Skocz do zawartości
Aby otrzymać pełny dostęp do forum zarejestruj się, a następnie zsynchronizuj swoje konto z kontem w grze.

Project News - Firma ogrodnicza w Los Santos


Traperhoff

Rekomendowane odpowiedzi

yJ5KCMG.png

naTqDnE.png

Witam, jestem Traperhoff - Junior Pressman z Project News. W dzisiejszym artykule przedstawię państwu firmę ogrodniczą, która od lat oferuje swoje usługi w Los Santos. Przedstawię również życiorys samego właściciela oraz jego inne poboczne firmy, ale dzisiaj głównie skupimy się właśnie tej firmie ogrodniczej. Udało mi się również znaleźć przykładowe zlecenia, które owa firma realizowała, więc też je państwu przedstawię. Znalazłem także osobę, która korzystała z ich usług. A nawet zgodziła się ze mną przeprowadzić wywiad. Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć miłego czytania.

VDgjwdI.png

Firma ogrodnicza, najważniejsze informacje

Wspomniana wyżej firma została założona 23 grudnia, 2018 roku. Założycielem oraz obecnym właścicielem jest Mark Husenberg, który tę firmę nazwał Garden Home. Jak sama nazwa mówi, firma oferuje szeroko pojęte usługi związane z ogrodami. Swoją sławę zdobyła poprzez oferowanie bardzo dobrej jakości, do żądanej ceny. Brak konkurencji w tej dziedzinie tylko przyśpieszył ten proces, tym samym pokazując jak bardzo potrzebna jest taka firma. Najsławniejsze osoby, mające wielkie wille korzystają właśnie z usług tejże firmy od lat, promując oraz polecając ją na swoich mediach. Ambasadorem Garden Home jest prezydent Los Santos, czyli Josef Bratan. Firma jest bardzo popularna nie tylko w Los Santos, bowiem nawet w San Fierro często się o niej mówi, jakoby miała niedługo otworzyć działalność również na tamtych terenach. Mark zatrudnia aktualnie około 50 pracowników, wliczając w to pracowników biurowych. Samych osób zajmujących się ogrodami jest około 30. Każde zlecenie obejmuje jeden skład ogrodników, który liczy 5 osób. Pracownicy biurowi natomiast zajmują się głównie przyjmowaniem nowych zleceń oraz monitorowaniem jakości usług, ponieważ każdy pracownik ma na głowie kamerkę, gdzie na podstawie nagrania jest oceniana jego praca. Nie można zapomnieć także o promocji firmy, którą owi pracownicy również się zajmują, co wychodzi bardzo dobrze. Na instagramie, oficjalny profil 'Garden Home' posiada ponad 15 milionów followersów a opinie, które może wystawić każdy klient korzystający z tych usług są celujące. Nie ma żadnej, ale to żadnej opinii negatywnej na temat samej pracy oraz obsługi firmy, co tylko pokazuję jaka jakość musi być oferowana przez nią. Swoją sławę firma zawdzięcza również poprzez przypadkowy program telewizyjny emitowany w całym San Andreas, noszący tytuł "Good Work or not?", gdzie owi pracownicy Marka byli w ukrytej kamerze, a swoje zadanie wykonali perfekcyjnie. Co ciekawe, Mark zatrudnia tylko osoby pochodzące z dzielnicy Jefferson, niestety nie wiadomo dlaczego tak jest, natomiast postaram się go o to spytać w wywiadzie przeprowadzonym później. Sama rekrutacja do firmy jest specyficzna, a żeby mieć jakieś szansę na dołączenie w ich szeregi, trzeba spełniać szereg wymogów, które zresztą jest dość sporo. To wszystko dlatego, aby maksymalnie zminimalizować możliwość zatrudnienia niekompetentnego pracownika, który mógłby zniszczyć renomę firmy. Jeżeli jednak uda się komuś dołączyć do firmy, a swoje zadanie osoba będzie wykonywała bardzo dobrze otrzyma godne oraz adekwatne wynagrodzenie, które niejednokrotnie przewyższa tygodniowe zarobki niektórych osób. Mimo iż tak jak mówiłem, ceny są adekwatne do oferowanej jakości, nie jest najtaniej. Za każde zlecenie nawet najprostsze pobiera kwotę w wysokości 5000$, a w zależności od skomplikowania oraz długości zlecenia kwota ta oczywiście wzrasta. Biorąc pod uwagę oczywiście też ilość zleceń, których jeden skład może wziąć w ciągu jednego dnia to kwota wypłaty dziennej nie jest niższa od 1000$, a warto pamiętać, że średnia krajowa Los Santos wynosi 7000$. Wracając jeszcze do punktu apropos rekrutacji w szeregi firmy, to można do niej dołączyć tylko w wyznaczonym czasie. Nie ma takiego czegoś, że osoba zainteresowana zgłasza się do firmy i jest sprawdzana. Trzeba czekać, na oficjalny komunikat ze strony Garden Home ogłaszany zazwyczaj na mediach społecznościowych, oraz na samym bannerze obok firmy, że jest otwarta rekrutacja na ileś wyznaczonych miejsc. Obserwując rozwój firmy, takie właśnie rekrutacje odbywają się co około 5 miesięcy, bo patrząc na zarobki oraz perspektywę dalszej pracy to oczywiście mało kto sam z siebie porzuca tę pracę. Natomiast w najbliższym czasie Mark chce powiększyć swoją działalność o parę innych miast, dlatego moim zdaniem możemy się spodziewać już niedługo kolejnego naboru, aczkolwiek nie wiadomo, z jakimi wymogami teraz się spotkamy. W internecie dosłownie roi się od różnych plotek, na temat, w którym mieście najpierw będzie otwierany Garden Home, najprawdopodobniej jednak będzie to właśnie wspomniane wyżej San Fierro, a od razu później Las Venturas. Tak jak mówię są to na razie tylko plotki, a więc musimy czekać na oficjalne informacje ze strony firmy, które zresztą będą podane w kilku najbliższych dniach.

VDgjwdI.png

 

Siedziba firmy

Główna siedziba firmy znajduje się w Los Santos, na dzielnicy Commerce. Niezmiennie od początku firmy właśnie w tym miejscu jest ich siedziba. Prezentowany budynek został wybudowany jeszcze w latach 90, gdzie główny remont przeprowadził właśnie Mark. Jest on właścicielem tego terenu od 2006 roku, przed firmą Garden Home wynajmował ten budynek dla innych miejscowych firm, oraz niejednokrotnie była to siedziba dla jego innej działalności, których swoją drogą miał, oraz ma naprawdę sporo. Sam budynek jest naprawdę spory, ma aż 14 pięter a każde ma po kilkaset metrów kwadratowych. Wchodząc od głównego wejścia do budynku na pierwszy rzut oka widzimy naprawdę sporą recepcję, mającą około 8 osobistych stoisk z indywidualnym pracownikiem. Co pokazuje tylko powagę oraz szacunek do klienta, że nie musi czekać na przyjęcie jego zlecenia. Sam wystrój wnętrza jest nowoczesny, ale nie przesadzony. Na ścianach wisi sporo dyplomów, nagród, czy różnych wyróżnień dla tej właśnie firmy. Nad każdym stoiskiem na recepcji znajduje się natomiast opis danego pracownika, jego ranga oraz zdjęcie. Jako iż jest to wyświetlane na tablecie, każdemu pracownikowi na jego zmianie się to zmienia, po włożeniu w odpowiednie miejsce identyfikatora. Idąc dalej, możemy zauważyć toalety dla klientów dość tradycyjne, ale schludne i zadbane. Wchodząc do korytarza, po bokach mamy wiele biur doradców dla klientów. Każde biuro wyposażone jest w najlepszej jakości kanapę oraz telewizor. Same biura są naprawdę bardzo ładne, jest porządek oraz ład. Nie ma tradycyjnych teczek, jak to w starszych czasach było, a każde dane co do zlecenia oraz klienta są zapisywane w komputerze. Jest to naprawdę bardzo dobra opcja i przy tym można zaoszczędzić naprawdę sporo potrzebnego w dzisiejszym świecie czasu. Dane te są bardzo mocno chronione oraz odpowiednio zabezpieczone. Nigdy nie było żadnego wycieku, więc klienci mogą być spokojni o swoje poufne informacje. W samym budynku znajdziemy również salon, w którym klienci mogą spocząć, obserwując przy tym na wielkim monitorze zlecenia w formie przed oraz po. Na stoliku natomiast jest katalog, w którym jest dokładnie opisane czym firma się zajmuję, i jakie może przeprowadzić czynności na danym ogrodzie. Nie ma tam natomiast podanych cen, bo każde zlecenie jest wyceniane indywidualne przez samego szefa firmy, czyli Marka. Na kolejnych piętrach są różne pokoje dla pracowników, bardziej prywatne, w których np. mogą się przebrać czy odpocząć po zleceniu. Nie zabraknie w budynku również hotelu, dla wszystkich zainteresowanych osób, nie tylko bezpośrednio klientów usług ogrodniczych. Z hotelem nie ma żadnego szału, jest to zwyczajny prosty hotel, dla przeciętnych ludzi. Mark woli się skupić na samej swojej firmie, a to jest tylko dodatkiem. Nie mogę zapomnieć również o parkingu, który jest dostępny dla klientów. Znajduję się on pod ziemią, a żeby na niego wjechać trzeba mieć specjalny kod, wydawany przy recepcji. To wszystko dlatego, żeby samochody przebywające tam były w stu procentach bezpieczne, pomijając już fakt ochrony oraz kamer na każdym kroku. Samych miejsc parkingowych jest około 100, nie udało mi się ich wszystkich zliczyć, ale z pewnością miejsca tam nie zabraknie. Będąc przy stronie zewnętrznej budynku, rzucają nam się w oczy rośliny oraz drzewa, czy też krzewy, które jak na taką firmę przystało są bardzo ładne oraz zadbane. Teren jest dobrze oświetlony, dlatego nawet w nocy bez problemu trafimy do siedziby.

qTm51Jq.gif

VDgjwdI.png

Życiorys, oraz wywiad z właścicielem

Udało mi się zdobyć parę informacji, co do życiorysu właściciela tego biznesu, czyli Marka Husenberga. Urodził się on w 1973 roku, na dzielnicy Jefferson. Wychowywany był przez samotną matkę, ojca niestety nigdy nie poznał, zostawił go, gdy był jeszcze noworodkiem. Dorastał w przeciętnych warunkach, jego dzieciństwo nie było jakieś specjalne w znaczeniu dobrobytu. Jego matka była nauczycielką, w pobliskiej szkole, gdzie uczyła języka polskiego. Jako dziecko w szkole podstawowej uczył się nawet dobrze, bo tak naprawdę jego mama go pilnowała na każdym kroku i kazała mu się uczyć. Jeżeli dostał jakąś złą ocenę, to od razu była o niej informowana. Jednak gdy już takową dostał, to nie miał żadnej kary, a jego mama starała mu się tłumaczyć rzeczy, których nie rozumiał i później się poprawiał. Jest to naprawdę dobry sposób na wychowanie dziecka, znacznie lepszy niż dyktowanie jakichś kar, czy też używanie przemocy w nadziei, że to poprawi osiągi w nauce. W tamtym wieku, jak każdy nastolatek uwielbiał grać na komputerze. Spędzał przy nim naprawdę sporo czasu, ale tylko w wolnych chwilach, gdy mama nie prosiła go o nic. Innym zainteresowaniem Marka było granie w piłkę nożną, lecz tylko hobbistycznie. Nie uczęszczał na żadne treningi, czy inne tego typu rzeczy. Po prostu lubił w szkole, czy w domu na podwórku pograć w piłkę nożną, nawet samemu, bo sprawiało mu to frajdę. Po skończeniu szkoły podstawowej postanowił pójść do technikum, na kierunek technik ogrodnik. Wtedy wybrał ten zawód, bo bardzo interesował się roślinami, a w swoim domowym ogrodzie to on dbał o wszystkie kwiaty oraz owoce. Jego osiągi w nauce nie zmieniły się, był naprawdę dobrym oraz pilnym uczniem, mimo mniejszej kontroli przez matkę. Szkołę udało mu się w końcu skończyć, a maturę zdał na dobrym poziomie. Po tych zdarzeniach zatrudnił się w pobliskiej knajpie, gdzie był kelnerem. Próbował dostać się na inne stanowiska, w innych firmach, lecz niestety się nie udało. Wszyscy mówili, że jest za młody oraz oczekiwali już większego doświadczenia. Praca w knajpie naprawdę sporo go nauczyła, a najbardziej oszczędzania. Przez okres dwóch lat udało mu się zebrać ponad 50.000$, które postanowił przeznaczyć na otwarcie swojej pierwszej firmy. Wybrał zupełnie inną branżę niż tą, w której się kształcił. Otworzył on sklep rowerowy, gdzie na zamówienie składał oraz naprawiał rowery. Nie wiadomo, co go podkusiło do tej decyzji, lecz nie była ona wcale taka zła. Może nie miał aż tylu klientów, by mógł w szybkim czasie odrobić zainwestowane pieniądze, ale zawsze zdobywał jakieś doświadczenie w kwestii bycia właścicielem firmy. Zatrudniał on w tamtym czasie dwie osoby, jego matkę oraz kolegę. Po minięciu kilku lat odsprzedał tę działalność innej osobie, niemalże podwajając kwotę inwestycji. Miał już dużo pieniędzy, a na pewno na tyle, by spróbować otworzyć kolejną firmę, tym razem bardziej przyszłościową. Poszedł po całości, za zarobione pieniądze oraz te, za które sprzedał działalność otworzył dwie firmy, zajmujące się odzieżą. Sprowadzał odzież głównie z Włoch, czyli z naprawdę dalekiego kraju. Jakość oraz cena zagwarantowała mu sporo sympatyków, a zainwestowana kwota zwróciła się w parę miesięcy. Mark zauważył, że przestaje już być młody, więc przyszedł czas na założenie rodziny. Znalazł sobie wybrankę, z którą postanowił się ożenić, a rok później miał z nią dziecko. Zamieszkali oni początkowo w małej kawalerce, gdzie miało to być tylko przejściowe mieszkanie, bo Mark miał pomysł, który mógł być gwarantem ich świetlanej przyszłości. Otworzył kolejną firmę, tym razem właśnie było to 'Garden Home', czyli firma ogrodnicza. Miał sporą wiedzę na ten temat, zdobytą oczywiście w szkole, więc postanowił to wykorzystać. Od samego początku był nastawiony na celującą jakość oraz najlepszą opinię w mieście, bo wiedział, że praktycznie nie ma konkurencji. No i to był strzał w dziesiątkę, odniósł spory sukces na ogólnokrajowej scenie. Prężnie rozwijał firmę, a po zarobieniu odpowiedniej ilości pieniędzy tak jak mówił, postanowił kupić jedną z najpiękniejszych willi w Los Santos, to wszystko by jego rodzina miała jak najlepsze warunki życia. Jego relacje z rodziną były znakomite, jego córka oraz żona wspierały go w tym co robił i jak mogły to pomagały. Mimo w miarę młodego nadal wieku, dawał radę prowadzić aż trzy firmy jednocześnie. Pracował po parenaście godzin dziennie, w każdej z firm. Firmy związane z odzieżą rozwijały się na tyle dobrze, że mógł pozwolić sobie na zatrudnienie jego zastępcy, który przejął część jego obowiązków. To naprawdę go odciążyło i dało więcej czasu do poświęcenia nad firmę ogrodniczą, która była jego priorytetem, bo wiedział, że będzie z tego dobry biznes. Mimo znakomitych opinii oraz wielu klientów chciał iść za ciosem, i rozwijać jeszcze bardziej tę firmę. Przyjął zlecenie od samego Josefa Bratana, które było jednym z największych w jego dotychczasowej karierze. Swoją pracę, wraz z zespołem wykonał znakomicie, a Josef Bratan postanowił zostać ich ambasadorem. To dodało mu tylko jeszcze większego rozgłosu, a znakomitych opinii nie można było zliczyć. Obecnie Mark wiedzie spokojne życie ze swoją rodziną, oczywiście dalej nadzorując wszystkie swoje działalności, a w szczególności 'Garden Home'. Poniżej prezentuję wille pana Marka, gdzie mieszka razem z rodziną.

1TafeRT.gif

XGwBbve.png

Tak jak wspomniałem, udało mi się przeprowadzić krótki wywiad z Markiem Husenbergiem, czyli opisywanym w dzisiejszym artykule właścicielem firmy ogrodniczej.

Gzqqb1L.png

RT: @TraperhoffMH: Mark Husenberg

RT: Witam pana serdecznie, mogę zająć chwilę?
MH: Tak oczywiście, a o co chodzi?
RT: Rozmawiałem z panem wcześniej przez telefon, mieliśmy porozmawiać na temat pana firmy ogrodniczej, ale i nie tylko.
MH: Aa tak, pamiętam. Przepraszam, mam ostatnio wiele na głowie. Możemy zaczynać.
RT: Dobrze, a więc na początku chciałbym zapytać jak panu idzie z prowadzeniem wszystkich pana działalności, nadal daje pan sobie dobrze rade?
MH: Tak, już przyzwyczaiłem się do takiej ilości obowiązków, ale też mam więcej ludzi do pomocy mi z moimi obowiązkami. Wie pan, jestem już coraz starszy, często zapominam paru rzeczy, dlatego warto mieć osoby, które to mimo wszystko nadzorują.
RT: Rozumiem, a ile ma pan na obecny moment lat?
MH: Mam 48 lat.
RT: Co pan gada, młody chłop z pana. Chciałbym przejść jeszcze do pana rodziny, wszystko z nią w porządku?
MH: Tak, z moją rodziną wszystko jest dobrze. Córka niedawno zdała maturę i wybiera się w moje ślady na taki sam kierunek.
RT: No to super, będzie miał pan godną następczynie. Teraz chciałbym porozmawiać o pana przeszłości, nie ma pan nic przeciwko?
MH: Oczywiście, że nie. Śmiało pytaj.
RT: Jak pan wspomina swoje dzieciństwo?
MH: Wspominam je bardzo dobrze, mimo iż nie miałem ojca. Mama zawsze stawała na głowie, aby zapewnić mi dobrobyt i godne życie. Pracowała od rana do nocy, bo jak wiadomo nauczycielką jest się nie tylko w szkole, ale i w domu.
RT: To bardzo mnie to cieszy, mam nadzieję, że z nią również wszystko w porządku. A szkoła średnia, jak pan ocenia swój wybór?
MH: Z mamą wszystko w porządku, odwdzięczam się jej za pomóc w dzieciństwie, niczego jej nie brakuje zapewniam. Co do szkoły średniej, był to mój najlepszy wybór w życiu, dlatego też nie próbuje zmienić decyzji córki, bo wiem, że z tego będzie mogła godnie żyć i zarabiać, chociażby w mojej firmie, a później swojej, bo oczywiście to ona przejmie po mnie ten biznes.
RT: Super, miał pan w swojej karierze sporo biznesów, czy któregoś pan żałuję?
MH: Nie żałuję, bo każdy biznes, który miałem czegoś mnie nauczył. Jeżeli nie dał on dobrego zarobku, to dał sporą lekcje na przyszłość. 
RT: Dla wielu osób pan jest autorytetem, co może pan poradzić ludziom, którzy się na panu wzorują?
MH: Autorytet to wielkie słowo, ale na pewno poradziłbym zawsze dążyć do celu pomimo przeciwności losu i z każdego dnia brać lekcje. Ja osobiście każdego wieczora analizowałem sobie poszczególny dzień, co mogłem zrobić lepiej.
RT: Jeżeli chodzi o pana firmę, czyli 'Garden Home' krążą plotki, że planuje pan otworzyć kolejne oddziały na inne miasta w stanie San Andreas, czy to prawda?
MH: Plotki plotkami, nie zawsze warto im ufać, ale w tym przypadku to prawda. Otrzymujemy codziennie setki zapytań, czy nasza firma oferuję swoje usługi na terenie innych miast, na co zawsze odpowiadamy, że nie. Dlatego to był jeden z powodów, dla którego postanowiliśmy poszerzyć naszą działalność o kolejne miasta.
RT: Rozumiem, a jakie miasto najpierw planuje pan uraczyć obecnością firmy?
MH: Na samym początku, otworzymy oddział firmy w San Fierro, a następnie w Las Venturas. 
RT: A czy wymogi w rekrutacji będą podobne do tych, które są obecnie?
MH: Podobne, oczywiście nie będę mógł zatrudniać osób, tylko i wyłącznie z Jefferson, bo to się mija z celem. Lecz na pewno znajdę miejsce, z którego chętnie będę zatrudniał osoby.
RT: Jeżeli jesteśmy już przy temacie tej dzielnicy, mogę spytać, dlaczego zatrudnia pan osoby właśnie tylko z Jefferson?
MH: Urodziłem się tam, dużo osób mi stamtąd pomagało, dlatego teraz ja mogę pomóc im. Dodatkowo lubię, jak mam same zaufane osoby w firmie, a praktycznie każda osoba z każdą się znają, bo pochodzą z tej samej dzielnicy.
RT: Rozumiem, chciałbym spytać również o siedzibę firmy w innych miastach, ma pan już wyznaczone miejsce, w którym chciałby pan otworzyć działalność?
MH: Na ten moment jeszcze nie, szczerze mówiąc otworzenie innych oddziałów nastąpi dopiero w nowym roku, dlatego do tego momentu jest jeszcze sporo czasu. Nie mogę sobie pozwolić, na jakiekolwiek błędy w tym temacie, bo firma mogłaby ucierpieć, chociażby na wizerunku.
RT: No ma pan rację, każdy pana pracownik musi mieć kamerę na głowię, czy jest to naprawdę aż tak konieczne?
MH: Tak, w ten sposób unikamy obijania się w pracy i możemy dobrze wycenić pracę danego pracownika.
RT: Dobrze, nie będę panu już zajmował czasu, dziękuję bardzo za rozmowę i mam na dzieje, że niedługo znów się spotkamy.
MH: Dziękuję również, na pewno będzie jeszcze okazja.

8TDFYbM.gif

XGwBbve.png

Postanowiłem przedstawić państwu parę przykładowych zleceń firmy Garden Home.

VDgjwdI.png

Przykładowe zlecenie, #1

Pierwsze przykładowe zlecenie, było od właściciela zakładu bukmacherskiego Top Betting. Na ich terenie firma miała się podjąć całkowitego odświeżenia starych drzew, krzewów oraz kwiatów. Całe zlecenie trwało około 3 dni i po tym czasie teren zakładu bukmacherskiego odżył. Nie trzeba nikomu mówić, że kolejny raz firma spisała się na medal, a efekty można podziwiać cały czas. Za wykonaną robotę, właściciel zakładu musiał zapłacić 20.000$, z racji na długość zlecenia oraz same zadania z nim związane. Posadzone zostało około 20 nowych drzew, krzewy zostały odpowiednio obrobione, aby nie wystawały na ulice, a same kwiaty znajdujące się na terenie zostały zmienione. Dodatkowo trawa, która no powiedzmy sobie wprost zarastała przed zakładem została odpowiednio skrócona i zaimplementowany został w nią specyfik, który hamuje jej porost. Po zakończeniu zlecenia Top Betting wystawił celującą opinię o usługach Garden Home, a sam Mark przyznał rabat dla klientów Top Betting wynoszący 5% mniej zapłaty do zlecenia przez następny tydzień oczywiście tylko i wyłącznie dla klientów Top Betting. Poniżej zamieszczam państwu efekty pracy osób z Garden Home.

bqTagYt.gif

VDgjwdI.png

Przykładowe zlecenie, #2

Drugim przedstawionym przeze mnie zleceniem, będzie charytatywne odświeżenie roślin na drogach Los Santos. Firma nie otrzymała zapłaty za tą pracę i wykonała ją całkowicie za darmo z dobrego serca. Odświeżyła ponad 30 miejsc, w różnych zakątkach Los Santos, gdzie na drodze stały kwiaty, drzewa czy krzewy. Zlecenie te trwało dość długo, bo nie było one priorytetowe. Całe miasto udało się natomiast ogarnąć w ciągu miesiąca, a tak jak wspomniałem była to praca charytatywna, czyli po godzinach. To pokazuje tylko zaangażowanie Garden Home w życie Los Santos, za co została firmie przyznana nagroda przez samego prezydenta, czyli Josefa Bratana. Zareklamował on ich w międzynarodowym programie telewizyjnym, nadawanym bezpośrednio z jego pałacu i postanowił zostać ich ambasadorem. Od tego czasu, Josef chętnie korzysta z usług firmy i poleca ją na każdym kroku różnym ludziom. W nagrodę każdy pracownik, który przyczynił się do odnowienia roślinności na ulicach otrzymał dyplom oraz medal pomocnika roku Los Santos. Poniżej również przedstawiam parę zdjęć, z wykonanej pracy.

Gt1sTGb.gif

Gb2fY8N.gif

VDgjwdI.png

Przykładowe zlecenie, #3

Trzecim przykładowym zleceniem, było odnowienie wszystkich drzew i roślin znajdujących się przed hotelem County. Zlecenie zlecił sam właściciel owego hotelu, gdzie patrząc na opinię oraz osoby reklamujące Garden Home postanowił sprawdzić, czy naprawdę jest tak super jak piszą w internecie. Przed hotelem nie było zbyt dużo rzeczy do ogarniania, a całe zlecenie zakończyło się w jeden dzień. Kwota zapłaty oscylowała w okolicach 8.000$, a więc cena jak najbardziej adekwatna do obowiązków. Odświeżone zostały drzewa, a krzewy i rośliny posadzone na nowo. Trawa będąca na tym terenie również została skoszona oraz polana specyfikiem hamującym porost. Właściciel był zachwycony efektem, jak i sami klienci, którzy po zobaczeniu tych cudów postanowili również zadbać o swój ogród, oczywiście z pomocą firmy Garden Home. Ponownie firma od właściciela otrzymała opinię celującą i od tamtego momentu korzysta z ich usług. Poniżej również fotografie związane z pracą Garden Home.

g55iQrW.gif

VDgjwdI.png

Przykładowe zlecenie, #4

Ostatnim już prezentowanym przeze mnie przykładowym zleceniem, będzie zlecenie pochodzące od właściciela parku, na ulicy Glen Park. Właściciel chciał kompletnego odmienienia tego terenu, skoszenia trawy, posadzenia nowych drzew oraz kwiatów, a krzewy miały zostać odpowiednio skrócone. Zlecenie z racji, że było dość skomplikowane trwało 5 dni roboczych. Cena, jaką musiał zapłacić właściciel za tą pracę wynosiła dokładnie 35.000$. W tym przypadku już po rabacie, bo ów właściciel już któryś raz kolei korzysta z ich usług, dlatego firma postanowiła przyznać mu rabat wynoszący 5%. Park po tych pracach prezentuje się znakomicie, od razu widać wielką zmianę oraz ciężką pracę w to włożoną. Po zakończonej pracy właściciel bardzo podziękował za wykonaną robotę i po raz kolejny już wystawił ocenę celującą na wszystkich ich serwisach społecznościowych. Był naprawdę zachwycony wynikami tej współpracy i nawet stworzył specjalny banner będący tuż obok parku, kto ów park tak zmienił. Poniżej zdjęcia przedstawiające park w momencie już po usłudze.

Y8CREqS.gif

XGwBbve.png

Przeprowadziłem krótki wywiad, z właścicielką willi w Los Santos, która korzystała z usług Garden Home. O to co miała mi do przekazania.

Gzqqb1L.png

WNBtxCF.gif

RT: @Traperhoff| W: Właścicielka

RT: Dzień dobry, dziękuję bardzo, że zgodziła się pani przeprowadzić ze mną wywiad na temat pracy Garden Home. Możemy zaczynać?
W: Dzień dobry, nie ma najmniejszego problemu to dla mnie zaszczyt. Tak oczywiście, możemy zaczynać.
RT: Dobrze, na początku chciałbym spytać, jakie ma pani doświadczenia z tą właśnie firmą?
W: Doświadczenia mam bardzo dobre, wykupiłam zlecenie na ogarnięcie mojego podjazdu gdzie było trochę roślin i drzew.
RT: Jak spisała się firma Garden Home i ile pani musiała za usługę zapłacić?
W: Spisała się perfekcyjnie, od tamtego czasu mój podjazd wygląda znakomicie, a każdy, kto do mnie przyjeżdża pochwala ich pracę, gdzie wtedy z czystym sercem polecam ich usługi. Co do samego zlecenia, musiałam za nie zapłacić 15.000$, a trwało ono zaledwie dwa dni. Dlatego jak dla mnie jest to adekwatna kwota do szybkości realizacji oraz jakości oferowanej przez firmę i na pewno nie raz skorzystam jeszcze z ich usług.
RT: Bardzo fajnie, wystawiła pani jakąś ocenę na ich mediach społecznościowych?
W: Tak, oczywiście nie mogło być innej opinii aniżeli celująca. Choć dla mnie to i tak mało, bo naprawdę cudnie to wszystko teraz wygląda.
RT: A czy otrzymała pani rabat na kolejne zakupione usługi?
W: Niestety nie, z tego, co się dowiedziałam, rabat otrzymuje się po trzech normalnie płatnych usługach, i otrzymuje się go w wysokości 5% na kolejne zlecenie. A jak nadal będą oferowali taką jakość, to na pewno będę częściej korzystała z tych usług.
RT: Nic nie zanosi na to, aby miała się ta firma pogorszyć. A czy była pani osobiście w ich siedzibie, czy załatwiała to pani telefonicznie?
W: Ja załatwiałam telefonicznie, ale moja koleżanka była osobiście. Ponoć siedziba jest piękna, bardzo łatwo można tam dojechać a parking jest bardzo duży i pomieści sporo aut. Następnym razem pojadę tam i sama sprawdzę, będzie to na pewno ciekawe przeżycie.
RT: Polecam bardzo serdecznie, sam tam byłem i jest naprawdę pięknie. A czy ktoś z pani rodziny korzystał z ich usług?
W: Z tego, co mi wiadomo to nie, większość mojej rodziny mieszka w blokach, gdzie próżno szukać jakichkolwiek roślin czy drzew do odświeżenia. A nawet jeśli są, to leży to w rękach właściciela bloku a nie samych mieszkańców.
RT: No tak, ma pani racje. Zbliżamy się do końca wywiadu, czy chce pani jeszcze coś powiedzieć?
W: Nie, wszystko, co chciałam to już powiedziałam, ale może pan zrobić zdjęcie mojego odświeżonego podjazdu i użyć go w artykule, jest piękny prawda?
RT: No oczywiście, jest naprawdę ładny. Zatem dziękuję bardzo i mam nadzieję, że do zobaczenia.
W: Do zobaczenia!

3swakui.gif

XGwBbve.png

Bardzo dziękuję za przeczytanie mojego artykułu, mam nadzieję, że się podobało. Widzimy się już niebawem.

JT6VYg3.png

Autor: @Traperhoff

Grafiki: @Aiishan

Korekta: @Rafaal

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Siema! Jako, że odwiedziłeś/aś naszą stronę jesteśmy zmuszeni poinformować Ciebie o tym jak wykorzystujemy i przetwarzamy Twoje dane osobowe. Prosimy Ciebie o zapoznanie się z tym linkiem: Polityka prywatności. Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.