Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Sklepy mięsne Mariusza


WrongWay

Rekomendowane odpowiedzi

naglowekartykul.png

naTqDnE.png

Witam, z tej strony Junior Pressman TravisScott z Redakcji Prasowej Project News. W dniu dzisiejszym zaprezentuje Wam historię sklepu mięsnego "U Grubego"  który znajduje się w mieście Los Santos.
Zapraszam do czytania!
VDgjwdI.png

Wszystko się zaczęło 11 września 2000 roku, wtedy właściciel obecnego sklepu Mariusz ukończył szkołę średnią.
Na początku Mariusz nie wiele myśląc, zaczął studia o tematyce spawania, lecz po roku zaprzestał uczęszczać na nie. Było to spowodowane brakiem czasu, wtedy zajmował się pracami dorywczymi. Już w tamtym okresie myślał o swoim własnym sklepie. Mariusz po zaprzestaniu nauki pracował dorywczo jeszcze 5 lat. Po tym, jak właściciel burgerowni Burger Shot wyrzucił Mariusza za podkradanie kawałków pizzy klientom, Mariusz stwierdził, że to idealny czas na rozkręcenie własnego biznesu. Na początku wynajął nieduży lokal w Angel Pine, lecz tam biznes mu nie wypalił zgodnie z planem, ponieważ w miasteczku mieszka za mało osób. Dostawy w sklepie mięsnym w Angel Pine były raz na dwa tygodnie, z tego powodu u Marka było mało klientów. Po niecałych 6 miesiącach Mariuszowi trafiła się okazja wynajęcia lokalu w Los Santos za grosze. Jak się okazało, lokal wymagał specjalistycznego remontu, lecz Mariuszowi nie sprawiło to problemu. Po wynajęciu go podzielił koszt remontu na pół.
Remont lokalu trwał 3 miesiące, po tym czasie Mariusz był już gotów otworzyć biznes, lecz przed otwarciem odwiedził go sanepid, który znalazł truchła martwych robaków. Marek po tej informacji musiał przeprowadzić obowiązkową deratyzację. Po tygodniu sanepid ponownie odwiedził Mariusza, lecz wtedy nic nie stało na przeszkodzie, aby biznes otworzyć.


m4qM9Fn.png


Dnia 12 Maja 2005 roku odbyło się otwarcie sklepu mięsnego Marka pod nazwą " U Grubego", klientów było wiele razy więcej w ciągu dnia, niż miesięcznie w Angel Pine. Mariusz ucieszony otwarciem sklepu oraz pierwszymi klientami, stwierdził, że przy takim ruchu, potrzebuje rąk do pracy, wtedy wystawił kilka ogłoszeń. Po niecałym dniu miał wiele telefonów i chętnych na to miejsce, lecz przyjął jednego biednego chłopaka, który utrzymywał się sam. Przez następne dni Mariusz uczył chłopaka obsługi kasy fiskalnej, maszyn do cięcia plastrów wędlin, oraz sprzątania stanowiska pracy. Chłopak w pracy sprawował się świetnie, zyskał zaufanie Mariusza i został jego prawą ręką.
Mariusz po roku otworzył kolejny lokal mięsny, jak się później okazało, znajdował się on w San Fierro, jego kierownikiem był chłopak, który rok wcześniej został zatrudniony przez Mariusza.
Sklepy dobrze prosperowały, dopóki pewien klient nie znalazł kawałka paznokcia w jednej z parówek, wtedy Mariusz stracił dużą część klientów. Po nie całym miesiącu od stracenia klientów Mariusz otrzymał nakaz zamknięcia biznesu na czas rozpatrzenia zgłoszenia. Wtedy załamał się, lecz po nie całym tygodniu przyszło pismo z informacją, iż sklepy mogą zostać ponownie otwarte, lecz z warunkiem zmienienia firmy, która dostarcza mięso. Mariusz wraz ze swoją "prawą ręką" stwierdzili, że z tej okazji otworzą kolejny lokal. Wypadło, że lokal otworzy się ponownie w Angel Pine. Przez czas prosperowania lokali, miasteczko Angel Pine powiększyło się, z tego powodu ludzi również było więcej. 
Po pewnym czasie redakcja Project News napisała do Mariusza z prośbą o wywiad. 
Po upływie tygodnia przyszła wiadomość od Mariusza, która brzmiała następująco: "Witam, przepraszam za taki czas oczekiwania na wiadomość zwrotną. Co do wywiadu, jestem w szoku, że do mnie napisaliście. Co prawda nie mam teraz zbytnio czasu, lecz myślę, że jutro wieczorem przy dobrym Whisky możemy owy wywiad przeprowadzić.".
Po tej informacji wysłaliśmy do wywiadu Junior Pressman'a TravisScott, który poradził sobie celująco. 
Sklep Mariusza funkcjonuje do dziś.

9jsfTWp.png

Gzqqb1L.png

R: @TravisScott | M: Marek


R: Witam, z tej strony Junior Pressman TravisScott z Eedakcji Prasowej Project News, miło Pana poznać! Czy mógłbym zadać Panu kilka pytań?
M: Witam, z tej strony właściciel sieci sklepów mięsnych "U grubego" znanych w całym San Andreas! Co do pytań, to śmiało pytaj!

R: W takim razie jak masz na imię? 
M: Moje imię brzmi Mariusz, tak jak władca..... sam wiesz czego hehe.

R: Okej, w takim razie, dlaczego akurat taka nazwa sklepów? 
M: To proste, w szkole podstawowej, gimnazjum oraz technikum, byłem nazywany "Gruby", dlatego też i taka nazwa sklepów.

R: Skąd pomysł na biznes mięsny?
M: Pomysł na biznes podsunął mi mój dobry przyjaciel z ławki Kacper. Na początku biznes miałem zakładać z nim, lecz po odebraniu świadectwa kosił trawę obok drogi z dużym natężeniem ruchu. Pewnego dnia, samochód marki Sultan stracił kontrolę nad kierownicą, w tamtym momencie Kacper kosił trawę przy tej drodze, jak można się domyślić Sultan, w niego uderzył. Pomimo walki ratowników medycznych, Kacper nie odzyskał już sprawności oraz czucia w kończynach.
 Raz na tydzień jeżdżę do niego do domu, aby z nim porozmawiać. Jego rodzicom pomagam finansowo, potrzebują
oni pieniędzy na leki, rehabilitację, ja ze względu na znajomość pomagam mu, jak tylko mogę, ale cóż przejdźmy do wywiadu.

R: Ile aktualnie sklepów prowadzisz i ile masz osób zatrudnionych w nich?
M: Na obecną chwilę, sklepów jest 10, w każdym staram się trzymać tę samą liczbę osób zatrudnionych, czyli sześć.

R: Dlaczego akurat sześciu pracowników?
M: Nie oszukujmy się. Sklep mięsny, aby dobrze prosperował potrzeba paru osób, to nie jest huta, aby pracowało 100 osób. W ciągu dnia pracują 3 osoby, kolejne 3 pracują w nocy.

R: Czy rola właściciela sklepu jest ciężka?
M: Jakby mogło się wydawać to tak. Powodem tego jest fakt, iż gdy jeden z pracowników nie przyjdzie potrzeba pilnie kogoś innego. Do tego dochodzą wszelkie faktury, opłaty, podatki, rozliczenia z urzędami, jak i potrzebne są kontakty w hurtowniach, aby mięsa były jak najtańsze.

R: Czy planujesz otwarcie kolejnych sklepów?
M: Jasne, że tak! Co to za pytanie? Nowe lokale są otwierane coraz to częściej, Teraz planujemy w Palomino Creek otworzyć lokal.

R: Czy kiedykolwiek brałeś kredyt w banku na rozbudowę swoich sklepów?
M: Tak, na samym początku zaciągnąłem się w długi na 100,000$, lecz spłaciłem go z czasem otwierania sklepów.

R: Co ile was odwiedza sanepid w sklepach?
M: Sanepid widziałem tylko raz, wtedy gdy zamknęli mi biznes, od tego czasu ich nie spotkałem, lecz się nie dziwię, nasze produkty to najlepsza jakość na rynku.

R: Ile najwięcej zarobiłeś w ciągu miesiąca ze sklepów?
M: W ciągu miesiąca najwięcej zarobiłem aż 50,000$, co daje nam kolejny taki lokal.

R: Jaka była reakcja twoich rodziców na otwarcie pierwszego sklepu?
M: Matka powtarzała mi, abym wziął się za robotę, i że biznes nie wypali. Natomiast ojciec mnie popierał, dawał rady jak rozwinąć sklep, za to mu serdecznie dziękuję.

R: Tym sposobem dotrwaliśmy do końca wywiadu, czy chciałbyś kogoś pozdrowić?
M: Oczywiście, pozdrawiam rodziców, oraz mieszkańców San Andreas.

R: Również przyłączam się do pozdrowień, dziękuję za wywiad oraz życzę dalszych sukcesów! Miłego dnia.
M: Dziękuję bardzo, również życzę powodzenia w redakcji! Do widzenia.

8eybfgF.png

Autor: @TravisScott.dt

Grafiki: @Aiishan

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.