Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Coraz bliżej święta, czyli kradzieże i wypadki


kvbvs

Rekomendowane odpowiedzi

1lU8wUl.png
naTqDnE.png

Witam państwa po długiej przerwie, dziś przychodzę do was z kolejnym artykułem. Zapraszam do przeczytania tego artykułu.
VDgjwdI.png

Sklep o nazwie "Hippy shopper" rozpoczął swoją działalność w 1998 roku przez jednego z najbogatszych mężczyzn San Fierro. Pierwszy lokal pojawił się w San Fierro na dzielnicy Hashbury, niewielki sklep, bardzo dobrze oświetlony oraz wyposażony umożliwiał klientom miłe zakupy. Sklep "Hippy shopper" wygrał kilka plebiscytów na najlepszy sklep San Fierro, wygrywał on w 2001,2002 oraz 2004 roku. Sklep był ulubionym oraz najbardziej odwiedzanym przez mieszkańców San Fierro, oraz innych miast i wsi San Andreas. W roku 2006 o godzinie 22:51 pracownicy sklepu powoli zamykali budynek, ponieważ sklep był czynny w godzinach 6-23, gdy wszystko było zabezpieczone pracownicy rozeszli się do swoich rodzinnych domów. O godzinie 23:46 na terenie Hashbury pojawił się tajemniczy mężczyzna ubrany w czarną bluzę, czarne spodnie, czarne buty oraz czarną czapkę. Kilka minut później, gdy mężczyzna był już przy wejściu do sklepu wyjął z kieszeni łom którym otworzył drzwi do sklepu. Po tym zdarzeniu mężczyzna wyjął z kieszeni wór, do którego kilka minut po włamaniu się do sklepu wrzucił większość produktów znajdujących się na sklepowych półkach. Gdy już pozabierał produkty udał się do kasy w którą uderzył z całej siły łomem. Z powodu uderzenia kasa się wysunęła i złodziej mógł zabrać wszystkie pieniądze schowane w środku kasy. Mężczyzna natychmiast uciekł ze sklepu do pobliskich krzaków, w których się schował i przeliczył pieniądze. Jednak złodziej wchodząc do sklepu nie rozejrzał się i nie zauważył cały czas działających kamer, które potem pomogły policjantom w znalezieniu sprawcy. Rano a dokładniej o godzinie 6 rano pracownica, która wchodził do budynku sklepu, aby otworzyć sklep zauważyła braki na półkach sklepowych, przerażona kobieta szybko pobiegła do kasy, aby sprawdzić, czy nic nie znikło z kasy, gdy zobaczyła kasę zrobiła się blada, ponieważ kasa była zmasakrowana i nie było w niej żadnych pieniędzy. 5 minut potem kobieta wyszła ze sklepu i wezwała policję na miejsce zdarzenia, po 10 minutach policja była już na miejscu. Gdy wyszli z radiowozu odrazu dostali się do sklepu aby zbadać ślady które pozostały po włamywaczu. Po zebraniu wszystkich śladów policjanci wsiedli wraz z pracowniczką do radiowozu, którym wyruszyli w stronę komisariatu. Gdy udali się na miejsce docelowe, jakim był komisariat policjanci i kobieta wysiedli z pojazdu po czym powędrowali na salę przesłuchań. Podczas przesłuchania policjant przesłuchujący kobietę zadał jej pytanie, czy widziała Pani sprawcę, kobieta odpowiedziała mu, że nie, ponieważ gdy weszła do środka budynku wszystko było porozrzucane oraz w zmasakrowanej kasie nie było ani trochę pieniędzy. Nadszedł koniec przesłuchania, wtedy policjant zapytał się, czy w sklepie były działające kamery, kobieta odpowiedziała, że znajdowały się w rogach ścian więc policjanci wraz z kobietą wrócili na miejsce zbrodni. Po przejrzeniu wszystkich kamer w jednej zaraz przy wyjściu zauważono twarz mężczyzny, który okradł sklep. Znając twarz policjanci mieli trochę łatwiej, ponieważ wiedzieli jak mniej więcej wyglądał złodziej. Kilka dni później policjanci udali się na wieś Palomino Creek, po nie długich poszukiwaniach wynoszących około 15 minut udało im się znaleźć złodzieja uciekającego w stronę Blueberry. Wtedy bez żadnego zastanowienia policjanci wsiedli do radiowozu i podjechali bliżej, aby mogli złapać mężczyznę. Po złapaniu mężczyzny zabrali go do radiowozu i udali się do pobliskiej komendy w Dilimore, podczas przesłuchań zapytali się złodzieja co było celem tej kradzieży, odpowiedział on, że potrzebował pieniędzy oraz żywności na bliskie święta Bożego Narodzenia. Policjant zapytał się go czemu ukradł pieniądze oraz produkty żywnościowe skoro mógł je po prostu kupić, wtedy mężczyzna nie miał zamiaru mu odpowiedzieć. Sprawca zbrodni został skazany na 10 lat pozbawienia wolności.

K - @kjvbus W - Właściciel sklepu

K: Dzień dobry, przybyłem do Pana, aby spytać się, czy ma Pan chęć oraz czas na przeprowadzenie wywiadu na temat ostatniej sytuacji, która zadziała się w pana sklepie?
W: Oczywiście, jestem otwarty na takie rzeczy, niech Pan już zacznie zadawać pytania.
K: Dobrze, to może zacznijmy od pytania, skąd wziął się pomysł na otwarcie takiego sklepu?
W: Pomysł wziął się z tego, że mój dziadek miał dawno temu też swój sklep, jak byłem mały opowiadał mi, że bardzo dużo zarabiał na swoim sklepie, bardzo mnie to zachęciło, aby w przyszłości otworzyć również swój sklep.
K: Naprawdę bardzo interesująca sytuacja, czy chciałby Pan powiedzieć czytelnikom, czemu właśnie w San Fierro Pan otworzył swój sklep?
W: Swój sklep otworzyłem w San Fierro, ponieważ w tym mieście się urodziłem oraz mieszkam tu do dzisiaj, mam do sklepu blisko, gdyż zaraz niedaleko a dokładniej na dzielnicy Garcia znajduje się mój dom.
K: Jak wyglądały początki pańskiego sklepu?
W: Początki wyglądały tak, pierwsze co zrobiłem to oczywiście ogłosiłem na stronie internetowej, że szukam pracowników do pracy za kasą, w przeciągu tygodnia zgłosiło się do mnie łącznie 7 osób w sprawie pracy w moim sklepie, był to dla mnie ogromny wynik, ponieważ był to dopiero początek mojej kariery właściciela sklepu. 
K: Bardzo się cieszę, czy nie jest to Pana tajemnicą, jaka firma dowozi Panu produkty, które potem się sprzedawane w pańskim sklepie? 
W: Nie, nie jest to tajemnicą, produkty żywnościowe do mojego sklepu dowozi najpopularniejsza firma z całego San Andreas, co sobotę dostajemy dowóz świeżych produktów, które potem widnieją na sklepowych półkach.
K: Dobrze, przejdźmy do ostatnio mającej miejsce sytuacji, kiedy i od kogo dowiedział się Pan, że sklep został okradziony?
W
: Dowiedziałem się o tym wydarzeniu 22 grudnia 2006 roku w godzinach południowych, spacerując po parku podeszła do mnie jedna z pracowniczek mojego sklepu, zapytała się mnie czy chcę się o tym dowiedzieć, odparłem jej, że tak, gdyż był to mój sklep, chwilę później powiedziała mi ona o zaistniałej sytuacji, bardzo mi się zrobiło wtedy smutno, ponieważ byłem świadomy ile straciłem pieniędzy, na moje szczęście firma dowożąca mi produkty zaoferowała mi darmowy dowóz produktów przez miesiąc, oczywiście zgodziłem się na to, ponieważ dużo mi to pomogło.
K: Dobrze, to już na tyle ode mnie, dziękuję Panu bardzo serdecznie za przeprowadzenie wywiadu, do widzenia.

3hhCSPc.gif
XGwBbve.png
GtkbbHD.gif

Jak już dobrze wiemy na terenie całego San Andreas zawitała zima która przynosi wiele wypadków przez nie uwagę kierowców na drogach, tak właśnie było w przypadku ostatniego wypadku. Dnia 8 grudnia 2006 roku młody chłopak o imieniu Peter nudząc się w domu postanowił wsiąść do swojego Sultana aby trochę podriftować po San Fierro. Sultan był koloru kremowego, posiadał on charakterystyczne lazurowe lampki, posiadał również przyciemnione szyby oraz białe felgi. Pojazd miał silnik 3.7pb, napęd 4x4 oraz niskie zawieszenie stworzone specjalnie pod drift. 19-latek od zawsze interesował się motoryzacją a głównie driftowaniem, sprawiało to mu wielką przyjemność. Peter o godzinie 18:37 wyjechał ze swojego domu w San Fierro na dzielnicy Downtown. Jadąc a dokładniej driftując po dzielnicy Downtown coś się stało z Samochodem Petera, jechał aż nagle zarzuciło bardzo mocno pojazd przez co Peter stracił panowanie nad sterowaniem, niestety skończyło się to tragicznie, pojazd z całej siły uderzył w pobliskie drzewo, pojazd został zmasakrowany, nie było już co po nim zbierać, Peter cały zakrwawiony otworzył drzwi i wyszedł z pojazdu, położył się na ziemię i już nigdy nie wstał. O godzinie 19:14 mężczyzna przechodzący przez pasy zauważył pojazd oraz Petera, natychmiast podbiegł on do miejsca zdarzenia i zadzwonił na odpowiednie służby. W trakcie drogi służb mężczyzna próbował udzielić Peterowi pierwszej pomocy natomiast mu się to nie udało. Po przyjeździe służb na samym początku zajęto się Peterem, reanimacja Petera trwała około 30 minut, ale niestety nie udało się go uratować. Na miejscu również działała policja, która zajmowała się pojazdem. Pojazd praktycznie nadawał się na złom, gdyż silnik nie odpalał, wszystkie drzwi, maska, bagażnik, zderzaki były powgniatane oraz wszystkie szyby powybijane. Według policji przyczyną tego masakrycznego wypadku było zablokowanie się kierownicy z nie wiadomo jakiego powodu. Kilka dni później w kościele w San Fierro odbyła się msza za Petera, kościół był cały zapełniony, dużo osób musiało stać na zewnątrz, ponieważ nie można było się w kościele przecisnąć. Chłopak został pochowany na cmentarzu w San Fierro na prośbę jego matki, ponieważ San Fierro było rodzinnym miastem Petera.

K - @kjvbus M - Matka Petera

K: Witam, czy ma Pani czas przeprowadzić wywiad na temat tragedii Pani syna?
M: Tak, proszę zadawać pytania.
K: Dobrze, dziękuję za zgodę, zacznijmy od pytania, skąd wzięło się właśnie zainteresowanie motoryzacją u Pani syna?
M: Zainteresowanie się wzięło od mojego męża, który też interesował się motoryzacją, mój syn jeździł z mężem na różne wyścigi samochodowe, mąż zabierał syna również na driftowanie na parking zamkniętego super marketu.
K: Czy pamięta może Pani, jakie pojazdy posiadał Pani syn oraz, czy opowiedziałaby czytelnikom trochę o nich?
M: Pierwszym pojazdem mojego syna był pojazd marki Clover, tani, dwuosobowy, nieduży pojazd. Był on koloru zielonego, ponieważ był to jego ulubiony kolor, Clover posiadał też czarne felgi to chyba na tyle. Kolejnym, już ostatnim jego pojazdem był pojazd marki Sultan, drogi, czterodrzwiowy pojazd. Był on koloru kremowego, posiadał on również felgi koloru białego. Sultan miał lazurowe lampki oraz mocno przyciemnione szyby. Myślę, że wystarczająco o nich opowiedziałam.
K: Tak, bardzo mi się to spodobało, czy Pani syn brał kiedyś udziały w jakiś konkursach samochodowych?
M: Owszem, brał udział w jednym i jedynym konkursie. Konkurs polegał na najlepszym przejeździe na ręcznym, jako iż syn był w tym bardzo dobry to wygrał tamten konkurs. 
K: Dobrze, to już na tyle z pytań, dziękuję Pani bardzo za przeprowadzenie wywiadu, do widzenia.

sfuGRer.png
XGwBbve.png
Hlfl2xY.gif

"Jim's Ring" jest to nazwa jednego z najlepszych pączkarni, w której znajdziemy czasami również inne pieczywo, jakim jest chleb lub bułki, zdziwiło to mnie oraz wiele innych osób, że w pączkarni sprzedają chleb lub bułki. Pierwsza oraz najczęściej odwiedzana przez klientów pączkarnia "Jim's Ring" znajduję się w Los Santos a dokładniej na dzielnicy Market. Wszystko zaczyna się w 1963 roku, w którym Michael zakłada firmę. Otwarcie pierwszego sklepu tej firmy nastąpiło dnia 19 lutego 1964 roku, na otwarciu pojawiło się blisko pięć tysięcy osób co jest bardzo dobrym wynikiem. Pączkarnia była bardzo chwalona przez klientów, którzy przybywali do niej w celu skosztowania wypieków. Wszystko przebiegało bardzo dobrze, aż do 22 grudnia 2005 roku, kiedy to ów sklep spotkałs bardzo nieprzyjemna sytuacja. O godzinie 21:58 osoby delektujące się pysznymi wypiekami usłyszeli ogromny huk, klienci wpadki w panikę, gdyż nie wiedzieli co się dzieję. Po kilku minutach z pojazdu marki Sultan wysiadło 3 uzbrojonych mężczyzn, którzy potem oddali strzały z broni. Po chwili wszyscy bandyci wpadli z hukiem do pączkarni i wtedy zaczął się horror. Jeden z mężczyzn pobiegł za kasę po czym chciał ukraść wszystkie pieniądze znajdujące się w kasie, jednak w tym działaniu przeszkodził mu pracownik. Zdenerwowany bandyta zaczął dusić pracownika, którego potem porwali. Po wyjściu z obrabowanej pączkarni bandyci udali się do pojazdu wraz z pracownikiem. Jechali oni z Los Santos do swojej bazy na pustyni, w której potem przetrzymywali pracownika pączkarni. Trzymali oni go w bazie trzy dni, po tych trzech dniach zabrali go w głęboki las i tam go zakopali pod ziemią.
8eybfgF.png


Autor: @kjvbus
Grafiki: @kepuszek.cj
Korekta: @Rafaal

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.