Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Świąteczne tarapaty - event fabularny w jednym miejscu.


xHamster

Rekomendowane odpowiedzi

toaQRtx.png
naTqDnE.png

Witajcie, zapraszam od razu do lekutry. Do niedawna można było przechodzić na serwerze event fabularny o nazwie "Świąteczne tarapaty". Event dość krótki, ale ciekawy. Postanowiłem cały event zamieścić w jednym artykule.

VDgjwdI.png

Wędrując sobie po lasach w miejscowości Angel Pine, napotkałem tam pewną istotę, która była przerażona. Podszedłem do niej, żeby porozmawiać z nią. Tajemnicza postać to Efl Świętego Mikołaja z Gwardii Świątecznej o imieniu Teodor. Był przerażony, ponieważ po pierwsze nikt nie mógł go widzieć z ludzi, a także zapodział gdzieś magiczną księgę świętego. Lecąc przez stan San Andreas na swojej chmurce, zrobiło mu się czarno przed oczami i obudził się właśnie w okolicach Palomimo Creek cały poobijany. Martwił się, że jeżeli nie znajdzie "notatnika" Świętego Mikołaja święta mogą się nie odbyć. W magicznej księdze zapisywane są wszystkie najważniejsze wydarzenia w okresie świąt, plany i zapotrzebowania, a on gdzieś to zgubił. Postanowiłem pomóc mu. Udałem się w miejsce, nad którym elf Teodor przelatywał - do Angel Pine i je przeszukaliśmy razem z nim. Popytałem również ludzi mieszkających we wiosce, czy aby ktoś nie widział świecącej mocno i jasno książki z nieba.

0BmALML.gif

Po przybyciu na miejsce spotkałem się z Elfem Teodorem w kryjówce, z dala od ludzi. Poprosił mnie, abym popytał ludzi. Rozmawiając z pierwszym mieszkańcem, który nie był zwolennikiem świąt, notatnika nie widział, lecz polecił mi porozmawiać z Dolores, która pracuje niedaleko w restauracji. Niestety Dolores niczego nie widziała. Powiedziała mi istotną rzecz. Mianowicie jej przyjaciółka pracująca w pizzerii w Bluebbery przekazała jej, że spadło jej coś na głowę i próbowała znaleźć tego śmieszka, co w nią rzucił. Niestety nie znalazła. Wróciłem do Elfa oznajmić mu wieści, jakich się dowiedziałem. Wraz z Elfem Teodorem udałem się do Blueberry. Po dotarciu tam elf nadal martwił się o ten notes. Dziękował mi niezmiernie mocno za pomoc. Nakazał mi szybko pędzić, szukać notesu. Szybko znalazłem Kristen, która stała przy swoim lokalu. Była zła, ponieważ pomyślała, że to ja rzuciłem w nią tym notatnikiem. Oddała mi go i wróciłem do Elfa. Oddałem ten notatnik, Dał propozycję dalszego towarzyszenia mu w drodze do odbiorcy. Niestety zapomniał lokalizacji. Wie, że jest to gdzieś w okolicach jego utraty przytomności i że trzeba poszukać domu w lesie ze staruszkiem mieszkającym tam. Spotkałem ponownie Elfa, tym razem przy tej chatce. Poprosił mnie, abym podszedł do tego staruszka i wypowiedział hasło. Wybuchła nagła jasność, a potem ciemność i obudziłem się w innym miejscu, niestety nie było nigdzie Elfa. Ponownie podszedłem do staruszka. Tego śmieszyła cała sytuacja. Wykrzyknął mi, że świąt nie będzie. Pracował on nad podstępem, wyprodukował mały eliksir zmiany postaci. Okazało się, że staruszek jest bratem Świętego Mikołaja. Chciał zniszczyć go i święta. Ukradł notatnik i postanowił zepsuć wszystkie plany zapisane w nim. Musiałem odnaleźć Elfa Teodora i powiedzieć co się stało. Na całe szczęście Elf był nieopodal chatki staruszka i szybko go odnalazłem. Był ponownie zrozpaczony. Powiedziałem mu, że to była pułapka, że ten staruszek to brat Świętego Mikołaja, który chce zniszczyć święta. Chciał koniecznie odzyskać notatnik. Wróciliśmy do staruszka. Elf poszedł na zwiady, ja chwilę zaczekałem i zakradliśmy się do jego domu. Elf po zwiadach zobaczył, że pojawiło się tu dużo bałwanów, że to rodzaj ochrony Ingratusa. Ingratus to brat Mikołaja. Poprosił mnie, żebym się zakradł do domu staruszka. Udało mi się wejść do środka. Ingratus był w środku.

DMi8CE3.gif

 Przeszukałem szafę, regał i małą szafkę. Znalazłem notatnik i postanowiłem uciec jak najszybciej i udać się do elfa Teodora. Elf chciał uczcić nasz sukces i napić się grzańca. Niestety w naszych regionach nie ma grzańca, lecz jest piwo. Elf postanowił znaleźć ustronne miejsce, a ja zorganizowałem piwo. Podszedłem do najbliższego sklepu i kupiłem je, aby świętować sukces z Elfem Teodorem. Z piwem udałem się na plażę w Palomimo Creek do Teodora. Gdy świętowaliśmy sukces, zaprosił mnie do Snowlandii - do krainy, z której pochodzi Święty Mikołaj. W międzyczasie usłyszyał Elfa Elazjasza, który oznajmił, że coś złego stało się w krainie Snowlandii. Prosił o spotkanie na jakimś zielonym wzgórzu i wielkim napisie z literą D. Elf Elazjasz był zły za to, co zrobił Teodor, lecz szybko wyjaśnił mu, że padł ofiarą podstępu i odzyskał już notatnik z moją pomocą. Niestety Elazjasz powiedział również, że zaginęło wiele prezentów, a także sanie Świętego Mikołaja. Postanowiliśmy poszukać sań. Trzeba było zmienić postać. Padło na mnie. Elfy zamienili mnie na jednego z bałwanów i musiałem spróbować się do wiedzieć czegoś. Elf Elazjasz zaczął coś mówić w dziwnym i nieznanym przeze mnie języku i po chwili zrobiło mi się ciemno przed oczami. Stałem się bałwanem. Musiałem udać się w miejsce, gdzie przebywał Ingratus i porozmawiać z ochroną jego. Jeden z bałwanów zapytał mnie o to, czy nie powinienem robić w transporcie. Kilka bałwanów, które zostały przy domku staruszka to oddział do zabezpieczenia sań w okolicy. Wróciłem do elfów i przekazałem im istotne dla nich informacji. Przekazałem im, że bałwany mówiły o jakiś górach i o saniach w okolicy. Elazjasz powiedział mi, że sanie żyją swoim życiem i są dosyć "głośne" 

SOWqMCO.gif

Postanowiliśmy rozdzielić się i znaleźć je. Sanie na pewno znajdowały się w jakiejś szopie. Udało się znaleźć sanie, musieliśmy zabrać je teraz i schować w inne miejsce, w takie gdzie oni ich nie znajdą. Miejsce ukrycia sań to opuszczona farma, udałem się tam z elfami. Oni przeteleportowali je. Elazjasz oraz Teodor postanowili przeteleportować sanie do stodoły. Poprosili mnie, żeby wrócił za 5 minut do nich. Udało się przeteleportować sanie, teraz należało odzyskać skradzione prezenty. Prezenty trzeba znaleźć na szczycie górskim na Mount Chillad, a następnie wrócić do stodoły z nimi. Po przybyciu na górę i odnalezieniu wszystkich prezentów wróciłem do elfów na farmę. Ostatnia część, jaką musiałem wykonać to udać się do kopalni i odnaleźć pozostałe prezenty Zrobiłem tak i ponownie wróciłem na opuszczoną farmę, żeby porozmawiać z elfami. Ostatnim etapem była pomoc w transporcie san do Świętego Mikołaja. Udało mi się dotrzeć na lotnisko Las Venturas. Czekał tam na mnie Elf Elazjasz, Teodor oraz Święty Mikołaj. Otrzymałem podziękowania od nich, a także skromny upominek Otrzymałem czapkę od świętego, a za przejście całej fabuły otrzymałem 25,000.00$.

8eybfgF.png

Dla Redakcji Prasowej Project News: Senior Pressman @xHamster
Grafiki: Senior Graphic Designer @Aiishan
Korekta:  @Rafaal

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.