straciłem słuch oraz mój wzrok uległ uszkodzeniu. Po całym zdarzeniu zawiadomiłem policję. Do tej pory nie udało się ustalić, kto to był i w jakim celu to zrobił. Ten dzień zapamiętam do końca życia. No cóż, ludzie są dziwni.

B: Straszne... Dlaczego pan nadal się nie wyprowadził? Nie boi się pan, że sytuacja może zapętlić koło?
R: Tak, mimo że minęło dużo czasu, nadal się boję. Niestety nic innego mi nie pozostaje, to jest moje miejsce pracy. Podobno w tej części oceanu ryb jest najwięcej, dlatego też nie mam zamiaru się przeprowadzać. A nawet jeżeli, to i tak nie stać mnie na nową działkę.

B: Rozumiem. W takim razie ile mniej więcej kg ryb udaje się panu złowić w ciągu dnia.
R: Różnie, ale jest to około od 10 do nawet 20kg ryb. Zawsze wieczorem jadę z nimi do skupu w Las Venturas i sprzedaje po 15$ za kilogram. Czyli wychodzi, że zarabiam od 100 do 200$ dziennie, koszt dojazdu w dwie strony wynosi mnie 50$.

B: Mieszka pan sam, jak pan sobie radzi w samotnym trybie życia.
R: No niestety moja rodzina nie żyje. Tata wraz z mamą umarli ze starości. Najstarszy brat zginął w wypadku w Los Santos. A 3 lata temu zmarł mój brat, zachorował na raka płuc. Po długim czasie przebywania w szpitalu odszedł na drugą stronę. Brakuje mi go bardzo jak zresztą całej rodziny. Odwiedzam ich wszystkich na cmentarzu w Palomino Creek. Zawsze mieliśmy ze sobą dobre relacje.

B: Nie ma bezpośredniej drogi do pana domu, w takim razie, jakim autem pan dojeżdża?
R: Jeżdżę starą terenówką marki Rancher. Dostałem go kiedyś na prezent od ojca. Jest niezastąpiony, poradzi sobie z każdą przeszkodą. A w dodatku posiada ogromny bagażnik, do którego wejdzie nawet 100kg ryb! Ostatnio pojechałem do wulkanizacji i zamontowałem do niego nowe terenowe koła. Mam nadzieję, że długo mi jeszcze posłuży.

B: Masz jeszcze łódź do łowienia, opowiedz coś o niej.
R: Kupiłem ją po taniości na targach łodzi, około 30 lat temu. Była w fatalnym stanie, razem z bratem daliśmy jej nowe życie. Odremontowaliśmy jej silnik, stery oraz pomalowaliśmy ją. Do tej pory z niej korzystam i jestem zadowolony. Od czasu do czasu potrzebuje drobnych napraw, ale nie narzekam. Staram się dbać o nią jak o własne oczy.

B: Super. To już jest koniec wywiadu. Życzę panu przede wszystkim zdrówka, spokoju oraz udanych połowów. Dziękuję za wywiad.
R: Również, dziękuję, do zobaczenia!

IG8laF4.gif

Dziękuję Wam za przeczytanie tego artykułu. Jest to mój pierwszy artykuł w tym roku. Mam nadzieję, że się spodobało. Do zobaczenia w kolejnych artykułach. 

8eybfgF.png

Dla Redakcji Prasowej Project News Trainee @Baleron
Grafika Senior Graphic Designer @Aiishan
Autoryzacja: Empl. Manager @xHamster

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.